Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga: Potrzebowali tie-breaka

I liga: Potrzebowali tie-breaka

Podopieczni Krzysztofa Lemieszka zapisali na swoim koncie szóste zwycięstwo z rzędu, choć zrodziło się ono w bólach i dokonało dopiero po zaciętym tie-breaku.

Przed spotkaniem publiczność zgromadzona w hali minutą ciszy uczciła pamięć zmarłego 16 stycznia Dariusza Kwiatosza, sędziego z Lublina .

Bardzo ciężko nam szło – komentuje Marcin Malicki, środkowy Avii. – Najbardziej liczą się jednak kolejne punkty. Nysa zaryzykowała zagrywką, z którą na początku nie potrafiliśmy sobie poradzić. Cieszy nas, że mecz oglądał komplet publiczności. Chcielibyśmy jednak, aby więcej działo się na trybunach. W trudnych dla nas chwilach publiczność powinna nas wspierać, a robiła to tylko grupa kibiców.



Jednym z momentów, kiedy cała hala wspierała zawodników Lemieszka, była końcówka pierwszego seta. Od samego początku prowadzili w nim przyjezdni aż do stanu 20:24. Wówczas na zagrywce zameldował się Przemysław Golec, a dzięki dobrym blokom Avia wyrównała. Później miała nawet cztery piłki setowe, ale ich nie wykorzystała. Przy stanie 30:31 piłka po ataku Zbigniewa Żurka trafiła w antenkę i pierwsza partia zakończyła się zwycięstwem gości.

W drugiej partii świdniczanie poprawili trochę przyjęcie i od razu było widać tego efekty. Szybko uzyskali kilka punktów przewagi i wygrali zdecydowanie do 19. Także trzeci set ułożył się po myśli świdniczan, którzy ani na moment nie oddali prowadzenia i wygrali do 22. W czwartej partii sytuacja odwróciła się i zakończyła się przegraną miejscowych do 21. – W pewnych momentach spotkania szwankowało u nas przyjęcie – ocenia Wojciech Pawłowski, atakujący Avii. – Dużo punktów traciliśmy także po niewymuszonych błędach. Do tego doszło sporo błędów po zagrywkach. Powinniśmy skupić się na przebijaniu piłki i próbować blokować, bronić.

O wyniku spotkania zadecydował tie-break, w który trener Lemieszek postawił na dwóch zawodników z ławki rezerwowych: Żurka (nie zagrał od początku z powodu bólu w kolanie) i Macieja Gorzkiewicza (nie trenował przez kilka dni z powodu grypy). Obaj w decydującej partii punktowali; pierwszy aż cztery razy po atakach ze skrzydła, drugi blokiem. To wszystko dało wygraną w tie-breaku i dwa punkty w ligowej tabeli.

Kibice z pewnością zauważyli, że z Nysą nie grało nam się dobrze – dodaje Przemysław Golec, w sobotnim meczu podstawowy rozgrywający świdnickiego zespołu. – Gra była uproszczona, w większości akcji wykorzystywałem skrzydłowych, ale było to po części spowodowane problemami zdrowotnymi kilku zawodników. Wiedzieliśmy, że kiedyś kryzys dopadnie i nas. Ważnej jest, że potrafimy się odnaleźć i choć nie gramy dobrze, to wygrywamy.

Avia Świdnik – AZS PWSZ Nysa 3:2

(30:32, 25:19, 25:22, 21:25, 15:12)

Składy zespołów:

Avia: Golec, Guz, Jarosz, Baranowski, Malicki, Pawłowski, Kowalski (libero) oraz Żurek, Gorzkiewicz

AZS: Górski, Szlubowski, Migdalski, Żuk, Kowalczyk, Szabelski, Ratajczyk (libero) oraz Podgórski, Bułkowski

Zobacz również:

Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: Kurier Lubelski

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2009-01-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved