Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wspaniały jest wspaniały

Wspaniały jest wspaniały

Nowy duch, jaki wstąpił w siatkarzy Delecty, to zasługa trenera Waldemara Wspaniałego. Kiedy przychodził do Bydgoszczy, obiecywał, że jego zawodnicy będą walczyć do upadłego. Słowa dotrzymał.

Gdy w listopadzie Wspaniały zastępował Rostislava Chudika, głośno deklarował, że choć przejmuje zespół bez gwiazd, to jednak postara się odrodzić w siatkarzach Delecty siłę psychiczną i wolę walki. Choć autorytetu i warsztatu Wspaniałego nikt nie był w stanie podważyć, to jednak wtedy mało kto wierzył, by z drużyny, którą stać było tylko na rywalizację o utrzymanie się w ekstraklasie, udało się coś jeszcze wykrzesać. A jednak udało się. Nie wiadomo, jak zakończy się tegoroczny sezon, ale już dziś można powiedzieć, że zespół jeszcze nigdy w swojej historii występów w elicie nie grał z takim poświęceniem, jak ma to miejsce obecnie.

Najważniejsze też, że są wyniki i potrzebne do utrzymania punkty. Gdy Wspaniały zastępował Chudika, był tylko jeden. Teraz jest aż osiem więcej. Przyszły też upragnione zwycięstwa: w Warszawie z AZS Politechniką, Jastrzębskim Węglem i ostatnie – z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle.



Uwierzyliśmy w siebie, teraz już wiemy, że możemy grać jak równy z równym z najlepszymi. Z takim podejściem można wiele osiągnąć – mówił po meczu z ZAKSĄ środkowy Marcin Nowak. 34-letni zawodnik, który jeszcze niedawno myślał o zakończeniu kariery, po przejściu do Delecty odrodził się i staje się jedną z centralnych postaci drużyny. Zresztą nie dotyczy to tylko jego. Delecta to obecnie wyrównana drużyna i to jej największy atut. Na tym właśnie polega siła zespołowości.

Wspaniały nie boi się też ryzykować. Dał szansę gry 20-letniemu Dawidowi Konarskiemu. O talencie wychowanka bydgoskiego klubu wspominał już poprzedni trener Rostislav Chudik, jednak w jego przypadku na słowach się kończyło. Nowy szkoleniowiec słowa przekuł w czyny, a grający coraz więcej i udanie zastępujący Krzysztofa Janczaka Konarski robi już wrażenie nie tylko na kibicach, ale nawet na autorytetach siatkarskich.

Jeśli nadal będzie się tak rozwijał, to może wkrótce zostać czołowym atakującym ligi – mówił po meczu z Jastrzębskim Węglem Ireneusz Mazur, były trener reprezentacji Polski.

Trudno oczekiwać, że młody Konarski już teraz zastąpi w pełni doświadczonego Janczaka, ale przyszłość bydgoskiej, a może nawet i polskiej siatkówki należeć będzie właśnie do takich graczy.

Prawdziwą metamorfozę przeszli Martin Sopko i Stanisław Pieczonka. Słowak już wrócił do wysokiej formy, a Pieczonka jest na dobrej drodze do tego samego.

Taka gra nie zapewni Delekcie zapewne medalu mistrzostw Polski, ale też nikt na to nie liczy. Kibice chcą jednego – determinacji i ambicji. I to gracze im zapewniają. Kto wie, może fani już wkrótce w komplecie znowu zapełnią Łuczniczkę. Ci, którzy pojawili się na pojedynkach z Jastrzębskim Węglem i ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, na pewno nie żałują wydanych na bilety pieniędzy.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2009-01-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved