Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Paweł Papke: Przed nami jeszcze jest sporo grania

Paweł Papke: Przed nami jeszcze jest sporo grania

fot. archiwum

Tradycji stało się więc zadość – także tym razem PGE Skra Bełchatów nie pozostawiła ekipie Resovii żadnych złudzeń i wygrała 3:0. O przyczynach porażki i sytuacji w Rzeszowie serwis volley24.pl rozmawiał z Pawłem Papke.

Panie Pawle – w tym sezonie w meczach ze Skrą zdobyliście zero punktów i zero setów. Nie możecie znaleźć sposobu na bełchatowski zespół.

 

Tak, rzeczywiście mają nad nami przewagę, sprężają się na nasze mecze, grają podstawowym składem i grają umotywowani, co trzeba podkreślić. Grają dobrą siatkówkę i nie potrafimy sobie z tym zespołem poradzić .



 

Wydawać się mogło, iż jeśli nie dziś to, kiedy? Skra już kilka razy w tym sezonie przegrywała w „Ulu”, ostatni mecz w Niemczech wysoko przegrany… Dawało to nadzieję, iż może teraz da się ich dopaść.

 

Tak, ale można podejść do tego od drugiej strony – chłopcy z Bełchatowa chcieli się zrehabilitować za tę porażkę sprzed czterech dni i wyszli na mecz podwójnie zmotywowani, także nagonka medialna, której są poddani od jakiegoś czasu, a która jest niezrozumiała dla tych, którzy się zawodowo zajmują siatkówką spowodowała dodatkową motywację. Zagrali dziś bardzo dobre zawody .

 

Nagonka na Skrę, ale także wy, jako jeden z najbogatszych klubów jesteście pod lupą mediów. Tak więc co słychać w waszym zespole, póki co Resovia trochę faluje, szukacie tej optymalnej gry, którą byście chcieli prezentować?

 

To jest polska specyfika, czy jest się na ostatnim miejscu w lidze, czy na pierwszym jak Skra, dziennikarze i prasa mają cały czas swoje wątpliwości i uwagi. Dla nas jest to troszkę niezrozumiałe, podsumowania powinny przychodzić po końcu sezonu, także rozliczenia zawodników, prezesów i trenerów. Nasza specyfika jest taka, jaka jest, szum medialny jest cały czas i najlepiej napisać coś negatywnego, bo wtedy ktoś to przeczyta i będzie to komentowane. Cóż, taka jest nasza rzeczywistość. Wracając do pytania – my mamy swoje kłopoty i próbujemy sobie z nimi radzić, tym meczem tego nie potwierdziliśmy, ale mam wrażenie, iż na treningach wygląda to dużo lepiej i mam nadzieje, że w następnych pojedynkach to potwierdzimy .

 

W tabeli wykrystalizowała się czołówka, Skra i Zaksa troszkę odskoczyły, ale szykuje się ciężki bój o miejsca w pierwszej czwórce.

 

Tak – my, Jastrzębie i Olsztyn mamy identyczną ilość punktów, a Częstochowa i Warszawa też ambitnie walczą i rozstawienie przed play-off nie jest jeszcze zamknięte. My gramy teraz u siebie z Domexem, potem jedziemy do Olsztyna i Jastrzębia – tak więc przed nami trzy arcyważne mecze. Mecze, które będą dla nas decydowały czy osiągniemy to minimum, które sobie zakładaliśmy, czyli trzecie miejsce przed play-off. Ale przed nami jeszcze jest sporo grania – pięć kolejek, jeszcze wszystko się może zdarzyć .

 

*Rozmawiał Filip Olejniczak

źródło: volley24.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-01-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved