Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Trzy punkty zostały w Rzeszowie

PlusLiga: Trzy punkty zostały w Rzeszowie

Siatkarze Asseco Resovii Rzeszów pokonali we własnej hali Domex Tytan AZS Częstochowa 3:0 i zachowują tym samym szanse na miejsce w "czwórce" przed fazą play-off.

Seta rozpoczął od błędu na siatce Andrzej Wrona. Do stanu 2:2 trwała wyrównana walka, po skutecznych zbiciach atakujących – Mlyakowa i Papke. Błąd nieczystego odbicia, as serwisowy Wrony, blok na Gierczyńskim i błąd przejścia linii środkowej Marcina Wiki, sprawił, że częstochowianie objęli prowadzenie 6:2. Trener Resovii – Ljubomir Travica zmuszony był wziąć czas. Po nim rzeszowianie wzięli się do odrabiania strat. Skutecznie zaatakował Papke, kontrę po świetnej obronie Ignaczaka wykorzystał Wika, a „gwoździa” wbił Hernandez (7:6). Po dwóch udanych blokach – na Gradowskim i Mlyakowie, obie ekipy zeszły na pierwszą przerwę techniczną przy prowadzeniu Resovii 8:7. Walka zaczęła toczyć się punkt za punkt, skutecznie atakowali skrzydłowi obu drużyn, ale cały czas to rzeszowianie byli o jedno „oczko” przed rywalem. Na dwupunktowe prowadzenie częstochowianie wyszli po asie serwisowym Zbigniewa Bartmana (13:12) i ataku Mlyakowa. Rzeszowianie szybko jednak wyrównali. Popularny „Zibi” popsuł zagrywkę, a świetnie zbił Gierczyński – 14:14. Na drugą przerwę techniczną obie ekipy schodziły przy nieznacznej przewadze gości (16:15). Kolejna dwa oczka częstochowianie zdobyli dzięki świetnej postawie swojego atakującego i asie serwisowym Gradowskiego. Travica przeprowadził zmianę. Za Gierczyńskiego pojawił się Łuka. Jednak to goście powiększyli przewagę do 3 punktów (21:18). Resovia zaczęła odrabiać straty. Gdy zagrywkę zepsół Drzyzga, a asem popisał się Wika, Radosław Panas poprosił o czas dla swojej drużyny (21:20). Po nim gospodarze postawili blok, a chwilę później kontrę skończył Papke – 22:21. Ostra wymiana nic nie zmieniła, a Perłowski popisał się asem serwisowym i to Resovia miała pierwszą piłkę setową (24:22). O czas ponownie prosił trener Panas. Po powrocie skutecznie zbił Mlyakow, ale chwilę później ze środka odpowiedział Hernandez i zakończył seta – 25:23.

Drugą partię dobrym atakiem rozpoczął Wika, a chwilę później został zablokowany Mlyakow (2:0). Częstochowianie wyrównali po bloku na Perłowskim. Jednak po skutecznym ataku ze środka Perłowskiego i błędzie Fabiana Drzyzgi, Resovia wyszła na 2 oczka przewagi. Od tego momentu walka toczyła się punkt za punkt. Przy stanie 7:6 dla Resovii na parkiecie pojawił się Gunia w miejsce Wrony. Po przerwie technicznej skutecznie zaatakował Wika, w następnej akcji odpowiedział mu Bartman i na tablicy widniał wynik 9:7 dla Resovii. Po dobrym zbiciu Bartmana i bloku na Gierczyńskim, częstochowianie tracili już tylko jedno „oczko”(10:9), jednak dwie kolejne akcje padły łupem gospodarzy. Radosław Panas poprosił o czas. Tuż po powrocie na parkiet świetnie zbił Mlyakow (12:10). Cztery kolejne punkty dopisali do swojego konta rzeszowianie. Najpierw skutecznie zaatakował Papke, chwilę później „Akademicy” popełnili błąd w ataku wymuszony złym przyjęciem, a świetnie zbił „Gierek” (15:10). Niemoc swojej drużyny przerwał Bułgar, który przebił się przez blok. Po autowej zagrywce Bartmana, ekipy zeszły na drugą przerwę techniczną. Trener Panas zdecydował się na podwójną zmianę. Pojawił się Stelmach i Janeczek, którzy zmienili Mlyakowa i Drzyzgę. Resovia zaczęła kolejną serię od stanu 16:12. Ze środka skończył Hernandez, a chwilę później wykorzystał przechodzącą piłkę. O drugi już czas poprosił Radek Panas. Po powrocie na boisku Janeczek popełnił błąd przejścia linii środkowej. W teamie gości pojawił się Wierzbowski, zmieniając Gradowskiego. Złą serię częstochowian przerwał skutecznym atakiem Janeczek – 19:13. Dwa razy dobrze zbił atakujący gospodarzy, na co zareagował Zbigniew Bartman, ale był to tylko jeden punkt w morzu potrzeb częstochowian (21:14). Po agresywnym bloku na siatce wykonanym przez Andrzeja Stelmacha, częstochowianie zdobyli swój ostatni punkt w secie (22:15). Trzy kolejne padły łupem Resovii. Zagrywkę zepsuł Bartman, a później dwa asy posłał Wika, kończąc seta – 25:15.



Trzecia odsłona zaczęła się od skutecznego ataku Mlyakowa. Szybko wyrównał Wika, dynamicznie zbijając z szóstej strefy. Trwała wyrównana walka, jednak tym razem to goście mieli przewagę. W obronie szalał Ignaczak, ale koledzy nie wykorzystali kontr. Po błędzie dotknięcia siatki było już 6:4 dla częstochowian. W trudnej sytuacji dobrze poradził sobie Wika. Atak w aut Mlyakowa zmniejsza przewagę częstochowian do jednego „oczka”, ale w następnej akcji znowu świetnie zbił Bartman i mieliśmy pierwszą przerwę techniczną przy stanie 8:6 dla AZS-u. Po niej w aut zaatakował Papke, co dało trzeci punkt przewagi siatkarzom z Częstochowy. W tym momencie podopieczni Panasa „stanęli w miejscu”, a rzeszowianie ruszyli do odrabiania strat. Piłka po zagrywce Bartmana wylądowała w siatce, na bloku złapany został Gradowski, a po rękach w aut piłkę wypchał Papke (9:9). To zmusiło trenera „Akdemików” do wzięcia czasu. Po nim pomyślna seria Resovii trwała nadal. Perłowski zdobył punkt po asie serwisowym, a blok skutecznie zatrzymał najpierw Mlyakowa, a później Gradowskiego. Po tym skutecznie zbił Papke i o kolejny czas poprosił Radosław Panas. Słaba postawa w przyjęciu Gradowskiego zmusiła trenera do zmiany. W jego miejsce pojawił się Wierzbowski. Po ataku ze środka Nowakowskiego i bloku na Hernandezie było 15:12 dla Resovii. Autowa zagrywka Mlyakowa sprowadziła drużyny na drugą przerwę techniczną. Po popsutym serwisie Gierczyńskiego i wygranej przepychance na siatce Woickiego było 17:13. Dwa kolejne „oczka” zdobyli częstochowianie, a konkretnie Nowakowski. Najpierw skutecznie zaatakował ze środka, a później posłał asa. Pojedyncze ataki częstochowian nie mogły jednak odmienić losu seta. Po dobrym ataku Mlyakowa, trener Panas zmienił Stelmacha, za którego wszedł Drzyzga. As Bartmana zmniejszył prowadzenie Resovii do trzech oczek. O czas prosił Ljubomir Travica. Krótko po nim ostatni punkt w secie zdobył dla swojej ekipy Mlyakow, atakując po bloku w aut (22:19). Skuteczny atak Pawła Papke, dotknięcie siatki przez Mlyakowa i świetny atak Gierczyńskiego pozwolił rzeszowianom wygrać seta i mecz – 25:19. Warto dodać, że w ostatniej akcji w roli rozgrywającego wystąpił, niesamowicie grający przez cały mecz w obronie, Krzysztof Ignaczak.

MVP spotkania został wybrany Łukasz Perłowski

Asseco Resovia Rzeszów – Tytan Domex AZS Częstochowa 3:0

(25:23, 25:15, 25:19)

Składy zespołów:

Resovia Rzeszów: Wika, Papke, Woicki, Hernandez, Gierczyński, Perłowski, Ignaczak (libero) oraz Łuka, Kusior

AZS Częstochowa: Drzyzga, Bartman, Nowakowski, Mljakow, Gradowski, Wrona, Zatorski (libero) oraz Gunia, Stelmach, Janeczek, Wierzbowski

Zobacz również:

Wyniki 15. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2009-01-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved