Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Zbigniew Bartman: Ta nagroda to dla mnie duże zaskoczenie

Zbigniew Bartman: Ta nagroda to dla mnie duże zaskoczenie

W tegorocznej edycji Siatkarskich Plusów nagrodę Debiut Roku 2008 otrzymał Zbigniew Bartman. Młody przyjmujący częstochowskiego AZS-u przyznał, że jest to dla niego duże zaskoczenie.

Czy zaskoczyło Cię to wyróżnienie dla debiutanta roku?

Tak, ja to już powtarzałem wielokrotnie, to dla mnie duże zaskoczenie ze względu na to, że miałem bardzo silne rywalki po drugiej stronie siatki jakimi były olimpijki z Pekinu. Nie ukrywajmy, że są to bardzo dobre zawodniczki, ale bardzo się cieszę, że kibice zagłosowali jednak na mnie i docenili to, co robię na boisku i poza nim.



Siatkarskie Plusy są o tyle wyjątkowe, że tutaj kibice dokonują wyboru.

Zgadza się. To jest sprawa niebanalna, ponieważ jak słyszeliśmy, głosowało ponad 30 tysięcy ludzi, praktycznie więc jest to, można powiedzieć, małe miasteczko i nie ukrywajmy, że siatkówka w Polsce jest coraz bardziej popularna. Dlatego cieszy fakt, że takie gale, takie mecze jak dzisiejszy mecz gwiazd, są organizowane, żeby tą siatkówkę jeszcze bardziej popularyzować i żeby ona w przyszłości była sportem numer jeden w Polsce.

Wyniki tego plebiscytu pokazały, że cieszysz się bardzo dużą popularnością wśród kibiców. Czy ty stykasz się z tym na co dzień?

Na co dzień różnie to bywa, na pewno w dniu meczów jest to bardzo odczuwalne, gdyż wiadomo, prezentujemy się na boisku, po meczach każdy chce podejść, porozmawiać, pogratulować bądź zapytać się, co się stało, że tego meczu nie udało się wygrać i jest to dość odczuwalne. Na co dzień generalnie ludzie nie są tak bardzo natrętni, potrafią uszanować prywatność człowieka, ale oczywiście rozpoznają mnie na ulicy, pogratulują, chcą na chwilę podejść, porozmawiać, jest to na pewno bardzo miłe, przyjemne i tylko człowieka cieszy, że to co robi, jest dla kogoś inspiracją.

Wiele wrażeń masz dzisiaj za sobą, no bo najpierw ten występ w meczu gwiazd, w Arenie Ursynów, teraz gala, wyróżnienie dla Ciebie, jak to wszystko znosisz?

Po cichu mogę powiedzieć, że to jest mój dzień, ponieważ osiągam same sukcesy w dniu dzisiejszym, bo taki występ w meczu gwiazd, to wprawdzie był mój drugi występ, ponieważ grałem już w Turcji w meczu gwiazd, no ale myślę, że ranga obydwu meczów jest nieporównywalna, tym bardziej organizacja, która była dzisiaj w Arenie Ursynów niesamowita, oprócz tego wspaniale reagujący kibice, dlatego bardzo się cieszę z tego powodu, że miałem okazję wziąć udział w tym pięknym, wielkim przedsięwzięciu.

A propos Turcji, to był chyba strzał w dziesiątkę, żeby wrócić do polskiej ligi?

Tak, taki postawiłem sobie cel przed okresem transferowym, który rozpoczął się latem tego roku i bardzo się cieszę z tego powodu, że trafiłem z powrotem do kraju, a przede wszystkim że trafiłem do AZS-u Częstochowa.

Nowym trenerem reprezentacji, tego też dowiedzieliśmy się dzisiaj, został Daniel Castellani. Ten wybór Cię zaskoczył?

Myślę, że Daniel Castellani był od początku faworytem tego konkursu, gdyż on najlepiej zna środowisko siatkarskie w Polsce, zna świetnie zawodników grających w polskiej lidze, zna wszystkie problemy, które trapią polską siatkówkę i myślę, że jest to człowiek w odpowiednim czasie na odpowiednim miejscu. Nie ukrywajmy poza tym, że na arenie klubowej w Polsce osiągnął wszystko: wygrał Mistrzostwo Polski wielokrotnie, zdobył Puchar Polski, wprowadził Skrę Bełchatów na podium Ligi Mistrzów i to są sukcesy, które w CV, patrząc kryteriami na kandydaturę trenera reprezentacji seniorów, są jakby punktami kluczowymi. Zna polskie środowisko, jak już wcześniej mówiłem i to jest jego największy atut moim zdaniem, świetnie zna zawodników i potrafi ich scalić, zrobić wspaniały zespół.

Będziesz liczył na powołanie do kadry przy okazji najbliższego meczu?

Na pewno chciałbym się w tej kadrze znaleźć, ale myślę, że to jeszcze jest daleka droga do tych powołań i najważniejsze w tej chwili, to jest skupić się na rozgrywkach ligowych i grać w lidze jak najlepiej, a wtedy te powołania się pojawią. Jeśli się przełoży swoje ambicje na boisko, to myślę, że powinno być dobrze.

Oprócz rozgrywek ligowych twój zespół, AZS Częstochowa, gra również w Lidze Mistrzów – za kilka dni mecz z Fenerbahce Stambuł, cały czas macie szansę na awans. Wykorzystacie ją i wygracie u siebie?

W najbliższą środę czeka nas dość trudne spotkanie, na pewno od strony psychicznej, bo jest to spotkanie, które się musi wygrać, a wiemy jak to jest ze spotkaniami, które trzeba wygrać. Na pewno nie jesteśmy na straconej pozycji, ponieważ każdy wynik, czy to będzie 3:0, czy 3:2, urządza nas i awansujemy wtedy z drugiego miejsca w grupie, co by było dla nas nie lada gratką, ponieważ byśmy awansowali do następnej fazy rozgrywek i zapewnili Polsce kolejne dwa miejsca w rozgrywkach Ligi Mistrzów w przyszłym sezonie, co na pewno jest też bardzo ważne i na pewno byśmy chcieli to osiągnąć, bo nie ukrywajmy, że Liga Mistrzów są to elitarne rozgrywki, w których każdy chciałby grać i to dobrze by było, żeby znowu dwa polskie zespoły występowały w przyszłym roku.

A wasz cel w lidze przed rundą play-off?

Na pewno grać jak najlepiej i nawiązywać walkę z każdym. Myślę, że tutaj między siódmą a piątą lokatą nie ma dużej różnicy, w sensie takim, że zespoły są na tyle wyrównane, że czy się będzie grało z trzecim, czy się będzie grało z czwartym, czy z drugim, to z każdym jest równie ciężko wygrać i równie ciężkie spotkania będą nas czekać, więc myślę, że musimy się skoncentrować na tym, żeby grać jak najlepiej, a sukcesy same przyjdą.

*Rozmawiał Piotr Grabka (Polskie Radio Euro)

źródło: Polskie Radio Euro

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary, PlusLiga, reprezentacja Polski mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2009-01-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved