Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Paweł Rusek: Ta porażka jest tylko i wyłącznie naszą winą

Paweł Rusek: Ta porażka jest tylko i wyłącznie naszą winą

fot. archiwum

- Ten wynik jest tylko i wyłącznie naszą winą - mówił po spotkaniu z AZS-em Politechniką Warszawską libero Jastrzębskiego Węgla, Paweł Rusek. Podopieczni Roberto Santilliego w meczu 12. kolejki PlusLigi ulegli "Inżynierom" 1:3.

Przegrywacie z Politechniką 1:3. Można ten wynik rozpatrywać w kategorii niespodzianki?

 

Paweł Rusek : – Ten wynik jest tylko i wyłącznie naszą winą. Graliśmy naprawdę bardzo słabo. To był chyba najsłabszy nasz mecz na przyjęciu w tym sezonie, mimo to mieliśmy piłki kończące drugiego seta i jeślibyśmy je skończyli, to spotkanie wygralibyśmy za trzy punkty. Nie kończyliśmy piłek, a Politechnika broniła nasze kontrataki. To spowodowało, że wszystko się odwróciło. Miejscowi niesieni dopingiem zaczęli bardzo dobrze serwować, wychodziły im nieprawdopodobne akcje no i nas ograli. Gratuluję naszym rywalom zwycięstwa, bo byli lepszą drużyną w tym meczu .



 

To całe zamieszanie z sędziami w jakiś sposób wpłynęło na was?

 

Myślę, że tak. Mieliśmy tego seta na widelcu i nagle wszystko się odwraca przeciwko nam. Uważam, że rozmawiać można, jednak są pewne granice… To jest tylko i wyłącznie nasza wina, bo jesteśmy zespołem bardziej doświadczonym, a tu sami się zapędziliśmy się w kozi róg .

 

A nie było tak, że po początkowym wysokim prowadzeniu w pierwszym secie zlekceważyliście troszeczkę Politechnikę.

 

O tym w ogóle nie może być mowy, tym bardziej, że ledwo co wygraliśmy z tym zespołem u siebie. Inżynierowie grają naprawdę dobrą siatkówkę. Zaczęliśmy bardzo dobrze. Później jednak to oni narzucili swój rytm gry. Mieliśmy przez to problemy, ale na szczęście udało się zakończyć zwycięsko pierwszą partię. W drugim secie zaś na prowadzeniu na zmianę – raz oni, raz my. Słabsi byliśmy w końcówce, kiedy to nie skończyliśmy kilku ważnych piłek. Zrobiła to Politechnika i mogła cieszyć się z wygranej .

 

Czy Politechnika jest czarnym koniem rozgrywek?

 

To jest drużyna, która niczego nie musi się obawiać. „Inżynierowie” nie mają presji, oni wychodzą i grają. Oni bawią się siatkówką. U nas jest troszeczkę inaczej, chociaż uważam, że presja zawsze musi być, bo na tym polega sport. Muszę przyznać, że dzisiaj warszawiacy wyszli na boisko i dali z siebie wszystko, a my, tak jak wspomniałem wcześniej podeszliśmy do tego spotkania zbyt nerwowo i to się na nas zemściło .

 

* Kacper Merk (Radio TOK FM) i Tomek Tadrała (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna, Radio TOK FM

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-01-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved