Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Andrzej Drozdowski: Chcieliśmy Openchowską w klubie

Andrzej Drozdowski: Chcieliśmy Openchowską w klubie

fot. archiwum

- Rozmawialiśmy o tym z samymi zawodniczkami. One są najważniejsze, a bez ich zdania nie podjęlibyśmy takiej decyzji - mówi o zmianie trenera siatkarek Budowlanych prezes toruńskiego klubu Andrzej Drozdowski.

Siatkarki Budowlanych/Nesta w tym sezonie nie zawodzą. Torunianki od początku rozgrywek są w czołówce zaplecza ekstraklasy. Jednak dobre wyniki nie wystarczyły. W klubie zmieniono szkoleniowca. Ewę Openchowską zastąpił współpracujący z klubem Mariusz Soja.

Filip Łazowy: Toruńskie siatkarki są w czołówce tabeli. Po co zmieniać trenera?

Andrzej Drozdowski:Tak, jak wszędzie, tak i w naszym klubie dochodzi do zmian. Wraz z zarządem obserwowaliśmy sytuację i doszliśmy do wniosku, że obecnie lepszym trenerem będzie Mariusz Soja.



Kilka porażek w ostatnim czasie miało jakieś znaczenie?

Na pewno, również one się przyczyniły. Jednak nie był to jedyny powód naszej decyzji. Dokładnie to przemyśleliśmy. Rozmawialiśmy także z samymi zawodniczkami o sprawie obsady szkoleniowca. One są przecież najważniejsze. Bez ich zdania nie podjęlibyśmy takiej decyzji.

Trener Ewa Openchowska jest rozgoryczona.

Wiem, właśnie dostałem od niej pismo. To nie tak, że my zrezygnowaliśmy z trener Openchowskiej. Złożyliśmy jej propozycję pracy z jedną z grup młodzieżowych. Chcieliśmy, by została w klubie. Niestety, pani trener odrzuciła propozycję. Poza tym rozmawialiśmy, żebyśmy dali sobie czas. Ten sezon skończymy bez niej, ale w przyszłym znów będziemy budowali skład razem. Dzisiaj odpowiedź Openchowskiej brzmi jednak: "Nie". Może jak wszyscy ochłoniemy, wszystko się zmieni .

A cele dla drużyny?

Oczywiście, że nie. Przed rozpoczęciem rozgrywek naszym celem było miejsce w pierwszej "czwórce". Po zwycięstwie w Poznaniu nad AZS AWF (1:3, w setach – 17:25, 15:25, 25:15, 18:25) awansowaliśmy na trzecie miejsce. Jest zatem bardzo dobrze. Byłem na tym ostatnim meczu. Muszę powiedzieć, że nasza drużyna zagrała bardzo dobrze. To w dużej mierze także zasługa trener Openchowskiej. Niemożliwe jest to, by w ciagu kilku dni Soja zmienił grę zespołu .

* Rozmawiał Filip Łazowy

źródło: Gazeta Wyborcza

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-02-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved