Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Zbigniew Żurek: Sam to mogę iść na grzyby

Zbigniew Żurek: Sam to mogę iść na grzyby

Siatkarze Avii Świdnik wygrali w miniony weekend z Pronarem Parkiet Hajnówka 3:1. W ekipie ze Świdnika dobrze zaprezentował się Zbigniew Żurek. - Staram się w każdym meczu dawać z siebie wszystko - mówi zawodnik.

Wygraliście kolejny, ligowy mecz, tym razem 3:1 z Pronarem Hajnówka. Zwycięstwo nie przyszło jednak łatwo, chwilami było bardzo nerwowo…

Może nie tyle nerwowo, co w spotkaniu było bardzo dużo emocji, więcej niż zazwyczaj. Na parkiecie spotkały się dwie równorzędne drużyny, które grają bardzo podobnie. Wiedzieliśmy, że wygra zespół, który będzie lepiej dysponowany w dniu meczu, i tak się stało. Zagraliśmy dobre spotkanie, tak samo jak Hajnówka, ale byliśmy lepiej przygotowani taktycznie.



Po dosyć łatwych wygranych w pierwszym i drugim secie przyszedł moment dekoncentracji. W trzeciej partii wygrywaliście już 4:0, ale ostatecznie się nie udało zwyciężyć bez straty seta. Co się stało?

Prowadziliśmy już znacząco i każdego z nas trochę to rozluźniło. Popełniliśmy kilka prostych, niewymuszonych błędów i nasza przewaga szybko stopniała. Trzeci set, jeśli wygra się dwa wcześniejsze, zawsze jest najtrudniejszy. Trudno utrzymać odpowiednią koncentrację i grać na równie wysokim poziomie. Na szczęście w czwartej partii wróciliśmy do swojej gry i wygraliśmy, zdobywając kolejne trzy punkty.

W sobotnim spotkaniu z Pronarem po raz kolejny pokazałeś, że jesteś w wysokiej formie. Czujesz się mocny?

Miło słyszeć, że gram dobrze. Staram się w każdym meczu dawać z siebie wszystko. Z Hajnówką cała drużyna zagrała jednak dobre zawody. Wiadomo, sam to mogę co najwyżej pójść na grzyby.

Więc nieprzypadkowo jesteście liderem pierwszej ligi?

Tak mi się wydaje. Zobaczymy jednak, co będzie dalej. Końca ligi jeszcze nie widać i sporo się może zmienić w układzie tabeli.

Po tej wygranej można powiedzieć, że Hajnówka już Was nie dogoni, bo macie nad nią dziewięć punktów przewagi.

Nie powiem, że mamy pewne miejsce w play-off, bo mam w pamięci poprzedni sezon, w którym przed ostatnim meczem zakładaliśmy trzecie miejsce, a skończyliśmy na siódmym. Gramy nadal z zimną głową i się koncentrujemy na najbliższym spotkaniu ze Spałą. Nie możemy sobie pozwolić na stratę punktów.

*Rozmawiał Kamil Balcerek

źródło: Kurier Lubelski

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2009-01-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved