Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > PlusLiga Kobiet: Ważne trzy punkty wrocławianek

PlusLiga Kobiet: Ważne trzy punkty wrocławianek

fot. archiwum

Gwardia Wrocław pokonała na własnym parkiecie Calisię Kalisz 3:1. Ten wynik pozwala podopiecznym trenera Błaszczyka poważnie myśleć o miejscu w pierwszej ósemce.

Spotkanie rozpoczęło się od dobrej i wyrównanej gry obu ekip. Po udanym zbiciu z lewego skrzydła Anity Chojnackiej i bardzo trudnej zagrywce Magdaleny Wawrzyniak na tablicy wyników 6:4 dla Calisii. Zawodniczkom Gwardii Wrocław udało się jednak odrobić straty i był remis 7:7. Od tego momentu rozpoczęła się wyrównana walka punkt za punkt, która trwała do stanu 12:11. W ataku nie do zatrzymania była Katarzyna Mroczkowska , która popisywała się efektownymi zbiciami. Zespół z Wrocławia podbijał ataki kaliszanek, wykorzystywał kontry, a na dodatek podopieczne Mariusza Pieczonki same popełniały proste niewymuszone błędy. Taki obraz gry utrzymywał się do stanu 17:11. Następnie siatkarki Calisii zdobyły jeszcze dwa punkty i znów zaczęły się „gubić” (21:13). W tym momencie na parkiecie pojawiła się Ewelina Toborek , która zmieniła Dominikę Sieradzan . Środkowa kaliskiego zespołu weszła tylko na zagrywkę, bowiem po wykonaniu kilku trudnych serwisów opuściła boisko 21:16. Zawodniczki wrocławskiego zespołu pewnie zwyciężyły w tej partii 25:19.

 

Początek drugiej odsłony należał do kaliszanek, które prowadziły 4:2. Duży w tym udział kapitan kaliskiego zespołu – Anny Woźniakowskiej , która skutecznie atakowała. Długo z prowadzenia nie cieszyły się jednak podopieczne Mariusza Pieczonki, bowiem dobre zbicia „gwardzistek” dały remis 7:7. Od tego momentu inicjatywę na parkiecie przejęły wrocławianki, gdyż ustawiały szczelny blok i wykorzystywały błędy rywalek 13:8. As Eweliny Toborek i niezwykle mocne zbicia Anity Chojnackiej zapoczątkowały odrabianie strat w kaliskim zespole 15:11. Taki rezultat nie zadowolił kaliszanek, które w dalszym ciągu kontynuowały natarcie. Podopieczne Mariusza Pieczonki grały skutecznie na siatce, wykonywały trudne zagrywki, z którymi nie mogły poradzić sobie przyjmujące drużyny z Wrocławia (16:14). Następnie autowy atak Aleksandry Szafraniec i kiwka Sylwii Wojcieskiej dała remis 16:16. Niestety i tym razem podopieczne Mariusza Pieczonki nie potrafiły utrzymać dobrego poziomu gry, bowiem nie kończyły ataków i „nadziewały się” na wysoki mur wrocławskiego zespołu 19:16. Anita Chojnacka obiła blok i nie porozumienie w Gwardii zniwelowało część strat 19:18. Udane ataki Bogumiły Barańskiej pozwoliły uzyskać Gwardii trzypunktowe prowadzenie, ale i tym razem kaliszanki doprowadziły do wyniku 21:20. W tym momencie o czas dla swojej drużyny poprosił Rafał Błaszczyk . Przerwa wpłynęła mobilizująco na wrocławianki, które zwyciężyły w tym secie 25:22.



 

Trzeci akt kaliszanki rozpoczęły od mocnego uderzenia. Po autowej zagrywce Aleksandry Kruk , bloku na Katarzynie Mroczkowskiej i błędzie podwójnego odbicia, Calisia prowadziła 5:1. Dzięki udanym blokom na Annie Woźniakowskiej , wrocławianki częściowo odrobiły straty 5:3. Taki wynik nie zadowolił zawodniczek z grodu nad Prosną, bowiem powiększyły swoją przewagę 8:3. Siatkarki Gwardii miały duże kłopoty z przyjęciem, nie kończyły ataków, jednak ich największą bolączką były proste błędy. Natomiast kaliszanki grały wręcz koncertowo (11:5). W tym momencie za odrabianie strat zabrały się gospodynie, które „pocelowały” w zagrywce kaliszanki i ustawiały dobry blok na zawodniczkach Calisii (12:8). Taki obraz gry nie zadowolił trenera Pieczonkę, który był zmuszony poprosić o przerwę. Gdy obie ekipy powróciły na parkiet, to siatkarki z najstarszego miasta w Polsce nie powiększały, ale za to utrzymywały swoją przewagę 14:10. W tym momencie zmiany dokonał szkoleniowiec gospodyń – Rafał Błaszczyk. Na parkiecie pojawiła się Agnieszka Jagiełło , która zmieniła Aleksandrę Kruk . Zmiany te niczego nowego do gry wrocławianek nie wniosły, bowiem od tego stanu zespołowi Gwardii przytrafił się dosyć długi przestój, który skrupulatnie wykorzystały kaliszanki (20:11). W bloku „błyszczały” Dominika Sieradzan i Sylwia Wojcieska, które zatrzymywały swoje rywalki. Fatalną passę swojej drużyny przerwała Bogumiła Barańska, popisując się efektownym atakiem (20:12). W dalszej części tej partii na boisku rządziły zawodniczki Calisii, które bardzo wysoko wygrały tą odsłonę 25:13.

 

Początek czwartej partii to niemal lustrzane odbicie początku spotkania. Obydwie drużyny fantastycznie rywalizowały na parkiecie, toczyły niezwykle wyrównany bój (4:4). Atak Dominiki Sieradzan dał kaliszankom skromne prowadzenie 5:4. Następnie na parkiecie była znów wyrównana walka obu ekip, która trwała do połowy tego seta. Żadna z drużyn nie potrafiła zdobyć więcej niż dwupunktowej przewagi (14:14). Po udanym ataku z VI strefy Katarzyny Mroczkowskiej , która w tym spotkaniu rewelacyjnie atakowała było (15:14). O czas poprosił Mariusz Pieczonka. Po powrocie na parkiet obydwu drużyn, pojedynek na siatce dwóch środkowych wygrała Zuzanna Efimienko , która zatrzymała Ewelinę Toborek (16:14). W tym momencie po raz kolejny rozpoczęła się walka punkt za punkt, ale bardzo krótka, bowiem wrocławianki za sprawą Aleksandry Kruk, która obok Mroczkowskiej była wyróżniającą się zawodniczką, wypracowały prowadzenie 21:16. Kaliszankom za sprawą mocnych ataków po prostej Anity Chojnackiej udało się częściowo odrobić straty 21:19, więc o przerwę poprosił szkoleniowiec Gwardii. W dalszej części tej odsłony na parkiecie dominowały wrocławianki, które nie oddały prowadzenia. Kaliszanki, co prawda próbowały nawiązać walkę z „gwardzistkami”, ale niestety przegrały tego seta, a w konsekwencji cały mecz 25:23.

 

MVP spotkania została wybrana Katarzyna Mroczkowska .

 

Gwardia Wrocław – Calisia Kalisz 3:1

(25:19, 25:22, 13:25, 25:23)

 

Składy zespołów:

Impel Gwardia : Mroczkowska, Szkudlarek, Haładyn, Kruk, Czerwińska, Efimienko, Krzos (libero) oraz Barańska, Jagiełło i Szafraniec.

Calisia Kalisz : Chojnacka, Woźniakowska, Sieradzan, Wawrzyniak M., Wojcieska, Godos, Kuehn–Jarek (libero) oraz Toborek i Wawrzyniak K.

 

Po meczu powiedzieli :

Zuzanna Efimienko (środkowa Gwardii Wrocław) – Kaliszanki nie miały zbyt wielu argumentów w tym spotkaniu. Wiele problemów miałyśmy z zatrzymaniem Ani Woźniakowskiej, która po raz kolejny zagrała dobre zawody. Szkoda trzeciej partii, gładko przegranej do 13. Przytrafiło się nam kilka przestojów, które z powodzeniem wykorzystały nasze rywalki. Wydaje mi się, że myślałyśmy, iż ten mecz sam się wygra, nie kończyłyśmy wielu piłek w ataku, a dodatkowo kaliszanki zaczęły dobrze spisywać się w obronie. Teraz przed nami chwila oddechu, a w środę mecz pucharowy z Centrostalem. Dzisiejsza wygrana bardzo pozytywnie nastawia nas do tego spotkania, jednak dla nas o wiele ważniejszy będzie mecz ligowy ze Stalą Mielec. Nie oznacza to, że Puchar Polski odpuścimy, wręcz przeciwnie, będziemy walczyć, tym bardziej, że chcemy zrewanżować się za niedawną porażkę w lidze .

 

Zobacz również :

Wyniki 14. kolejki oraz tabela PlusLigi Kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał: , ,

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-01-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved