Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga M: Delecta znów sprawcą niespodzianki

PlusLiga M: Delecta znów sprawcą niespodzianki

W ostatnim meczu 12. kolejki PlusLigi znów niespodziankę swoim kibicom sprawili siatkarze Delecty Bydgoszcz. Tym razem pokonali rewelację sezonu ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle.

Mecz, w którym goście byli faworytami, Delecta zaczęła od prowadzenia 4:1. Dobre przyjęcie obu drużyn pozwalało rozgrywającym na prowadzenie kombinacyjnej gry. Jednak piłki nie wchodziły ‘na czysto’. Po kilku ciekawych akcjach, zarówno z jednej jaki i drugiej strony, ZAKSA dogoniła gospodarzy z wynikiem i było już 6:5, a na przerwie technicznej 8:7 dla bydgoskiego chemika. W pierwszej akcji po powrocie drużyn na parkiet gospodarze zdobyli punkt na 9:7 po ataku w aut Jakuba Novotnego. Jednak mały kłopoty w przyjęciu i, w następstwie, nie wyprowadzanie kontr, sprawiło, że drużyna z Kędzierzyna wyszła na prowadzenie 11:9. Michał Masny często wystawiał piłki do ataków z drugiej linii, co przełożyło się na brak punktowego bloku w ekipie gospodarzy. Na druga przerwę techniczną goście schodzili z trzypunktową przewagą. Ciągła gra wszystkimi strefami podcięła w znacznym stopniu skrzydła podopiecznym trenera Wspaniałego. W końcówce seta średnio spisującego się Dawida Konarskiego zmienił Grzegorz Kokociński, który po nieobecność Krzysztofa Janczaka zagrał na pozycji atakującego. Jednak przewaga kędzierzynian, którzy wygrywali 21:17, a potem 24:18, okazała się nie do odrobienia. Set zakończył się rezultatem 25:18 po asie Novotnego.

Druga odsłona meczu zaczęła się od ładnego ataku Dawida Konarskiego z kontry. Wynik cały czas był wyrównany. Przed przerwą techniczną było 7:7 po potrójnym bloku na Martinie. Ten właśnie element zaczyna bardzo dobrze funkcjonować w zespole gospodarzy. Jednak Michał Ruciak radził sobie jakoś z tą ścianą i wybił piłkę po rękach bydgoszczan, dając swojej drużynie jeden punkt przewagi na przerwie technicznej. W następnej akcji Jakub Novotny nie był w stanie pokonać muru postawionego przez Chemika. Drużyny grały wciąż punkt za punkt, aż do momentu kiedy Stanisław Pieczonka przedarł się przez blok Kędzierzynian, a w następnej akcji zatrzymał blokiem Novotnego. Te dwie akcje wyprowadziły bydgoszczan na prowadzenie 12:10. Punktująca zagrywka Konarskiego podwyższyła przewagę do 13:10, a Krzysztof Stelmach poprosił o czas. Po powrocie na parkiet kędzierzynianie zdobyli dwa punkty niwelując przewagę gospodarzy. Po kilku ciekawych akcjach było już 15:15 i goście zaczęli przejmować inicjatywę. Atak Martina doprowadził do rezultatu 18:17 i trener Wspaniały był zmuszony do wzięcia czasu. Jednak po czasie Robert Szczerbaniuk zapisał na swe konto asa serwisowego. Mimo to Delecta walczyła do końca. Krótka Cervena na czystej siatce i punktowy blok doprowadziły do remisu 20:20, a atak z sytuacyjnej piłki Pieczonki dał gospodarzom prowadzenie. Zaraz potem zagrywką zapunktował Michał Cerven i było już 22:20 dla zawodników z Bydgoszczy. Gospodarzom nie było dane długo się cieszyć dwupunktową przewagą. Kilka udanych akcji i pojedynczy blok Martina na Konarskim doprowadziło do rezultatu 23:23. Chwilę po tym mocny atak Pieczonki dał podopiecznym trenera Wspaniałego pierwszą piłkę setową, której jednak nie wykorzystali. Przy stanie 25:24 z obu stron zostały zepsute trzy zagrywki pod rząd. Atak Sławomira Szczygła dał piłkę setową gościom, jednak i oni nie zakończyli seta, a po autowym ataku Novotnego i bloku na Ruciaku to Delecta cieszyła się ze zwycięstwa 29:27.



Trzeci set zaczął się od prowadzenia zawodników trenera Stelmacha 2:0, a bydgoszczanie zdobyli pierwszy punkt po nadepnięciu linii dziewiątego metra przy zagrywce Roberta Szczerbaniuka. Po krótkiej Cervena i punktowej zagrywce Sopki było już 3:2 dla gospodarzy, a wygrana przez słowackiego środkowego przepychanka na siatce dała Chemikowi dwupunktową przewagę. Po jednej z długich wymian punkt na 6:4 zdobył Marcin Nowak blokując Martina. Na przerwie technicznej oba zespoły nadal dzieliły dwa punkty różnicy. Mimo iż Michał Masny robił wszystko co w jego mocy, łącznie ze zdobywaniem punktów przez kiwki, to jego atakujący wciąż napotykali na drodze bydgoski blok. Ten stan rzeczy doprowadził do wyniku 12:9, jednak zawodnicy Delecty jakby wyciągnęli pomocną dłoń małym zastojem w grze, co spowodowało, że było już 12:12. Od tej pory gra toczyła się punkt za punkt. Na szczególną uwagę zasługuje akcja na 19:18 dla gości, kiedy to Terence Martin wystawił piłkę z dziewiątego metra, a Michał Ruciak zaatakował po bloku w aut. Kiedy zawodnicy z Kędzierzyna zdobyli jeszcze jeden punkt trener Wspaniały poprosił o czas. Przerwa przyniosła oczekiwane efekty, bo po krótkiej Cervena było już 21:21. Na boisku pojawił się Dominik Witczak, zmieniając Jakuba Novotnego. W pierwszym ataku zmieścił się między blokiem antenką zdobywając punkt, ale później zaatakował w aut i został zablokowany, dzięki czemu gospodarze wyszli na prowadzenie 24:23 i wygrali trzeciego seta 25:23, po długiej wymianie zakończonej atakiem Martina Sopki.

Czwarty set zespół z Kędzierzyna zaczął z Kamilem Kacprzakiem, który zastąpił Kanadyjczyka Martina, jednak kiedy został zablokowany w dwóch akcjach z rzędu ten drugi musiał wrócić na boisko. Na przewie technicznej było 8:6 dla gospodarzy, ale zaraz po powrocie na parkiet goście doprowadzili do remisu. Trener Wspaniały zdecydował się znów wprowadzić Kokocińskiego na atak w miejsce Konarskiego. Przy rezultacie 12:10 dla kędzierzynian szkoleniowiec Delecty poprosił o czas. Przez cały czas dobra gra blokiem uniemożliwiała zdobycie większej przewagi liderowi PlusLigi po jedenastej kolejce. Jedynym mankamentem w drużynie gości były trudności z wybronieniem piłek splasowanych w środek boiska. Kędzierzynianie utrzymywali jednak dwupunktową przewagę do drugiej przerwy technicznej. Dopiero kiedy Pieczonka nie był w stanie sforsować bloku drużyny przeciwnej doszło do stanu 20:17 dla gości. Kilka akcji później podwójny blok słowacki zmniejszył straty do jednego punktu. Jednak mimo tych usilnych starań, to Kędzierzyn schodził z parkietu jako zwycięzca czwartego seta, kończąc go 25:21.

Tie break zaczął się dla gospodarzy świetnie. Kiedy w polu zagrywki znalazł się Martin Sopko najpierw pocelowany został Mierzejwski, a później Ruciak. Trener Stelmach wprowadził Jakuba Novotnego, wracając tym samym do podstawowej szóstki. W drużynie z Bydgoszczy na rozegraniu został wprowadzony w poprzednim secie Waldemar Kaczmarek. Po ataku Konarskiego było już 4:1, ale słowa uznania za tą akcję należą się Stanisławowi Pieczonce, który najpierw wystawił piłkę z okolic stolików sędziowskich, a potem wykonał wyblok. Bydgoszczanie konsekwentnie powiększali przewagę – po krótkiej Nowaka, który zaatakował idealnie między trzech zawodników było już 7:3. Kiedy kędzierzynianie wygrali najdłuższą wymianę tego spotkania było 7:5, a trener Wspaniały poprosił o czas. Zaraz po powrocie na boisko Novotny zepsuł zagrywkę. Przewagę trzech punktów utrzymał Dawid Konarski pięknym atakiem zdobywając punkt na 10:7. Kiedy Michał Ruciak ‘nadział się’ na bydgoski blok było już 12:8, jednak kędzierzynianie zdobyli dwa punkty z rzędu zmniejszając prowadzenie o połowę. Na odzew z drugiej strony siatki nie trzeba było długo czekać. Krótka Cervena i potem as serwisowy tego zawodnika dały pierwszą piłkę meczową gospodarzom. Goście bronili się jeszcze, ale atak po bloku Konarskiego zakończył seta rezultatem 15:11.

MVP meczu został Martin Sopko, który tak jak i cała drużyna zasłużył na słowa pochwały. Jedynym mankamentem gospodarzy były drobne przestoje w grze, które nie pozwoliły na zdobycie trzech punktów, no i może jeszcze to, że trener Wspaniały założył brązowe buty do czarnego garnituru.

Delecta Bydgoszcz – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:2

(18:25, 29:27, 25:23, 21:25, 15:11)

Składy zespołów:

Delecta Bydgoszcz: Lipiński, Konarski, Cerven, Pieczonka, Sopko, Nowak, Dębiec (libero) oraz Kaczmarek, Augustyn, Kokociński

ZAKSA Kędzierzyn Koźle: Masny, Novotny, Szczerbaniuk, Szczygieł, Martin, Ruciak, Mierzejewski (libero) oraz Kacprzak, Witczak

Zobacz również:

Tabela i wyniki 12. kolejki PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2009-01-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved