Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga mężczyzn: W derbach Warszawy górą MOS Wola

II liga mężczyzn: W derbach Warszawy górą MOS Wola

fot. archiwum

Już po raz drugi w tym sezonie siatkarze MOS Wola wyszli zwycięsko z derbów stolicy. We wczorajszym spotkaniu pokonali Legię Warszawa 3:0 i przewodzą w tabeli 3. grupy II ligi mężczyzn.

Mecz rozpoczął się od dwupunktowego prowadzenia gospodarzy (2:0), ale dwa popełnione przez nich w następnych akcjach błędy dały remis 2:2. Od stanu 7:7 drużyna z Woli odskoczyła rywalom, wypracowując czteropunktową przewagę. Jednak gdy przy stanie 12:8 Maksymilian Kozłowski przedarł się przez blok rywali i na zagrywkę wszedł Cezary Żyłkowski , goście dzięki jego punktowym serwisom odpracowali straty (12:12). To był moment wyrównanej gry w tym secie, gdzie obie drużyny grały punkt za punkt. Jednak w końcówce seta zawodnikom MOS-u udało się odskoczyć na kilka punktów i skuteczny atak Pawła Sutyńca zakończył tę partię wynikiem 25:21.

 

Drugiego seta legioniści zaczęli od bardzo mocnego uderzenia i prowadzili już czterema punktami (5:1). Później jednak nie dość, że się dali dogonić rywalowi, to jeszcze podopieczni Piotra Szulca wypracowali na tyle wysoką przewagę, że trener mógł dać pograć młodszym zawodnikom bez szkody dla wyniku. Goście przegrywali już w pewnym momencie sześcioma punktami. Nic więc dziwnego, że ta partia zakończyła się wynikiem 25:16.



 

W trzecim secie zawodnicy Legii, wspomagani dopingiem kilkudziesięcioosobowej i bardzo żywiołowej grupy swoich kibiców, próbowali jeszcze walczyć. Gospodarze jednak przez większą część tej partii utrzymywali niewielką przewagę. W końcówce trzeciego seta ponownie dało o sobie znać większe doświadczenie zawodników MOS-u – w kluczowym momencie powiększyli oni dystans punktowy i wygrali ostatnią partię meczu 25:21.

 

MOS Wola – Legia Warszawa 3:0

(25:21, 25:16, 25:21)

 

Składy zespołów:

MOS Wola : Iliński, Sutyniec, Makowski, Szulc, Żuber, Pawlewicz, Żurek (libero) oraz Kaczmarek, Nassalski i Schamlewski

Legia Warszawa : Żyłkowski, Kozłowski, Obuchowicz, Rybak, Kruk, Poinc, Ołtuszewski (libero) oraz Kasprzyk, Pucuła i Koper

 

Po meczu powiedzieli:

Piotr Szulc (trener MOS Wola): Legia walczyła i starała się na te możliwości personalne, co miała. Cieszę się, że przyszło trochę kibiców Legii. Zrobili doping, graliśmy prawie jak na wyjeździe, przypominało to trochę taka atmosferę, która będzie w play-offach, można było sprawdzić, jak niektórzy zawodnicy się zachowują. Nie ukrywam, że miałem nie grać w tym spotkaniu, ale doszedłem do wniosku, że szkoda by było straconych ewentualnych setów, czy nawet punktów. Mecz może nie stał na wysokim poziomie, ale grali nawet juniorzy z MOS-u, którzy niestety odpadli i nie awansowali do finałów Mistrzostw Polski, ale mają szanse pograć w seniorach. Mówię tu o Schamlewskim czy Nassalskim, ewentualnie o braciach Behr, to jest dla tych chłopców szansa. Staram się wykorzystywać ich w różnych meczach, stąd np. ta nasza jedna czy druga porażka, gdzie nie była to porażka z zespołami z czuba tabeli, ale tak jest. Ja nie chciałbym, by grali starsi czy ci bardziej doświadczeni, a tylko trzech młodszych, bo wolałbym, żeby te proporcje były trochę inne. To nie chodzi o to, żeby zrobić rekord, wygrać wszystkie mecze, to nie jest celem. Trzeba przygotować drużynę, żeby była optymalnie przygotowana i sprawdzona przed play-offami i taki cel sobie postawiłem. Na razie z mniejszym czy większym skutkiem, ale raczej to się daje realizować .

 

Maciej Nowak (trener Legii Warszawa): Co tu komentować, zrobiliśmy tyle błędów, takich podstawowych, że to głowa mała. To się nie da wygrać. Dzisiaj MOS Wola bardzo słabo grał jak na nich, naprawdę z innym zespołem mieliby trudno, na nas wystarczało. Błędy, jakie popełnialiśmy, były szkolne, po prostu szkolne. Przecież jest przyciąganie ziemskie i piłka spada, chyba moi zawodnicy o tym zapomnieli, o to mam największe pretensje. Wiadomo, w tym okresie świątecznym nie trenowaliśmy za dużo, sytuacja jest jaka jest, nie jest za różowa, mimo wszystko, jak się wychodzi na boisko, trzeba dać z siebie „maxa”. Mam żal do zawodników, że w tym meczu nie dali z siebie wszystkiego. Są pewne rzeczy, takie, że można być słabo przygotowanym, czy po tym okresie świątecznym , ale jeżeli piłka leci, prosta piłka i trzeba ją podbić, to wiadomo, że nie trzeba ani siły, ani wielkiej energii, tylko głowy, a tej głowy zabrakło .

 

Zobacz również:

Wyniki 14. kolejki oraz tabela gr. 3. II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-01-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved