Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Skra awansowała, mimo porażki 0:3 z VfB Friedrichshafen

LM: Skra awansowała, mimo porażki 0:3 z VfB Friedrichshafen

Siatkarze Skry nie zaliczą do udanych meczu ostatniej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów z VfB Friedrichshafen, w grupie F. Ekipa Daniela Castellaniego przegrała 0:3 jednak awansowała z 3. miejsca w grupie do fazy pucharowej.

Mecz rozpoczął się od punktu zdobytego przez Marcina Możdżonka, który skutecznie kiwnął piłkę znajdującą się nad siatką. Mistrzowie Polski zaczęli mecz bardzo nerwowo i chaotycznie, lecz mimo tego na pierwszą przerwę techniczną schodzili z jednopunktowym prowadzeniem. Od początku na boisku nie mógł odnaleźć się rozgrywający Skry – Miguel Angel Falasca, który w krótkim czasie zepsuł dwie zagrywki oraz kilka razy niedokładnie rozgrywał piłkę do swoich kolegów. Na domiar złego trzema asami z rzędu popisał się Brazylijczyk, grający w ekipie gospodarzy – Idner Lima Martins. Popularny „Idi”wyprowadził swoją drużynę na 3-punktowe prowadzenie (12:9). W ekipie gości brakowało przede wszystkim skutecznej zagrywki, która mogłaby zmusić Niemców do błędu. W ten sposób Lukas Tichacek mógł swobodnie gubić blok Skry Bełchatów, a nawet jeśli bełchatowianom udało się odczytać zamiary Czecha, atakujący ekipy z Friedrichshafen umiejętnie omijali dłonie bezradnych Polaków. Znakomicie w ataku spisywał się Georg Grozer, który był nie do zatrzymania również w polu zagrywki. Przy stanie 12:17 o czas poprosił Daniel Castellani. Skra w samej końcówce próbowała jeszcze odrobić straty i było już nawet 20:22, lecz po autowej zagrywce Mariusza Wlazłego, Niemcy wygrali seta do 22 i objęli prowadzenie w meczu.

Drugą partię udanie rozpoczęła Skra Bełchatów, która wyszła na prowadzenie 3:1. Jednak chwilę potem był już remis. Bełchatowianie w żaden sposób nie potrafili zaskoczyć rywala w polu zagrywki, za to Niemcy znakomicie spisywali się w tym elemencie, często posyłając asy serwisowe. W ataku brakowało punktów Wlazłego. Na pierwszej przerwie technicznej, (podobnie jak w secie pierwszym) górą byli Polacy, prowadząc 8:7. W środkowej fazie seta Friedrichshafen znowu zaczęło powiększać swoją przewagę. Dopingowanym przez kilkutysięczną publikę gospodarzom, wychodziło niemal wszystko. Skra próbowała odrabiać straty, lecz bezskutecznie. Nawet 2 asy serwisowe Dawida Murka nie odwróciły losów seta, którego przyjezdni przegrali tym razem w stosunku 20:25.



Trzeci i jak się później okazało, ostatni set zaczął asem serwisowym Tichacek. Chwilę potem kolejnego asa posłał Idi, co zupełnie podłamało zawodników z Bełchatowa. Daniel Castellani, próbował jeszcze odwrócić losy spotkania, wprowadzając Jakuba Jarosza na atak. Kiedy wydawało się, że Skra w mgnieniu oka powinna przejąć kontrolę w secie – po asie Murka i dwukrotnym zatrzymaniu blokiem Grozera (10:8), wtedy znowu jak z nut zaczęli grać Niemcy. W dodatku bardzo nierówno rozgrywał Falasca – przy stanie 11:13 na placu gry pojawił się Maciej Dobrowolski, jednak i ta zmiana nie przyniosła zamierzonego rezultatu. Warto dodać, iż znakomicie spisywał się libero zespołu VfB Friedrichshafen – Marcus Steurwald i w głównej mierze dzięki niemu gospodarze mogli wyprowadzać kontry po nieskutecznych atakach Skry. Na drugiej przerwie technicznej gospodarze prowadzili 16:13. Chwilę po przerwie Niemcy znowu zaczynali swój „koncert” w polu zagrywki. Można rzec, iż Georg Grozer „miażdżył” swoimi serwami Polaków. Po dość przypadkowym asie, kiedy to piłka trafiła zbiegającego do pierwszej strefy Jarosza, miejscowi prowadzili 21:14. Ta Przewaga okazała się być wystarczająca. Skra Bełchatów nie dogoniła rywala, a mecz zakończył Holender – van de Loo, który skutecznym atakiem rozstrzygnął losy pojedynku.

VfB Friedrichshafen – Skra Bełchatów 3:0

(25:22, 25:20, 25:18)

Składy zespołów:

VfB Friedrichshafen: Tichacek, Idner Lima, Bendini, Grozer, van de Loo, João José, Steurwald (libero) oraz Moon

Skra Bełchatów: Falasca, Antiga, Wlazły, Murek, Możdżonek, Pliński, Gacek (libero) oraz Bąkiewicz, Dobrowolski i Jarosz

Zobacz również:

Wyniki 6. kolejki grupowej Ligi Mistrzów i tabela grupy F

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Więcej artykułów z dnia :
2009-01-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved