Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Mirosław Przedpełski: Daniel Castellani musi poznać nasz język

Mirosław Przedpełski: Daniel Castellani musi poznać nasz język

Prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej - Mirosław Przedpełski chce mieć wszystko pod kontrolą. Zadba nawet o to, by nowemu trenerowi kadry zapisać w kontrakcie obowiązek nauki naszego języka.

Myśli pan nad wpisaniem do kontraktu Castellaniego obowiązku nauki języka polskiego?

Mirosław Przedpełski: Jest taki pomysł. Zresztą Daniel już teraz mówi więcej po polsku, niż Lozano nauczył się przez cztery lata. On żyje wśród Polaków, chce poznać ich mentalność, zwyczaje, więc rokowania są dobre.



A możliwość zerwania umowy także będzie w kontrakcie?

Oczywiście. Mam jednak nadzieję, że Castellani nie przychodzi tylko po to, aby załapać się na niezłą kasę. On ma osiągnąć sukces!

Castellani będzie droższym trenerem niż Lozano?

Obowiązuje mnie tajemnica. Jedyne co mogę w tej kwestii powiedzieć, że jego zarobki będą na podobnym poziomie, jak w przypadku Lozano.

Wybór Castellaniego był najlepszym z możliwych?

Wiem, że na kibiców i fachowców bardziej zadziałałyby takie nazwiska jak McCutcheon czy Velasco. Proszę mi uwierzyć – z trenerów, którzy byli do wzięcia, to był najlepszy wybór. Zresztą pojawienie się niektórych nazwisk w kontekście pracy z naszą kadrą okazało się tylko i wyłącznie zakulisowymi gierkami menedżerów.

Pod koniec pracy Lozano, wasze stosunki nie układały się najlepiej.

Lozano nie potrafił tego wyczuć i zrozumieć. Jego wizja budowy drużyny dążyła w jednym kierunku, czyli maksymalnego wykorzystania czasu. Zdaję sobie sprawę, że każdy trener chce mieć dużo spokoju w swojej pracy, ale w nowoczesnej siatkówce czas jest skrócony. Świat się zmienia, system także. Lozano za bardzo nie chciał współpracować z klubami, a my dążymy do tego, by w siatkówce było podobnie jak w piłce nożnej. Że zawodnicy przyjeżdżają na kadrę i wiedzą, co i jak mają grać.

Rozumiem, że z Castellanim takich problemów nie będzie?

Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że ta dyscyplina potrzebuje sukcesów, musimy je dostarczać kibicom. Jednocześnie musimy mieć długofalowy plan budowania drużyny aż do mistrzostw świata w Polsce, w 2014 roku. Ten plan oparty będzie o polską szkołę siatkówki.

A nie argentyńską?

Nie, nie. Castellani dobrze wie, że serce światowej siatkówki jest teraz w Polsce. I on wie co ma zrobić, aby było dobrze. Najlepiej świadczy o tym decyzja zarządu, która była prawie jednomyślna. Głosów przeciw w ogóle nie było, tylko kilka wstrzymujących się.

źródło: Sportfan.pl, volley24.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2009-01-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved