Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Koniec siatkówki w stolicy?

Koniec siatkówki w stolicy?

Józef Wojciechowski, właściciel J.W. Construction i jednocześnie prezes piłkarskiej Polonii, już od jakiegoś czasu uzależniał dalsze sponsorowanie Politechniki od tego, ile będzie musiał zapłacić za wynajem stadionu przy Konwiktorskiej.

Na wczorajszym spotkaniu Komisji Sportu Rady Warszawy z przedstawicielami Polonii zapadła decyzja, że klub podpisze umowę na warunkach zaproponowanych przez WOSiR. Do tej pory czynsz wynosił 6 tys. zł. Teraz Polonia będzie płacić 30 tys. zł.

Negocjujemy już dwa tygodnie, ale wciąż stoimy w miejscu. Dlatego podpiszemy umowę, bo bylibyśmy idiotami, gdybyśmy teraz zaczęli szukać nowego stadionu. Będziemy się jeszcze targować, choć nie mamy już nadziei na obniżenie stawek, które, naszym zdaniem, są zdecydowanie za duże – mówi rzecznik prasowy Polonii i J.W. Construction Piotr Ciszewski.



Co taka decyzja oznacza dla Politechniki? – Musimy szukać oszczędności, dlatego wycofujemy się z dalszego sponsorowania siatkarzy. Jedna z miejskich urzędniczek stwierdziła, że to z naszej strony terroryzm. Jednak dla nas to miasto jest terrorystą. Swoją decyzją władze stolicy zmusiły nas do tak radykalnych posunięć. Miarka się przebrała – mówi stanowczo Ciszewski.

Duża dziura w budżecie

Co na taką decyzję szefa J.W. Construction działacze siatkarskiego klubu?– Nie jesteśmy dla pana Wojciechowskiego żadną kartą przetargową. Tak być nie może. Za dużo zrobiliśmy, żeby nas tak traktować – grzmi Jolanta Dolecka, prezes Politechniki.

Jak twierdzi Dolecka, już w styczniu ubiegłego roku J.W. Construction przestało pomagać drużynie mimo ważnej umowy sponsorskiej. Zespół popadł przez to w finansowe tarapaty, ale rzutem na taśmę utrzymał się w lidze. Po sezonie Dolecka wynegocjowała, że spółka Wojciechowskiego dalej będzie pomagać siatkarzom, ale już na innych warunkach. Firma deweloperska miała przekazać 600 tys. zł rocznie. To ok. 1/3 budżetu stołecznego klubu.

Przed tym sezonem przekazaliśmy połowę tej sumy. Resztę uzależnialiśmy od wyników. Mogliśmy zerwać umowę, gdyby Politechnika była po pierwszej rundzie poniżej szóstego miejsca (Akademicy zajmowali wtedy siódmą pozycję – przyp. red.). Mieliśmy jednak nadzieję, że uda nam się sponsorować oba stołeczne kluby – przekonuje Ciszewski.

Upadłość na horyzoncie

J.W. przekazało nam 300 tys. zł, ale to były zaległości za poprzednie rozgrywki. Na ten sezon nie dostaliśmy nic – ripostuje zdenerwowana Dolecka.

Trudno się dziwić tym emocjom, bo sytuacja stołecznego klubu wkrótce może stać się dramatyczna. Już teraz zawodnicy nie dostają regularnie swoich pensji. To nie koniec kłopotów. Powód? J.W. Construction, które posiada aż 75 procent akcji klubu, może wkrótce doprowadzić do jego upadłości, a to może oznaczać wycofanie z ligi.

Jeśli klub szybko nie znajdzie nowego sponsora, który odkupi od nas udziały, Politechnice grozi upadłość – zapowiada Ciszewski. – Na razie nie otrzymaliśmy oficjalnego pisma o wycofaniu się sponsora. Jednak wiem, na co stać pana Wojciechowskiego. On co chwilę zmienia zdanie – kończy prezes Dolecka.

źródło: Życie Warszawy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2009-02-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved