Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka amatorska > SALPS na półmetku rozgrywek

SALPS na półmetku rozgrywek

Pierwsza runda rozgrywek Szczecińskiej Amatorskiej Ligi Piłki Siatkowej sezonu 2008/09 zaliczyć można do wyjątkowo ciekawych. Po raz kolejny padł rekord liczby występujących w SALPS drużyn.

W I lidze panów w ubiegłym sezonie brylowała Poczta Enterprise, która pierwszą lokatę ze sporymi przewagami utrzymywała przez wiele miesięcy, by ostatecznie sięgnąć po tytuł. Tym razem o złoto walczą aż cztery zespoły, w tym Pro Kon Stal, jeszcze niedawno bliski awansu do II ligi, tej samej, w której gra Morze Bałtyk. Największą niespodzianką in plus jest oczywiście dyspozycja Espadonu (na koniec rundy jesiennej 1 miejsce), zasłużonego zespołu, który jednak w ubiegłym sezonie walczył tylko o utrzymanie. W wyścigu o tytuł uczestniczy oczywiście wspomniana Poczta oraz zawsze groźny i nieobliczalny Uniwersytet Szczeciński.

Na niższych szczeblach zażarta walka o punkty nie jest mniejsza. Na czele stawki II ligi mamy Cafe Duo Łobez, ekipę, która każdego tygodnia pokonuje setki kilometrów, by w SALPS grać. Drużyna dowodzona przez charyzmatycznego rozgrywającego to beniaminek II ligi, który na półmetku miał już 3 oczka przewagi nad młodymi zawodnikami Błyskawicy i SKP Sidor. Ci ostatni drugi rok z rzędu są w ścisłej czołówce. Błyskawicę z kolei, podobnie jak Espadon szczebel wyżej, zaliczać można do największych pozytywnych niespodzianek SALPS edycji 08/09. Podopieczni Edwarda Wojneckiego tworzą przecież najmłodszą drużynę w całych rozgrywkach. Zdecydowanie in minus spisują się za to reprezentanci (przynajmniej z nazwy) SALPS-u, którzy na swoim koncie mają zaledwie jeden punkcik.



Najbardziej wyrównana walka toczy się jednak na trzecioligowych parkietach. Aż połowę składu ligi ma szanse na zajęcie lokat na podium. W czołówce znajdują się chociażby JW.1749, która w poprzednim sezonie na ostatniej prostej przegrała rywalizację o awans, czy Kamar, nieoczekiwany spadkowicz II ligi. W tej chwili na pierwszym miejscu z 29 oczkami znajduje się Novoterm. Tabelę zamyka absolutny outsider ligi – Tieto Enator z zerowym dorobkiem i tylko 4 wygranymi setami. Na pocieszenie zawodnikom Tieto pozostaje fakt, że są chyba najlepiej ubraną ekipą w SALPS. Eleganckie, biało-czarne stroje z koszulkami wzorowanymi na styl włoski robią wrażenie, ale niestety nie na przeciwnikach. Miejmy jednak nadzieję, że runda wiosenna dla tego zespołu będzie bardziej udana.

Po raz pierwszy w historii SALPS wystartowała IV liga. Właśnie tam najlepszą drużyną rundy został OKS Prawobrzeże, który nie przegrał ani razu. Dogonić faworyta mają jeszcze szanse Agrotrans, Kazuar oraz najbardziej tajemniczo brzmiąca ekipa pod nazwą Dejavu.

W lidze kobiet też się pozmieniało w porównaniu do ubiegłego sezonu, kiedy tylko dwie ekipy – ZNP oraz UKS18-MJC nadawały ton rozgrywkom. Obecnie również i one zajmuja dwie pierwsze lokaty, ale tuż za nimi czyhają bardzo niebezpieczne młodzieżowe teamy z UKS18 oraz RSMS-em Police na czele. Groźne są także szczecińskie uczelnie, a w szczególności Politechnika, która na swoim koncie ma efektowne wygrane, chociażby z mistrzyniami SALPS. Kierowca PL, zespół chwalony za pierwszą część rundy, ostatnio nieco zbił z tonu.

Runda wiosenna ma być efektowna i do końca ciekawa we wszystkich ligach. W końcu nigdzie nie ma tylko jednego faworyta do pierwszego miejsca czy awansu. Najważniejsza jest jednak zabawa przez sport i szansa, jaką dają rozgrywki młodym talentom szczecińskiej siatkówki. Nie zapominajmy, że SALPS to również jakże miła rywalizacja gwiazd sprzed lat, na które zawsze przyjemnie się patrzy.

źródło: ligowiec.net

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka amatorska

Więcej artykułów z dnia :
2009-01-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved