Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV: W Jekatierinburgu o być albo nie być

Puchar CEV: W Jekatierinburgu o być albo nie być

Po porażce u siebie 0:3 bielszczanki mają małe szanse na awans do Final Four Pucharu CEV. Rewanż za Uralem wydaje się być formalnością. W sporcie jednak wszystko jest możliwe.

Tydzień temu w bielskiej hali przewaga zespołu z ligi rosyjskiej była ogromna i wynik tej konfrontacji mówi wszystko. Minęło kilka dni, które na pewno pozwoliły ekipie Igora Prielożnego spojrzeć spokojnym okiem na to, co się stało w pierwszym meczu. Jeśli zostały wyciągnięte odpowiednie wnioski, a dziewczyny uwierzą, że nie jadą tylko po to, by rozegrać spotkanie, lecz by powalczyć o awans, to formalność (dla Urałoczki – przyp. red.) może się przerodzić w niespodziankę (awans Aluprofu – przyp. red.). Tuż po zakończeniu bielskiej potyczki kapitan zespołu Natalia Bamber zapewniała – Pojedziemy tam, by powalczyć o zwycięstwo i o przechylenie awansu na swoją korzyść. Tak więc ambicji na pewno nie zabraknie. Tylko czy wystarczy umiejętności? – Nasza liga nie przygotowuje nas do rywalizacji z takimi przeciwnikami jak Urałoczka– powiedział trener Aluprofu na pomeczowej konferencji po pierwszym meczu. Ekipa Nikołaja Karpola jest jednak do pokonania i to we własnej hali. Jak należy to zrobić pokazał w sobotnie popołudnie zespół Samorodok Habarowsk pokonując zawodniczki z Jekatierinburga 3-1 . Po tej porażce Urałoczka spadła na szóste miejsce w tabeli Superligi rosyjskiej, mając na swym koncie 6 zwycięstw i 4 porażki. To obrazuje, że tej ekipy nie należy się bać, tylko trzeba z nią walczyć.

W daleką podróż na rewanżowe spotkanie w Pucharze CEV bielszczanki pojadą w dobrych nastrojach po łatwym zwycięstwie ligowym nad Białymstokiem 3-0 . Zespół Dariusza Luksa nie należy do łatwych przeciwników. Szczególnie na własnym parkiecie jest w stanie sprawić wiele problemów faworytom rozgrywek. To pokazuje, że liderki naszej ligi wyrzuciły z pamięci niepowodzenie z przed tygodnia i dotkliwa porażka nie zmąciła ich pozytywnego myślenia i dobrej gry. Nigdy przecież nie ma dwóch takich samych spotkań i chociaż w tej rywalizacji faworyt jest jeden, to kandydatów do awansu ciągle jest dwóch. Klasowe zespoły poznaje się po tym, jak grają na wyjazdach, a więc jeszcze wszystko przed nami. Nikołaj Karpol bardzo komplementował bielskich kibiców. Kibice ci z pewnością wierzą w swoją drużynę. Oby ta wiara przerodziła się w radość i sukces naszych reprezentantek. Aluprof Bielsko-Biała jako pierwszy nasz zespół w tym sezonie może awansować do Final Four. Byłby to zarazem największy sukces tego klubu na arenie międzynarodowej. Zawodniczki i sztab szkoleniowy czeka więc trudne zadanie, ale sukcesy łatwo nie przychodzą.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Więcej artykułów z dnia :
2009-01-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved