Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga mężczyzn: Emocje w Kozienicach

II liga mężczyzn: Emocje w Kozienicach

fot. archiwum

Emocji nie brakowało w meczu pomiędzy KKS Kozienice i Ślepskiem Augustów. Zgromadzona publiczność była świadkiem pięciosetowego, zaciętego i pełnego nieoczekiwanych zwrotów akcji pojedynku.

Początek pierwszej partii był bardzo wyrównany. Żadna z drużyn nie była w stanie odskoczyć na kilka oczek, a walka toczyła się punkt za punkt. Wiele uśmiechu na twarzach kibiców budziła niekonwencjonalna radość Mariusza Szlejtera po udanych akcjach Ślepska. Z upływem czasu miał on coraz więcej powodów do uśmiechu, gdyż goście wypracowali sobie najpierw 4-, a potem 6-punktową przewagę. Kozieniczanie popełniali sporo niewymuszonych błędów, i tracili w konsekwencji kolejne oczka. Przy stanie 22:16, kontuzji uda doznał jeden z najbardziej doświadczonych zawodników z Augustowa, Jacek Malczewski i nie pojawił się już więcej na boisku. Pod jego nieobecność koledzy zwyciężyli w pierwszym secie 25:20.

 

Druga odsłona rozpoczęła się podobnie do pierwszej – od wyrównanej walki, ale niebawem na zagrywce w zespole KKS-u pojawił się kapitalnie dysponowany tego dnia Krzysztof Kurzdym i doprowadził do stanu 10:4, popisując się trzema(!) asami serwisowymi z rzędu. W grę drużyny Ślepska wkradła się nerwowość. Podopieczni Adama Aleksandrowicza tracili kolejne punkty, kilka przez nieporozumienia pomiędzy zawodnikami. Tymczasem kozieniczanie złapali wiatr w żagle, co chwila kończąc swoje akcje udanymi atakami. Przewaga gospodarzy przez całego seta nie stopniała poniżej czterech punktów, a świetną partię rozgrywał Kurzdym , który był wszędzie – przyjmował, atakował, bronił… Goście nie byli w stanie odrobić strat, a partię zakończyła autowa zagrywka Kamila Skrzypkowskiego .



 

Trzeci set do złudzenia przypominał poprzedni. Kozieniczanie grali jak z nut, bardzo ambitnie w obronie i dokładnie w ataku. Z drugiej strony siatki nie działo się zaś nic – goście jakby stracili ochotę do gry, a ich pierwszy i ostatni zryw miał miejsce… na początku seta, kiedy przy stanie 9:3 zdobyli 4 punkty z rzędu i doprowadzili do wyniku 9:7. Potem jednak przewaga KKS-u była bezdyskusyjna, a świetnie prezentowali się Marek Grzelczak , Krzysztof Jeziorowski i Kurzdym , co i rusz rozbijając pięknymi atakami szyki obronne gości. Podopieczni Marcina Zmitrowicza zasłużenie zwyciężyli w trzecim secie 25:18 i wyszli na prowadzenie w całym meczu.

 

Kibice zgromadzeni w kozienickiej hali byli niemal pewni, że po takich dwóch setach zwycięstwo jest już na wyciągnięcie ręki. Siatkarze KKS-u upewnili ich jeszcze w tym przekonaniu, uciekając, po wyrównanym początku, na 4 punkty, osiągając wynik 16:12. I chociaż goście zmniejszyli straty do jednego oczka, za chwilę było znów 21:17. Gdy publiczność zaczynała już powoli opuszczać halę, sytuacja na boisku gwałtownie się odmieniła. Goście zatrzymali trzy ataki kozieniczan, doprowadzając do wyrównania. Kiedy Krzysztof Jeziorowski wyprowadził ponownie swą drużynę na prowadzenie, wszyscy odetchnęli z ulgą. Nie na długo – za chwilkę było już 24:23 dla Ślepska. Po kilku akcjach punkt za punkt zrobiło się 25:25. Wtedy to dwukrotnie skutecznie zaatakował Wojciech Iwanowicz i goście zwyciężyli 27:25.

 

Tie-break zwiastował wielkie emocje, i faktycznie, było ich co nie miara. Początek należał do gospodarzy, którzy odskoczyli na trzy punkty, za chwilę był już jednak remis. Przy stanie 6:6, dwa punkty zdobyli podopieczni trenera Aleksandrowicza i po zmianie stron na parkiet wychodzili prowadząc 8:6. Kozieniczanie nie zamierzali jednak odpuszczać – doprowadzili do wyrównania, a następnie obydwie drużyny walczyły punkt za punkt. Długie wymiany przyprawiały kibiców o palpitacje serca, a emocje sięgały zenitu. Nie brakowało wspaniałych akcji, ale też prostych błędów, jak dotknięcia siatki. W decydującym momencie więcej zimnej krwi zachowali goście i zwyciężyli, po zatrzymaniu blokiem ataku Adama Czekaja , 15:13, a w całym spotkaniu 3:2.

 

KKS Kozienice – Ślepsk Augustów 2:3

(20:25, 25:19, 25:18, 25:27, 13:15)

 

Składy zespołów:

KKS : Czekaj, Grzelczak, Jeziorowski, Kowal, Kurzdym, Milewski, Otwinowski

Ślepsk : Augustynowicz, Główczyński, Gołębski, Iwanowicz, Malczewski, Netter, Rudzewicz, Skrzypkowski, Staszewski, Szlejter, Wasilewski

 

Pomeczowy komentarz:

Adam Aleksandrowicz (trener Ślepska Augustów): – Kozienice są bardzo trudnym terenem do zdobywania punktów, tym bardziej cieszy mnie dzisiejsze zwycięstwo. Muszę przyznać, że kompletnie nie rozumiem mojego zespołu, który po pierwszym secie po prostu stanął. Co prawda z boiska zszedł Jacek Malczewski, pojawił się na nim drugi rozgrywający, ale przecież zespół to nie jeden zawodnik. Reszta siatkarzy nie pomogła rozgrywającemu wejść dobrze w mecz przez fatalne przyjęcie, dogranie. Zawodził każdy element. W końcówce dopisało nam trochę szczęście, bo równie dobrze ten mecz mogliby wygrać gospodarze, którzy na pewno również zasługiwali na wygraną .

 

Zobacz również:

Wyniki 17. kolejki oraz tabela gr. 3 II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-01-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved