Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Lube Banca Macerata w finale Pucharu Włoch

Lube Banca Macerata w finale Pucharu Włoch

Zdobywca Pucharu Włoch w poprzednim sezonie, Lube Banca Macerata poczyniła duży krok w stronę obrony trofeum. W półfinale zespół Sebastiana Świderskiego w czterech setach pokonał drużynę Copry Piacenza.

Sebastian Świderski zaliczył bardzo dobry występ. Niestety na początku trzeciej partii, w wyniku zderzenia z libero Mirko Corsano podczas obrony, doznał urazu lewego barku i zmuszony był opuścić boisko. Jego występ w jutrzejszym finale stoi pod znakiem zapytania. Polski przyjmujący zapisał w swym dorobku 9 punktów. Na 12 prób ataku, 8 zamienił na punkty, co daje wysoką skuteczność 67 procent. Raz skutecznie zablokował przeciwnika. Znakomicie spisywał się w polu zagrywki. Był mocno ostrzeliwany zagrywką – serwis rywali przyjmował dwudziestokrotnie, notując 50 procent przyjęcia pozytywnego oraz 25 procent przyjęcia w punkt.

Za najlepszego zawodnika meczu uznano Igora Omrcena. Przy skuteczności 57 procent, Chorwat zdobył 28 punktów w ataku. Do tego dorzucił udany blok. W ekipie z Piacenzy najskuteczniejszym zawodnikiem był Leonel Marshall. Atakował ze skutecznością 44 procent, zdobywając 14 oczek. Dwukrotnie punktował w bloku. Popisał się również trzema asami serwisowymi. Kubańczyk nieustannie znajdował się „na celowniku” – serwis rywali przyjmował 35 razy, myląc się trzykrotnie, ze skutecznością 60 procent (43 procent przyjęcia perfekcyjnego). Dobrą formę pokazał także Christian Pampel. Niemiec zdobył 17 punktów, z czego jeden po asie serwisowym. W ataku osiągnął skuteczność 47 procent.



W pierwszym secie inicjatywę przejęła Copra Piacenza, jednak trzy błędy podopiecznych Angelo Lorenzetti w ataku dały minimalną przewagę ekipie „Biancorossich” na pierwszej przerwie technicznej (8:7). Kąśliwe zagrywki Valerio Vermiglio pozwoliły Maceracie zwiększyć prowadzenie do dwóch oczek (10:8). Świetnie w polu zagrywki spisywał się również Omrcen i przy jego serwisach Lube zdołało odskoczyć na trzy punkty (13:10). Wówczas do akcji wkroczył Novica Bjelica. Najpierw zablokował atakującego z kontry Matteo Martino, następnie posłał serwis między Martino a Corsano. Bloki Michała Raka na Omrcenie oraz kolejny as serwisowy Bjelicy zaowocowały prowadzeniem Piacenzy 15:13. Ekipa z Maceraty trwała w zastoju, natomiast zawodnicy Copry rozkręcali się z akcji na akcję. Ponowny skuteczny blok Raka oraz atak Pampela zwiększyły dystans między zespołami do czterech oczek (17:13). Liczne błędy Lube pozwalały rywalom spokojnie kontrolował grę. As serwisowy Marshalla, który „pocelował” Martino dał Coprze piłkę setową (24:19). Lube zdołało jeszcze zdobyć dwa oczka, jednak zepsuta zagrywka Świderskiego przypieczętowała zwycięstwo Piacenzy 25:21.

W drugiej odsłonie na środku Maceraty w miejsce Martina Lebla pojawił się Marko Podrascanin. Ekipa trenera De Giorgi wzmocniła zagrywkę, poprawiła również skuteczność w ataku. Świderski za sprawą silnych zagrywek w znacznej mierze przyczynił się do objęcia prowadzenia przez „Biancorossich”. Po bloku Podrascanina na Marshallu oraz błędzie Hristo Zlatanova w ataku, przewaga Lube wzrosła do czterech oczek (9:4). Podrascanin zaserwował asa, następnie bez bloku skutecznie zaatakował Omrcen i Macerata „odjechała” rywalowi na sześć punktów (11:5). Zespół z Piacenzy miał kłopoty praktycznie we wszystkich elementach gry. Swoją skuteczność zagubili Zlatanov wraz z Marshallem. Zmiany przeprowadzone przez Lorenzetti’ego nie przyniosły efektu, Macerata cały czas utrzymywała sześciopunktową, bezpieczną przewagę (14:8, 16:10). W końcówce, dzięki dobrej grze Pampela, Copra wróciła do walki, jednak przewaga Maceraty był zbyt duża. Seta zakończył Omrcen, atakując nad blokiem (25:19).

W trzeciej partii Zlatanova zmienił Michele Grassano. Dwa asy serwisowe Marshalla oraz atak Kubańczyka z VI strefy dały prowadzenie Coprze (7:4). Ataki Marshalla pozwoliły ekipie Lorenzetti’ego zwiększyć przewagę do czterech punktów (9:5). Wówczas, po zderzeniu z Corsano, kontuzji barku doznał Świderski. W jego miejsce na parkiecie pojawił się Jan Willem Snippe. Dzięki popisom Vermiglio na rozegraniu oraz skuteczności Omrcena i Snippe, Lube doprowadziło do remisu 14:14. Następnie rozpędzeni obrońcy Pucharu Włoch kontynuowali budowanie przewagi. Skutecznie atakował Omrcen, Rodrigao zablokował Pampela, po czym Chorwat zatrzymał Zlatanova i Macerata prowadziła czterema punktami (19:15). Zwycięski punkt dał „Biancorossim” Marshall psując zagrywkę (25:21).

W czwartym akcie prowadzenie Lube zapewniły skuteczne zagrywki Snippe oraz błędy rywali (6:3). Jednak Piacenza nie zamierzała składać broni. Michał Rak zaserwował asa, następnie ustawił szczelny blok, co spowodowało, że na tablicy wyników pojawił się remis (10:10). Dwa ataki Omrcena pozwoliły obrońcom Pucharu Włoch odskoczyć na dwa oczka (16:14). Blok Marshalla na Martino doprowadził ponownie do wyrównania (16:16). Kolejny skuteczny atak Omrcena i autowe zbicie Raka dało dwupunktową przewagę Lube (18:16). W polu zagrywki nie zawiódł Rak i po asie serwisowym Czecha znowu remis (18:18). Do stanu 22:22 wrzała emocjonująca walka punkt za punkt. Po skutecznym ataku Martino, Macerata objęła prowadzenie 23:22. Piłkę meczową „sprezentował” swemu zespołowi Rodrigao, blokując Pampela (24:22). Mecz zakończył Snippe (25:22).

Lube Banca Macerata – Copra Piacenza 3:1

(21:25 25:19 25:21 25:22)

Składy zespołów:

Lube Banca Macerata: Martino (6), Rodrigao (8), Ormcen (29), Świderski (9), Vermiglio, Lebl, Corsano (libero) oraz Podrascanin (9), Bartoletti, Snippe (5) i Monopoli

Copra Piacenza: Zlatanov (1), Rak (10), Meoni (3), Marshall (19), Bjelica (9), Pampel (17), Durante (libero) oraz Boninfante, Grassano (7), Dunnes (1) i Insalata

Ostatnią przeszkodą podopiecznych Ferdinando De Giorgi do tytułu będzie Bre Banca Lannutti Cuneo, która w drugim półfinale pokonała Sisley Treviso 3:2.

źródło: inf. własna, legavolley.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Więcej artykułów z dnia :
2009-01-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved