Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Szczepan Figiel: W AZS potrzeba kompromisu

Szczepan Figiel: W AZS potrzeba kompromisu

fot. archiwum

- Możemy odczuwać pewien niepokój, ponieważ kryzys gospodarczy objął całą strefę sportu. Pozyskanie mniejszych sponsorów to obecnie jedyna droga dla naszej siatkarskiej drużyny - mówi Szczepan Figiel, prezes AZS UWM Olsztyn.

Michał Koronowski: Długo trzeba było pana namawiać na objęcie stanowiska prezesa AZS UWM Olsztyn?

 

Szczepan Figiel , ekonomista, prorektor UWM: Nie był to zbyt długi okres, ale bardzo poważnie zastanawialiśmy się, jak doprowadzić do sprawnego, właściwego funkcjonowania sportu akademickiego w Kortowie. Moja decyzja była przemyślana i nie ukrywam też, że była uwarunkowana naszymi ustaleniami w kolegium rektorskim na czele z jego magnificencją prof. dr. hab. Ryszardem Góreckim [dotychczasowym prezesem AZS UWM – red.] .



 

To jednak nie pierwsza pana styczność ze sportem…

 

Od 1976 roku byłem członkiem AZS i założycielem sekcji karate, która wtedy była pionierskim przedsięwzięciem, ponieważ w Polsce nawet nie było związku karate. Wraz z kolegami stworzyliśmy sekcję, która funkcjonuje do dziś. W 1985 roku musiałem jednak odpowiedzieć sobie na pytanie, czy wybieram drogę sportową czy naukową. Wyboru nie żałuję, choć tęsknię za tamtymi czasami, a elementarnych technik karate staram się nie zapominać .

 

Czy w tej chwili, kiedy przejmuje pan władzę w akademickim związku sportowym, AZS ma długi finansowe?

 

Kwestia zadłużenia w grę nie wchodzi, oczywiście mogą być kwestie pewnych zobowiązań. Nie będzie jednak sytuacji, kiedy nowy zarząd będzie odpowiadał za przeszłość. Będziemy pracować, by przyszłość sensownie kształtować .

 

Jest pan z wykształcenia ekonomistą. Przy podejmowaniu ważnych decyzji dotyczących związku będzie się pan kierował chłodną kalkulacją czy raczej sercem do sportu?

 

Mam swoją przeszłość sportową, dlatego zapewniam, że nie zabraknie mi sportowego serca. Jako ekonomista muszę być jednak realistą i muszę szukać swoistego kompromisu .

 

Czy nie jest tak, że jest pan strażakiem, który ma ugasić pożar w AZS. Chodzi oczywiście o sekcję siatkarską, w której zespół męskiej ekstraklasy został bez strategicznego sponsora?

 

To zależy, gdzie ten pożar dostrzegamy, ponieważ sport akademicki to nie tylko siatkówka. I w tych sekcjach nie ma powodów do niepokoju, bo nasi zawodnicy zdobywają medale, jak choćby ostatni sukces w bojerowych mistrzostwach Europy (Michał Burczyński w Rosji wywalczył brąz). Nasi sportowcy liczą nie tylko w Polsce, ale także na arenie międzynarodowej, jak choćby żeglarstwo, z którego słyniemy. Sporty mają jednak różne charaktery i wartości medialne. Jeżeli chodzi o siatkówkę, to trzeba ją rozdzielić na spółkę akcyjną, jaką jest Piłka Siatkowa AZS UWM SA, która jest układem komercyjnym. Tak się składa, że AZS jest właścicielem 15 procent tej spółki i w ten sposób spoczywa na nas pewna odpowiedzialność. Z drugiej strony to spółka akcyjna i jej władze mają wyzwanie polegające na takim zrównoważeniu budżetu, który pozwoli na pokrycie potrzeb. Tu oczywiście powstaje problem, nie ma żadnej tajemnicy – od ubiegłego roku mamy kłopot ze znalezieniem sponsora strategicznego. Możemy odczuwać pewien niepokój, bo kryzys gospodarczy objął całą strefę sportu. Zawsze jest tak, że relatywnie miękkie sfery wydatków są najczęściej przez firmy cięte, a to się tyczy sponsoringu. Dlatego nie będzie łatwym zadaniem pozyskać takiego sponsora .

 

Skoro pozyskanie tytularnego sponsora w tym sezonie jest już niemożliwe, to cała nadzieja w mniejszych dobroczyńcach…

 

Sądzę, że to jest jedyna droga. Zarówno władze miasta, regionu, jak i uczelni czują się odpowiedzialne za naszą drużynę. Z tego powodu, że jest kojarzona z Olsztynem z jego wizerunkiem. Nie ukrywam, że to wymaga pewnej pracy, nie zapominając, że jest szereg potencjalnych sponsorów, których nie można postawić w sytuacji, gdzie jesteśmy uzależnieni tylko od jednego .

 

W obecnej sytuacji istnienie drużyny ekstraklasy zależy przede wszystkim od dofinansowania miasta i urzędu marszałkowskiego. Czy UWM zwiększy środki finansowe na siatkarzy?

 

Uniwersytet złożył deklarację dotyczącą możliwości wspierania klubu. Jest to związane z tym, jak potoczą się ustalenia pomocy ze strony miasta i regionu. My uważamy, że uniwersytet jest domem, w którym siatkarze funkcjonują i to już oznacza pewne koszty. Ponieważ siatkówka na tym poziomie jest dobrem wspólnym, wszyscy musimy wziąć na siebie proporcjonalny ciężar utrzymania zespołu .

 

*Rozmawiał Michał Koronowski – Gazeta Wyborcza

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-01-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved