Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga: Wygrane Ostrołęki i Radomia

II liga: Wygrane Ostrołęki i Radomia

fot. archiwum

Zdziesiątkowany kontuzjami KKS Armat Kozienice nie sprostał drużynie z Ostrołęki. Natomiast Czarni Radom, po pięciosetowym boju, cieszyli się z wygranej nad Błękitnymi Ropczyce.

KKS Armat przegrał w Ostrołęce swój kolejny mecz grupy trzeciej II ligi siatkarzy. Mocno przetrzebiony przez kontuzje zespół z Kozienic uległ w trzech setach, będąc równorzędnym przeciwnikiem dla gospodarzy praktycznie tylko w pierwszej odsłonie.

 

Kozieniczanie rozpoczęli spotkanie poprawnie. Później na przebieg wydarzeń na parkiecie miały już wpływ kontuzje, których nabawili się w tym meczu. – Po pierwszym secie, najpierw parkiet opuścił Tomasz Rodakowski, chwilę później Marek Grzelczak – informuje Marcin Zmitrowicz . Jeżeli do tego dodamy, że od dłuższego czasu, właśnie z powodów zdrowotnych w kadrze KKS-u brakuje Wojciecha Pietralskiego , nic dziwi, że z konieczności szkoleniowiec KKS-u zmuszony był mocno eksperymentować, by zestawić "szóstkę". Na pozycji atakującego "wylądował" nawet Piotr Milewski , który spotkanie w Ostrołece rozpoczynał na rozegraniu. – W takich warunkach trudno myśleć było o jakimś sensownym rozstrzygnięciu – podkreśla Marcin Zmitrowicz.



 

Pekpol Ostrołęka – KKS Armat Kozienice 3:0

(25:23, 25:21, 25:15)

 

Skład:

Armat: Grzelczak, Milewski, Rodakowski, Jeziorowski, Kurzdym, Czekaj, Kowal (libero) oraz Otwinowski, Tomczak, Budzyński.

 


 

W trzecim secie siatkarze Czarnych przegrywali już 21:24 i wydawało się, że nic nie uchroni ich już od porażki. Tymczasem wyszli z opresji obronną ręką. Wygrali seta, doprowadzili do wyrównania, następnie losy meczu na swoją korzyść rozstrzygnęli w tie-breaku. Siatkarze Błękitnych jeszcze długo po ostatniej piłce nie mogli uwierzyć, że przegrali ten pojedynek.

 

Mecz w Ropczycach miał identyczny przebieg do tego, rozegranego w pierwszej rundzie przez drużyny w Radomiu. Podobnie jak wówczas, i tym razem, dwa pierwsze sety wygrali gospodarze. I kiedy wydawało się, że goście zbierać będą się do powrotu do domu, nastąpił nieoczekiwany zwrot wydarzeń na parkiecie. – W trzecim secie naprawdę zbieraliśmy się już do pakowania. Gospodarze prowadzili już 24:21 – podkreśla Jacek Skrok , szkoleniowiec Czarnych.

 

Radomianie, z beznadziejnej wydawałoby się sytuacji, potrafili jednak wyjść obronną ręką. Wybronili kilka piłek meczowych, doprowadzili do remisu, by w końcówce losy seta rozstrzygnąć na swoją korzyść. Pierwsze skrzypce w szeregach Czarnych zagrał w tej odsłonie Grzegorz Szumielewicz , który po drugim secie przesunięty został przez szkoleniowca na pozycję atakującego. – Grzesiek wykończył kilka ważnych piłek – podkreśla Jacek Skrok.

 

Bliźniaczo podobny przebieg miał czwarty set. Tym razem to jednak radomianie prowadzili kilkoma punktami, a gospodarze wyrównali, w samej końcówce wyższość wykazali już siatkarze RCS-u. Tie-break nie był tak emocjonujący, choć przy prowadzeniu Czarnych 9:6, Błękitni zdołali wyrównać. Kilka skutecznych bloków rozstrzygnęły losy spotkania. – Rozpoczęliśmy bojaźliwie. Powiedzieć można nawet, że "przespaliśmy" dwa pierwsze sety. W pewnym momencie wydawało, że nic nas nie uchroni przed porażką. Mimo wszystko chłopakom należą się słowa pochwały. Wykazali ogromny charakter i chęć odniesienia zwycięstwa – podkreśla Jacek Skrok.

 

Po tym meczu w tabeli grupy czwartej II ligi siatkarzy, Czarni nadal zajmują drugie miejsce.

 

Błękitni Ropczyce – Czarni Radom 2:3

(25:23, 25:16, 26:28, 26:28, 11:15)

 

Skład:

Czarni: Doliński, Słomka, Bucki, M. Szumielewicz, G. Szumielewicz, Staniec, Biliński (libero) oraz Koryciński, Kleczaj, Sąpór.

źródło: SportRadom.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-01-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved