Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga: Avia zagra z Nysą

I liga: Avia zagra z Nysą

W meczu 16. kolejki I ligi mężczyzn walcząca o awans Avia Świdnik podejmować będzie AZS PWSZ Nysa. Choć rywal świdniczan w tym sezonie nie zachwycał, ostatnio jest w gazie.

Zespół z Nysy zajmuje obecnie niskie, dziewiąte miejsce w tabeli I ligi. Sobotni przeciwnicy Avii w trzynastu meczach zgromadzili zaledwie osiemnaście punktów. Jednak w ostatniej kolejce swoją postawą w meczu z GTPS-em Gorzów Wielkopolski zaskoczyli chyba nawet własnych kibiców. Nysa na własnym parkiecie rozprawiła się z gorzowianami 3:0, w ostatnim secie tracąc tylko 13 punktów. Sam mecz trwał dokładnie godzinę i sześć minut. Zawodnicy AZS zwyciężyli dzięki doskonałej grze w dwóch elementach – zagrywce i bloku. Na pocieszenie siatkarzom Avii pozostaje fakt, że nyscy zawodnicy w tym sezonie większość punktów zdobywają we własnej hali. Na wyjazdach idzie im już gorzej. Jednak zespół ze Świdnika, jako jeden z nielicznych w tych rozgrywkach, potrafił pokonać akademików na wyjeździe. 25 października Avia wygrała w Nysie 3:1. AZS ostatni mecz na obcym parkiecie wygrał w 2. kolejce z wrocławską Gwardią. Od tego czasu nysanie cztery razy przegrali na wyjazdach 0:3, raz 2:3.

Sobotnie spotkanie, które rozpocznie się o godz. 17, będzie dla siatkarzy Avii doskonałą okazją do zatarcia fatalnego wrażenia, jakie pozostawili po swoim zeszłotygodniowym spotkaniu w Spale z SMS-em. Świdniczanie wygrali z czerwoną latarnią ligi zaledwie 3:2, pozwalając gospodarzom zapisać na swoje konto pierwszy punkt w trwającym sezonie. A stracony punkt w Spale okazał się dla drużyny Avii fatalny w skutkach. Świdniczanie zostali zepchnięci z pierwszego miejsca przez zespół Siatkarza Wieluń. Choć obydwa zespoły mają po 31 punktów, to wielunianie rozegrali jeden mecz mniej.



Mimo wszelkich przeciwności, dobry nastrój nie opuszcza doświadczonego libero świdnickiej drużyny Mariusza Kowalskiego. – W Spale zagraliśmy najsłabszy mecz w sezonie. To było dziwne spotkanie, na które ciężko było nam się zmobilizować – przyznaje Kowalski. – Myślę jednak, że zespół wrócił już na właściwe tory i w sobotę pokażemy kibicom, na co nas naprawdę stać. Nie boimy się Nysy. Znamy tę drużynę bardzo dobrze, często oglądamy jej występy. Nie obawiamy się zatem o wynik. Trzy punkty zostaną w Świdniku – odważnie zapowiada zawodnik, który w ostatnim czasie narzekał na problemy z kręgosłupem. – Na szczęście nie czuję już bólu i stopniowo wracam do pełnej sprawności. W sobotę będę już gotowy na sto procent – dodaje Kowalski.

W zespole Avii niemal wszyscy są zdolni do gry. Jedynym wyjątkiem jest Bartosz Węgrzyn, który w Będzinie złamał palec i jeszcze przez tydzień będzie musiał nosić gips. Później czeka go rehabilitacja, więc nie zobaczymy go w akcji zbyt prędko. Sobotni mecz będzie miał dodatkowy smaczek dla Marcina Jarosza, który w przeszłości reprezentował barwy drużyny z Nysy.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2009-01-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved