Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > PlusLiga Kobiet: Przebudzenie Centrostalu

PlusLiga Kobiet: Przebudzenie Centrostalu

fot. archiwum

Po kontuzji Kingi Zielińskiej rozsypała się gra i taktyka GCB Centrostalu. W sobotę, po kilku próbach, trener Piotr Makowski znalazł najlepsze zestawienie swej ekipy na czas jej nieobecności. Swoją szansę otrzymała Tatiana Hardzejewa.

Kontuzjowana przyjmująca GCB Centrostalu patrzyła na zwycięstwo swych koleżanek spoza boiska. Chodzi o kuli ze stabilizatorem na lewym kolanie i specjalnym opatrunkiem na prawej łydce. Mało prawdopodobne, żeby powróciła do gry jeszcze w rundzie zasadniczej – A i wtedy będzie dopiero musiała odbudować swoją formę praktycznie od zera – mówi wiceprezes bydgoskiego klubu Waldemar Sagan .

 

Trener GCB Centrostalu Piotr Makowski na kilka sposobów usiłował załatać tę dziurę w zespole. Zielińska dobrze przyjmowała i skutecznie atakowała na lewym skrzydle. Przed tygodniem posłał w bój na tę pozycję swą libero Katarzynę Wysocką . Nie udało się. W sobotę Wysocka z bardzo dobrym skutkiem wróciła do roli libero, a na lewym skrzydle zagrała Tatiana Hardzejewa . To ustawienie spisało się najlepiej. Białorusinka zagrała przede wszystkim bardzo dobrze pod siatką. – Zrobiła to, czego od niej oczekujemy. Ma blokować i zdobyła 4 pkt. Liczymy na nią w ataku i zaliczyła 18 pkt. Jestem z niej zadowolony i liczę, że nabierze pewności w grze – chwalił swą siatkarkę Piotr Makowski. Hardzejewa była najskuteczniejszą zawodniczką GCB Centrostalu. Wysoko skacząca i mocno zbijająca przyjmująca była nie do zatrzymania pod siatką. Ma oczywiście swoje słabe strony – to przyjęcie zagrywki. Dlatego najczęściej chroniły ją przed tym Wysocka i Joanna Kuligowska , a potem zastępująca ją Dominika Nowakowska .



 

Wejście Hardzejewej to pierwsza zdobycz GCB Centrostalu ze spotkania z Gwardią Wrocław. Drugą, jeszcze ważniejszą, są trzy punkty – pierwsze w rundzie rewanżowej. Dzięki nim bydgoszczanki umocniły się na piątym miejscu w tabeli PlusLigi Kobiet, mało prawdopodobne jest, żeby zostały prześcignięte przez Pronar AZS Białystok. Walczą nadal o czwartą pozycję z MKS Dąbrową Górniczą.

 

W sobotę nie było jednak łatwo o zwycięstwo, choć wrocławianki przyjechały ledwie w dziewięć osób – Wiem, że na poziomie ekstraklasy to się nie powinno zdarzać, ale na kontuzje nie ma rady – wyjaśniał szkoleniowiec Gwardii, Rafał Błaszczyk. Na ławce rezerwowych miał środkową i występującą jako libero Agnieszkę Jagiełło .

 

Gwardia stawiła twardy opór. – To był mecz walki i bardzo wyrównany pojedynek. Najlepiej świadczą o tym dwa pierwsze sety – mówi Makowski.

 

W trzecim decydująca była akcja, po której otrzymałem żółtą kartkę – dodaje Błaszczyk, który protestował wtedy przeciwko decyzji sędziów przyznających punkt Centrostalowi. Było 17:15, a po kartce już 18:15. Potem serią świetnych zagrywek popisała się Dominika Kuczyńska .

 

W czwartej partii wrocławianki walczyły tylko do jej połowy, kiedy dwa asy zaserwowała MVP spotkania Ewa Kowalkowska .

 

Wzięłyśmy się razem wszystkie do roboty i jest efekt. To zwycięstwo za trzy punkty wiele znaczy dla zespołu – kończy kapitan GCB Centrostalu.

 

Najbliższe dwa mecze powinny zdecydować, czy GCB Centrostal znajdzie się w czołowej czwórce PlusLigi Kobiet i będzie walczył w play off z lepszej pozycji niż rywale. – Nasz główny przeciwnik, MKS Dąbrowa Górnicza, to bardzo silny zespół, ale miejsce czwarte leży w możliwościach zespołu – mówi trener bydgoskich siatkarek Piotr Makowski .

 

Do zakończenia rundy zasadniczej ekstraklasy pozostało jeszcze pięć spotkań. Bydgoszczanki zajmują obecnie piątą pozycję, są zaledwie o punkt za MKS Dąbrową Górniczą. Szósty jest Pronar AZS Białystok, który jest słabszy od bydgoszczanek aż o siedem pkt.

 

Najważniejsze będą dwa najbliższe pojedynki. GCB Centrostal zmierzy się w Mielcu ze Stalą, a potem we własnej hali z Pronarem AZS Białystok. Dwa zwycięstwa i komplet sześciu punktów wystarczy, żeby wyprzedzić siatkarki z Dąbrowy Górniczej, które muszą teraz stawić czoło faworytom z Muszyny i Piły, a potem zagrają jeszcze z niepokonanym Aluprofem.

 

To tylko teoretyczne rozważania. Gramy my, gra nasz rywal i w ten korespondencyjny już tylko sposób będziemy mierzyć swoje siły. Z pewnością włożymy wszystkie siły i będziemy walczyć o czwarte miejsce. Kwestia piątej pozycji rozstrzygnie się już w bezpośrednim meczu z Pronarem. Każde nasze zwycięstwo będzie decydujące – stwierdza bydgoski szkoleniowiec.


 

Do ostatniej piłki

 

Bez wątpienia wyróżniającą się zawodniczką była Tatiana Hardzejewa. Trener zaufał Białorusince i wystawił ją w pierwszej szóstce. Ta z kolei odpłaciła się znakomitą grą.

 

Wojciech Borakiewicz: Z pewnością jest pani zadowolona z gry w meczu z Gwardią. Jakie są przyczyny tej pewności, jaką prezentowała pani w ataku?

 

Tatiana Hardzejewa: Cieszę się przede wszystkim ze zwycięstwa drużyny. Poprawa gry to zasługa ciężkich treningów nas wszystkich. To zawsze jest najlepsza droga do tego. Z Gwardią rzeczywiście dobrze szło w ataku. To jest bardzo ważne dla mnie, że trener mi zaufał .

 

Zdobyła pani aż 22 pkt, najwięcej w tym sezonie.

 

To był najlepszy mój mecz. Grałam od pierwszej do ostatniej piłki i z tego się najbardziej cieszę .

 

* Rozmawiał Wojciech Borakiewicz (Gazeta Wyborcza)

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-01-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved