Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Marek Mierzwiński: Cieszę się ze zwycięstwa, ze stylu nie

Marek Mierzwiński: Cieszę się ze zwycięstwa, ze stylu nie

fot. archiwum

Siatkarki Piasta Szczecin pokonały w ostatnim meczu przed własną publicznością outsidera tabeli AZS AWF Poznań 3:2. Nie było to łatwe zwycięstwo, zwłaszcza że trener Marek Mierzwiński miał do dyspozycji tylko osiem zawodniczek. Dla Iriny Archangielskiej był to specyficzny mecz.

Było to zwycięstwo niezwykle cenne, bo dało jego podopiecznym awans na trzecie miejsce w ligowej tabeli. Oto, co powiedział w rozmowie z naszym serwisem szkoleniowiec szczecińskiej drużyny.

 

Gratuluję zwycięstwa mimo osłabienia kontuzjami. Jak oceni pan to spotkanie?



 

Marek Mierzwiński : – Patrząc tak na chłodno należy cieszyć się ze zwycięstwa, bo jak było widać Malwina Konkolewska grała praktycznie na jednej nodze. Mimo tego dała z siebie wszystko i zagrała całkiem niezłe spotkanie. Koszmarna ilość błędów własnych znowu. To jest niewybaczalne. Nie może tak być, że zdobywamy wszystkie punkty w secie, a tak było chyba w trzecim. Wydawało mi się, że wyciągnęliśmy jakieś wnioski po meczu z Rumią. Okazało się, że niekoniecznie. Tak się grać nie da. Gdyby przeciwnik zagrał nieco lepiej, albo był po prostu lepszy to myślę, że nie ugralibyśmy nawet seta.

 

Jaki element zadecydował o waszym zwycięstwie?

 

Jaki element? Edyta Rzenno swoją serią zagrywek wlała nadzieję w nasze serca. Wejście Iriny Archangielskiej na pewno uspokoiło grę. Dziewczynom grało się na pewno swobodniej dzięki temu. Cieszę się ze zwycięstwa, ze stylu niestety nie.

 

Sytuacja kadrowa nie jest ciekawa. Czy te zawodniczki, które są kontuzjowane mają szansę wrócić w najbliższym czasie?

 

Gośka Sikora leży chora w łóżku. Grypy się nie leczy tygodniami. Także myślę, że najpóźniej we wtorek pojawi się na parkiecie.

 

A kiedy jest przewidziany powrót Pauliny Rolińskiej?

 

Paulina Rolińska… Szczerze mówiąc to nie wiem. Wszystko zależy od lekarzy. Wstępnie to był termin 15 stycznia. Na razie nie zanosi się na to niestety.

 

Teraz przed wami mecz z Wisłą Kraków. Czego się spodziewacie po tym spotkaniu?

 

Zespoły z dołu tabeli grają zdecydowanie bez respektu dla tych nieco wyżej notowanych. Nie mają nic do stracenia, grają na tak zwanym luzie i tym samym wiele im wychodzi, a nam puszczają nerwy. Popełniamy błędy zupełnie niepotrzebnie. A wystarczy grać swoją siatkówkę.

 

Rozmawiała Ewa Koperska – Strefa Siatkówki.

 


 

Dla Iriny Archangielskiej był to wyjątkowy mecz, ponieważ jeszcze w poprzednim sezonie reprezentowała barwy poznańskiej drużyny.

 

Przed meczem z AZS-em Poznań wydawało się, że szczecinianki będą murowanym faworytem do zwycięstwa w tym spotkaniu, ale kontuzje pokrzyżowały plany podopiecznym Marka Mierzwińskiego. – Spodziewałyśmy się, że będzie to ciężki mecz, tym bardziej, że mamy problemy kadrowe. Dzisiaj Malwina Konkolewska heroicznie walczyła z bólem kolana, a jednak wytrzymała. Na zmianach tylko ja siedziałam. Ciężko powiedzieć, abyśmy były faworytkami w tym meczu – powiedziała Irina Archangielska dla Polskiego Radia Poznań.

 

Gdy szczecinianki przegrywały, na boisku pojawiła się doświadczona rozgrywająca Piasta. – Na tym polega moja rola w tym zespole, nie grać od początku, ale pomagać dopiero jak się wali – dodała po meczu siatkarka szczecińskiej drużyny.

 

Dla Iriny był to specyficzny pojedynek. – Mam sentyment do zespołu z Poznania, tym bardziej, że mieszkam w tym mieście. Nie jest to dla mnie obcy zespół, ale cieszę się z wygranej – zakończyła doświadczona rozgrywająca Piasta.

źródło: inf. własna, Polskie Radio Szczecin

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-01-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved