Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi wojewódzkie > Zwycięstwo Gwardii II na koniec rundy

Zwycięstwo Gwardii II na koniec rundy

Młodzi Gwardziści potrzebowali aż 5 setów, by pokonać Chrobrego Głogów. Zwycięstwo tym bardziej cieszy, bo pozwoliło wrocławianom utrzymać trzecią pozycję na zakończenie rundy zasadniczej III ligi.

Pierwsza partia rozpoczęła się od zepsutej zagrywki Krzysztofa Kużdżała. Jednak w kolejnych akcjach gospodarze błędów nie popełniali i wyszli na dwupunktowe prowadzenie 3:1. Po dobrej grze na środku Mieszka Dula i skutecznych atakach Krzysztofa Barana udało się Gwardzistom nie tylko odrobić straty, ale odskoczyć od rywala na 3 punkty. Po asach serwisowych Mariusza Pętelskiego i Mieszka Dula na tablicy widniał wynik 17:13 dla wrocławian. W tym momencie o czas poprosił trener Chrobrego Artur Pawluś. Po przerwie skutecznie ze środka zaatakował Krzysztof Bereszyński. Jednak po chwili punkt zdobył Krzysztof Baran. Gwardziści nie dali się dogonić i zwyciężyli w pierwszej partii 25:22.

Wrocławianie niesieni zwycięstwem w poprzednim secie, szybko wypracowali sobie czteropunktową przewagę. Nie do zatrzymania w ataku był Przemysław Gniewek. Po bloku Patryka Skupa na Rafale Janasie, na tablicy pojawił się wynik 12:8 dla Gwardii i trener głogowian poprosił o drugi już czas w tej partii. Przerwa przyniosła pożądany efekt. Zawodnicy Chrobrego zdobyli 5 kolejnych punktów i wyszli na prowadzenie 13:12. W boisko nie mogli trafić Gniewek i Baran. Po asie serwisowym Jacka Berlika gospodarze wyszli na dwupunktowe prowadzenie. Gwardzistom udało się co prawda doprowadzić do remisu, po 19, ale zawodnicy Chrobrego postawili dwa szczelne bloki na Baranie. Skutecznie na ataku zagrali Radosław Stach oraz Jacek Berlik i głogowianie wygrali 25:22.



Na początku kolejnego seta, gospodarze objęli prowadzenie. Nie do zatrzymania na skrzydle był Berlik. Gniewek miał słabszy okres gry, dlatego trener Tomasz Pajor desygnował na parkiet Łukasza Lubaczewskiego, który dał dobrą zmianę. Jednak niesieni głośnym dopingiem zawodnicy Chrobrego nie pozwolili wrocławianom na odrobienie strat. Ostatni punkt w tej odsłonie zdobył Bereszyński, który zaatakował z przechodzącej piłki (25:18).

Czwarta partia to gra punkt za punkt. Żadna z drużyn nie mogła odskoczyć na więcej niż jedno oczko. Głogowianie przyjęli zagrywkę Mieszka Dula na drugą stronę, do przechodzącej piłki skoczył Patryk Skup i skończył. Gwardziści wyszli na prowadzenie 7:5. Jednak po chwili zostali dogonieni przez gospodarzy. Tym razem to Chrobry uzyskał przewagę. Przełomowym momentem w tym secie był blok Skupa i Barana na Stachu. Od tego momentu młodzi wrocławianie przejęli inicjatywę i doprowadzili do tie-breaka.

Piąty set zaczął się od wyniku 2:0 dla Gwardii. Dobrze w ataku prezentowali się Gniewek i Baran. Przy zmianie stron boiska wrocławianie prowadzili 8:6. Rafał Szuliński rozgrywał do wszystkich swoich kolegów, rozrzucając przy tym blok głogowian. Gwardziści prowadzili 13:9 i wszyscy, którzy myśleli, że już jest po meczu, byli w błędzie. Gniewek posłał piłkę w aut, Bereszyński zablokował Skupa, dwie kontry skończył Stach i zrobił się remis po 13. W tym trudnym momencie dla wrocławian, ciężar gry wziął na siebie kapitan Mariusz Pętelski, który skutecznie zaatakował, a w następnej akcji zablokował Berlika. I tym samym Gwardziści odnieśli zwycięstwo w ostatnim meczu rundy zasadniczej i w dobrych humorach będą się przygotowywać do turniejów Bielawie i Wrocławiu.

Chrobry Wrocław – Gwardia II Wrocław 2:3

(22:25, 25:22, 25:18, 21:25, 13:15)

Składy zespołów:

Chrobry Głogów: Kużdżał, Stach, R. Janas, Berlik, Hebla, Bereszyński, Lasia (libero) oraz G. Janas

Gwardia II Wrocław: Szuliński, Gniewek, Skup, Dul, Baran, Mariusz Pętelski, Michał Pętelski (libero) oraz Lubaczewski

Mariusz Pętelski (Gwardia II): – Tie-breaki to już chyba nasza tradycja. Nawet nie pamiętam, który to nasz w tym sezonie. Jednak zwycięstwo bardzo nas cieszy. Jestem zadowolony z naszej postawy w całej rundzie zasadniczej, zajęliśmy wysoką trzecią lokatę, chociaż przed sezonem większość przepowiadała nam walkę o utrzymanie, a tym czasem będziemy walczyć o awans. W turniejach w Bielawie i Wrocławiu zagramy najlepiej jak potrafimy, w końcu nie mamy nic do stracenia. W piątym secie za szybko uwierzyliśmy w zwycięstwo, głogowianie nas dogonili i było bardzo nerwowo. Cieszę się, że zdobyłem dwa ostatnie punkty w meczu, od tego jest przecież kapitan, żeby w najtrudniejszych momentach wziąć ciężar gry na własne barki.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi wojewódzkie

Więcej artykułów z dnia :
2009-01-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved