Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Felieton niepokorny: Walczące walczaki i Krzysztof debeściak

Felieton niepokorny: Walczące walczaki i Krzysztof debeściak

- "W domu możecie sobie sztukować. Tutaj macie zapier..." - krzyknął trener Krzysztof Stelmach do swoich podopiecznych w drugim secie przy stanie 14:7 dla Skry Bełchatów. Czy przyniosło to efekt? O tym w felietonie Wiktora Sobierajskiego.

W domu możecie sobie sztukować. Tutaj macie zapier… – krzyknął Krzysztof Stelmach do swoich podopiecznych w drugim secie przy stanie 14:7 dla Skry Bełchatów. Trudno się dziwić kędzierzyńskiemu trenerowi, skoro siatkarze z Opolszczyzny w spotkaniu z mistrzami Polski, w pierwszych dwóch setach, byli jedynie cieniem „walczących walczaków”, jak do tej pory byli nazywani. – To porażający wynik – skomentował chwilę później Wojciech Drzyzga, ekspert Polsatu, przy stanie 20:12 dla Skry w drugiej partii.

Piętnaście minut później twarz kędzierzyńskiego szkoleniowca wyglądała już zgoła inaczej. Zresztą zgoła inaczej wyglądała także gra i co najistotniejsze wynik na tablicy świetlnej kędzierzyńskiej hali AZOTY. Tomasz Swędrowski także przecierał szkła okularów ze zdziwienia oraz zaskoczenia, bo ZAKSA w kolejnych setach rozprawiła się z podopiecznymi Daniela Castellaniego. Gdy Mariusz Wlazły trzykrotnie pomylił się w ataku w czwartej partii i kędzierzynianie objęli prowadzenie 24:18 opolska publiczność w kędzierzyńskiej hali oszalała. Szaleństwo sięgnęło zenitu gdy Jakub Novotny zagrywką huknął jak z armaty, zdobywając 12 punkt dla gospodarzy.



Gdy Dawid Murek zepsuł ostatni atak dając 15 punkt siatkarzom ZAKSA komplet kibiców po raz pierwszy od niepamiętnych czasów odśpiewał gromkie „sto lat” swoim pupilom. Po raz kolejny (miejmy nadzieję, że nieostatni) „walczące walczaki” pokazały, że wygrać z nimi nie jest łatwo, prowadząc nawet 2:0 w setach. A Krzysztof Stelmach? To po prostu bardzo wyrazisty nie owijający w bawełnę tego co jest oczywiste, debeściak. I nie przeszkadza mi wcale, że używający mocnych słów. A pan panie prezesie Kazimierzu? Nie ma za co przepraszać kibiców. Nawet po tak słabych setach, jak dwa pierwsze dzisiejsze.

źródło: inf. własna, SPORT-PRESS-MEDIA

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2009-01-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved