Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Witold Roman: Nie było wyboru

Witold Roman: Nie było wyboru

Witold Roman dostrzega w Matlaku przede wszystkim człowieka, który może w krótkim czasie osiągnąć widoczny rezultat: - Jeśli chodzi o wybór Jerzego Matlaka, to zwyciężyła 'opcja cudotwórca'. Potrzebny jest sukces.

Pewne kontrowersje wzbudził wybór Jerzego Matlaka na trenera kobiecej reprezentacji kraju. Długi czas wydawało się, że Alojzy Świderek jest murowanym kandydatem, po tym, jak został namaszczony przez szefa PZPS jeszcze w trakcie IO w Pekinie.Za Matlakiem jednak były same siatkarki. – Ani Matlak, ani Świderek nie zapewnią go, ale ten pierwszy jest w stanie szybciej poskładać tę drużynę, bo na dzisiaj właśnie to trzeba zrobić.

Asystentem Matlaka najprawdopodobniej zostanie Piotr Makowski, który pomagał także poprzedniemu selekcjonerowi, Marco Bonicie, opiekując się kadrą B.



O wyborze Castellaniego na trenera męskiej reprezentacji, Roman mówi krótko: –Tak naprawdę nie było żadnego wyboru. Bagnoli wolał Rosję. Wagnera mógłby nie zaakceptować zespół. Pozostał Castellani.

Do spekulacji związanych z osobą potencjalnego asystenta Castellaniego, były reprezentant Polski odniósł się następująco: – Castellani weźmie Stelmacha. Po pierwsze Krzyśka można nazwać nadzieją polskiej myśli trenerskiej. Po drugie pracował razem z Castellanim w Skrze. Po trzecie zrobił największy postęp jako trener w ciągu ostatniego roku. Jest naturalnym następcą po Castellanim przy następnej zmianie trenera.

A dlaczego nie Grzegorz Wagner, jak chcieliby w większości działacze PZPS? – Problem z Wagnerem w roli asystenta byłby taki sam, jak z jego wyborem na pierwszego trenera – prawdopodobny brak akceptacji ze strony zespołu. Poza tym spodziewałbym się tak prozaicznych przeszkód jak bariera językowa.

Pewne kontrowersje pojawiły się też w związku z obecnością w gronie dokonujących wyboru m.in. przełożonego Castellaniego ze Skry Bełchatów, Konrada Piechockiego. Do tej sprawy jednak Roman zachowuje dystans: – Dla czystości sprawy lepiej byłoby, żeby Konrad Piechocki nie brał udziału w wyborze nowego trenera. Mnie tam nie ma, więc nie wiem jak się zachował – czy głosował, a jeśli tak, to na kogo.

A ile prawdy – według Romana– jest w stwierdzeniu, że PZPS stać na każdego trenera na świecie? – Związek faktycznie stać na każdego trenera na świecie. Oczywiście w ramach rozsądku. Nikomu nie zapłacono by 500 tysięcy rocznie, ale takiej pensji nie zaoferuje żaden związek na świecie.

Wbrew temu, co się powszechnie uważa – ze względu na zbliżające się Mistrzostwa Europy w naszym kraju – według Witolda Romana, to nie ta impreza jest najważniejsza dla polskiej siatkówki w roku 2009: – Na teraz ważniejsze jest, żeby tego trenera wybrano, a nie kto nim będzie. Konieczne jest ustalenie priorytetów. Dla mnie to oczywiste, że priorytetem na ten sezon nie są ani Mistrzostwa Europy, ani Liga Światowa, tylko eliminacje Mistrzostw Świata. Jeśli w nich się dobrze nie pokażemy, to w przyszłym roku mamy martwy okres – zakończył były reprezentant kraju.

źródło: eurosport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2009-01-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved