Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > W Meczu Gwiazd lepsi zawodnicy zagraniczni

W Meczu Gwiazd lepsi zawodnicy zagraniczni

W rozegranym w Arenie Ursynów meczu Gwiazd PlusLigi lepsi okazali się zawodnicy zagraniczni, którzy pokonali nasze krajowe gwiazdy 3:0. Najlepszym zawodnikiem spotkania wybrano Terence Martina. Mecz był okazją do wspaniałej zabawy zarówno dla kibiców, jak i zawodników.

Pierwszy Mecz Gwiazd w historii polskiej siatkówki już za nami. W tym niezwykle prestiżowym spotkaniu lepsze okazały się zagraniczne gwiazdy, które odniosły zwycięstwo nad „naszym” zespołem 0:3. Mecz był okazją do dobrej zabawy, zarówno dla siatkarzy, jak i kibiców zgromadzonych w hali Arena Ursynów.

Przed samym startem Meczu Gwiazd, organizatorzy zadbali o atrakcje dla kibiców. Przeprowadzono niezwykle widowiskowy konkurs, na siatkarskiego „Gwoździa”. Wzięli w nim udział zawodnicy obu drużyn, a do czołowej czwórki awansowała dwójka najlepszych z każdego teamu. I tak w przypadku „zagranicznych”, byli to Jurji Gladyr i Mikko Oivanen, natomiast naszą ekipę reprezentowali: Mariusz Wlazły i Zbigniew Bartman. Dwójka naszych siatkarzy prezentowała się zdecydowanie najlepiej, a zwycięzcą został popularny „Rzeźnik” z Częstochowy – Zbigniew Bartman. Nagrodę wręczyła mu wybitna siatkarka reprezentacji Polski – Dorota Świeniewicz.



Set rozpoczął się od udanego ataku Hernandeza. Kolejne trzy piłki wygrali jednak Polacy. Skutecznie z szóstej strefy zaatakował Wika, a chwilę później dwie „czapy” zaliczył Novotny (3:1). Dwie kolejne akcje to popisy atakujących: Novotnego i Wlazłego. Skutecznie grają przyjmujący obu drużyn, a w obronie cuda wyczynia Wlazły. Walka jest niezwykle zacięta – 5:5. Na przerwę techniczną Polacy schodzą jednak prowadząc, ale tylko jednym „oczkiem”. Po niej efektowne wymiany trwają dalej. Polskim gwiazdom udaje się uzyskać dwa punkty przewagi po świetnym ataku Roberta Szczerbaniuka (10:8). „Zagraniczni” nie poddają się. Walczą zacięcie. Po technicznym ataku Martina wyrównują, ale ponownie działa „polska ściana” i blok zalicza Novotny. Po kolejnym remisie (12:12) reprezentacja Polski zaczyna „odjeżdżać” przeciwnikowi. Świetnie atakuje Wlazły, a blok dwukrotnie zatrzymuje „zagranicznych” – najpierw Antigę, a potem Novotnego. Na przerwę techniczną obie drużyny zeszły po skutecznym zbiciu Wiki (16:12). Wypracowana przewaga została niezwykle szybko stracona. Popsuta zagrywka Murka, dwa asy Heikkinena i kiwka Hernandeza doprowadziły do wyrównania. Walka zaczyna toczyć się punkt za punkt. Obie drużyny popisują się widowiskowymi akcjami. W tej części seta szczególnie widoczny jest Stephan Antiga. Przez blok natomiast nadal nie może się przebić Novotny – 20:19. Świetną akcją popisuje się duet Murek-Zagumny. Paweł z dziewiątego metra wrzuca piłkę do skrzydła, a tam świetnie kończy ją Dawid. Na prowadzenie zespół zagranicznych gwiazd, wyprowadza Jakub Novotny, który serwuje asa (21:22). Trzy kolejne akcje to gra przez Martina. Zawodnik ten dwukrotnie popełnia błąd (dotknięcie siatki, zagrywka w aut), ale nie myli się w ataku – 23:23. Po autowej zagrywce Murka, z drugiej piłki nie kończy Kadziewicz, a w obronie ten sam zawodnik popełnia błąd i seta wygrywają „zagraniczni”. 23:25 w partii pierwszej i prowadzenie 0:1 dla podopiecznych Castellaniego i Travicy.

Partię rozpoczyna blok na Plińskim, który zastępuje Szczerbaniuka. Szybko jednak odpowiada Wlazły, dynamicznie atakując nad blokiem rywali. Na prowadzenie 2:4 „zagraniczni” wychodzą po świetnym ataku z kontry Terence Martina. Paweł Zagumny wrzuca piłkę z ósmego metra do Kadziewicza na środek, niestety ta widowiskowa akcja nie przynosi punktu Polakom – 2:5. Po bloku na Novotnym i asie serwisowym Mariusza Wlazłego (113 km/h) reprezentanci naszego kraju tracą już tylko jedno „oczko”. Niestety po kolejnej niezwykle mocnej zagrywce Wlazłego, z trudnej piłki kończy Antiga. Na pierwszą przerwę obie ekipy schodzą po autowym ataku „Szampona” – 5:8. Czarna seria dla naszej drużyny rozpoczyna się od stanu 7:9, do którego doprowadza skutecznym atakiem Mariusz Wlazły. Polacy nie radzą sobie z dobrą zagrywką rywala. Atak w aut, skuteczna kontra Martina, blok na Murku i błąd Pawła Zagumnego w starciu na siatce sprawia, że polskie gwiazdy przegrywają aż 7:13. Niemoc przerywa Marcin Wika, który kończy długą wymianę. Niestety chwilę później ten sam zawodnik psuje zagrywkę, a asa posyła Hernandez (8:15). Po ataku w antenkę naszej drużyny następuje druga przerwa techniczna. Przy stanie 9:17 dla zagranicznych siatkarzy na boisko wchodzi Bartman, a zmienia Marcina Wikę. Po kolejnych skutecznych atakach naszych rywali trenerzy decydują się na podwójną zmianę. Na parkiecie pojawiają się Paweł Papke i Paweł Woicki. Przy stanie 10:19 zabawną akcją popisują się nasi przeciwnicy. Falasca wystawia do Samardzica, ale sędziowie odgwizdują błąd. Nadzieję na wygranie seta daje nam seria punktów zdobytych przez reprezentację Polski. Kadziewicz skutecznie atakuje, dwa asy posyła Murek i świetnym zbiciem popisuje się Bartman. Przewaga zmniejsza się do czterech punktów – 16:20. Dobrą passę Polaków przerywa Antiga, który przebija się przez blok. Po błędzie ustawienia (7 zawodników na boisku) w naszym zespole przewaga urasta już do sześciu punktów. Atakujący obu drużyn zbijają bardzo dobrze piłkę, ale naszym siatkarzom pojedyncze oczka nie dają zbyt wiele. Po skutecznym ataku Hernandeza ekipa zagranicznych ma pierwszą piłkę setową – 18:24. Dwie ostatnie akcje w meczu należą do Martina. Najpierw popełnia błąd przełożenia rąk (19:24), a chwilę później atakuje technicznie i wyprowadza swoją drużynę na prowadzenie 0:2 w meczu. Partia kończy się wynikiem 19:25.

Trenerzy obu drużyn zmieniają składy. Na boisko wkraczają dotychczasowi rezerwowi. Drużyna zagranicznych rozpoczyna w ustawieniu z: Kunnarim, Gladyrem, Oivanenem, Masnym, Heikkinenem, Martinem, Hernandezem i Samardzicem. Po polskiej stronie szansę gry dostają: Bartman, Papke, Pliński, Bąkiewicz, Kadziewicz, Woicki i Zatorski. Partia ta rozpoczyna się od udanego ataku Martina. Błąd poczwórnego odbicia i ponowny punktowy atak Kanadyjczyka, daje naszym rywalom prowadzenie 0:3. Polacy szybko jednak doprowadzają do wyrównania, w głównej mierze dzięki dobrej grze na siatce Kadziewicza. Na prowadzenie wychodzimy po bloku na Martinie – 4:3. Do dwóch punktów nasza przewaga urasta po świetnym ataku Bartmana. Niestety w siatkę wpada „Kadziu”, a z przechodzącej piłki kończy Oivanen i jest już remis, po 6. Dwa kolejne ataki, to błędy w wykonaniu naszych siatkarzy. Dwukrotnie źle wystawia Woicki, a Kadziewicz i Bartman nie dają sobie rady, atakując w siatkę. Po pierwszej przerwie walka zaczyna toczyć się punkt za punkt. Po skutecznym ataku Oivanena, przewaga „zagranicznych” rośnie do dwóch „oczek” – 10:12. Na trzy punkty przewagi powiększa blok na Plińskim (11:14). Świetnie gra natomiast Bąkiewicz, który trzyma dobre przyjęcie i skutecznie atakuje – 13:15. To właśnie ten zawodnik wygrywa przepychankę na siatce z Michałem Masnym, dając nam czternasty punkt. Po kiwce Heikkinena, obie drużyny schodzą na drugą przerwę – 14:16. Po ataku w aut Kadziewicza, skutecznym zbiciu Bąkiewicza, punktowym ataku Kunnariego i błędzie Pawła Papke, przewaga podopiecznych Travicy i Castellaniego rośnie do czterech punktów – 15:19. Woicki stara się wykorzystywać swoich najlepszych na boisku siatkarzy. Posyła piłkę na drugą linię do Bąkiewicza. Tym samym chwilę później odpowiada Martin, równie skutecznie. Długa akcja wygrana przez Polaków i blok na Oivanenie, daje nadzieję na dojście przeciwnika – 18:20. Szybko jednak wybijają nam to z głowy fińscy siatkarze. Najpierw skutecznie atakuje Kunnari, a po nim Oivanen. Blok na Papke dopełnia czary goryczy – 18:23. Ostatni punkt dla naszej drużyny efektownym atakiem z szóstej strefy zdobywa Michał Bąkiewicz. Set i mecz kończy najlepszy zawodnik tego spotkania – Terence Martin, który wbija piłkę w parkiet z podwójnej krótkiej. Drużyna polskich gwiazd przegrywa gładko, bo 0:3, z zagranicznym kolegami, w ostatnim secie 19:25.

Mecz ten mimo zdecydowanej przewagi zagranicznych gwiazd, wszyscy zawodnicy komentowali z uśmiechami na twarzy. – Liczy się przede wszystkim dobra zabawa i to by nic się nikomu nie stało – mówił w trakcie meczu Łukasz Kadziewicz. Spotkanie to, na pewno było niesamowitym widowiskiem, a kibice na trybunach mogli podziwiać najlepszych siatkarzy naszej ligi. Zarówno zawodnicy jak i trenerzy podeszli do tego spotkania na luzie, a wynik uznali za sprawę drugorzędną. Co nie znaczy, że za rok polskie gwiazdy PlusLigi nie wezmą odwetu na gwiazdach z zagranicy.

Pierwszy mecz „Siatkarze siatkarzom” przechodzi więc do historii.

Mecz Gwiazd PlusLigi

Zawodnicy krajowi – Zawodnicy zagraniczni 0:3

(23:25, 19:25, 19:25)

Składy zespołów:

Zawodnicy krajowi: Zagumny, Murek, Wlazły, Wika, Kadziewicz, Szczerbaniuk, Zatorski (libero) oraz Pliński, Woicki, Bartman, Papke i Bąkiewicz

Zawodnicy zagraniczni: Falasca, Martin, Heikkinen, Hernandez, Antiga, Novotny, Samardzić (libero) oraz Kunnari, Oivanen, Gladyr i Masny


Powiedzieli po meczu:

Miguel Angel Falasca:To była przede wszystkim dobra zabawa. No i wszyscy dobrze się bawiliśmy. Jeżeli kibice również – bardzo się cieszę, że było ciekawie i spektakularnie. O to chodziło. Oczywiście, graliśmy dla zabawy, jednak staraliśmy się, aby pokazać nasze umiejętności i niecodzienne zagrania. Były momenty, w których graliśmy bardziej na serio, były też takie, w których mniej. Najważniejsze, że się podobało.

Paweł Zagumny:Momentami graliśmy na poważnie, a czasem nikt nie przywiązywał wagi do wyniku. Niestety przegraliśmy. Pierwszy set był właśnie na poważnie, później była to już tylko i wyłącznie zabawa. Niestety nie było mi dane zagrać z Pawłem Papke, starym kolegą z AZS Olsztyn. Ale takie było zarządzenie trenera, że gram 1.5 seta. Nic się nie stało, że przegraliśmy. Po prostu, tak jak mówiłem wcześniej, w tym meczu mało kto przywiązywał wagę do wyniku i najważniejsza była dobra zabawa.

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2009-01-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved