Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Łukasz Kruk: Wierze, że będziemy grać lepiej

Łukasz Kruk: Wierze, że będziemy grać lepiej

fot. archiwum

Trefl Gdańsk, zespół, w którym występuje Łukasz Kruk nie spisuję się w rozgrywkach PlusLigi mężczyzn najlepiej. Zmiana trenera i wyleczenie w końcu kontuzji podstawowych graczy daje jednak nadzieję na lepszą grę.

Trefl Gdańsk spisuje się w lidze z pewnością poniżej oczekiwań. Patrząc na skład zespołu można było oczekiwać lepszej lokaty. W drużynie występują przecież takie gwiazdy jak Marco Samardzić czy Bojan Janić?

 

Występują lub nie występują (śmiech). Gwiazdy mamy w swoim zespole, ale nie wiem czy był chociaż jeden mecz, w którym wszystkie gwiazdy zagrałyby razem. Wydaje mi się, że nie było takiego spotkania. Bruno zagrał dopiero jeden mecz, Bojan zagrał na początku kilka spotkań, kontuzjowany był Łukasz Kadziewicz i ostatnio nie było przez dwa mecze Marka. Nasze gwiazdy ciągle nie są w komplecie i to w dosyć dużej mierze. W naszym zespole są gwiazdy, ale są kontuzjowani więc nie mogą grać. Niestety w tym sezonie los nas nie oszczędza z tymi kontuzjami, nie gramy w pełnym składzie. Dlatego też gra wygląda tak, a nie inaczej.



 

Wiadomo, że kontuzje zawsze mają wpływ na grę zespołu…

 

Oczywiście to ma bardzo duży wpływ na naszą grę. Gdybyśmy pozabierali z innego zespołu po dwóch lub trzech zawodników, którzy stanowią o sile zespołu to prawdopodobnie ich gra też by nie wyglądała najlepiej. Na przykład jak byśmy zabrali z Kędzierzyna Novotnego i Szczerbaniuka to nie sądzę, że teraz by byli wiceliderem tylko zajmowali by miejsca siódme lub ósme z przewagą na ósme. U nas dwaj podstawowi zawodnicy, którzy mieli stanowić o sile przyjęcia i ataku nie grają prawie w ogóle. Jeden wrócił na ostatni mecz a Bojan wiadomo dalej się leczy, jest informacja, że przyjedzie jutro i pomoże nam w meczu z Olsztynem. Nie wiemy w jakim stanie on przyjedzie i w jakiej jest formie treningowej, czy ta ręka go już nie boli.

 

Ostatnio powrócił do waszego zespołu Bruno Zanuto. Na ile wam to pomogło?

 

Widać po Bruno, że jest po długiej przerwie, ta kontuzja nie jest jeszcze tak do końca wyleczona. Na pewno dużo wniósł w sensie mentalnym, czekaliśmy na jego powrót bardzo . Widać było w meczu z Częstochową, że walczył, cały zespół walczył. Więc gwiazda ligi – jak się o nim przed sezonem się mówiło zanim powróci do optymalnej formy to upłynie trochę czasu.

 

 

Nowym trenerem waszej drużyny jest Jerzy Strumiło. Na pewno wiążecie z przyjściem szkoleniowca nadzieje na przyszłe zwycięstwa?

 

Wszyscy wierzymy w to, że tak będzie. Miejmy nadzieje, że nowy szkoleniowiec tchnie w nas siłę, tak poprowadzi treningi, że zaczniemy wygrywać. Wiadomo zawsze zmiana trenera wywołuję większą mobilizację w zespole, każdy z siatkarzy chce jak najlepiej pokazać się. Po przyjściu nowego szkoleniowca zbiegły się fakty dotyczące powrotów zawodników do zdrowia, możemy normalnie potrenować ustawienia. Teraz staramy się bardzo dokładnie pracować nad każdym elementem, aby było lepsze zgranie, szykujemy się na mecz z Olsztynem i na najważniejsze mecze w tym sezonie ponieważ będziemy grali z takimi zespołami, które są w naszym zasięgu.

 

Jak przebiega współpraca z nowym szkoleniowcem?

 

Każdy trener ma swój warsztat i swoje metody treningowe. Nie ma co ukrywać, że treningi są inne ponieważ jest to inny szkoleniowiec. My wierzymy nowemu trenerowi, wykonujemy wszystko tak jak należy. Wierzymy, że jego metody treningowe przynoszą nam korzyść w postaci wygranych spotkań.

 

 

W następnej kolejce zagracie z AZS Olsztyn. Czy przygotowujecie się jakoś specjalnie do tego meczu?

 

Przygotowania wyglądają normalnie. Tak jak mówiłem trenujemy różne ustawienia, zgrywamy się. Trener szykuje taktyką na mecz z Olsztynem, szuka optymalnego ustawienia na to spotkanie. Ten pojedynek jest dla nas bardzo ważny, wierzymy, że możemy wygrać ten mecz. Postaramy się zdobyć bardzo potrzebne nam punkty.

 

Czy zgrupowanie w Cetniewie pomoże w osiągnięciu tego celu?

 

Zgrupowanie w Cetniewie było zaplanowane przed meczem z Częstochową przez trenera Kaszę. Po meczu trener podał się do dymisji, więc pojechaliśmy tam, żeby odpocząć, korzystaliśmy z kriokomory i mieliśmy zabiegi fizykoterapii. Pojechaliśmy tam aby wspólnie potrenować i przygotować do końcówki rundy zasadniczej. Uważam, że wyjazd do Cetniewa był bardzo udany i powinien nam pomóc.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-01-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved