Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Sentymentalny kapitan „Inżynierów”

Sentymentalny kapitan „Inżynierów”

fot. archiwum

W 2004 roku świętował z Jastrzębiem mistrzostwo Polski. A dzisiaj kapitan J.W. Construction OSRAM AZS-u Politechniki Warszawskiej, Radosław Rybak będzie chciał pokonać swoją byłą drużynę. Uda się ta sztuka? Przekonamy się po południu.

Oczywiście, że sentyment pozostał. Jednak skład Jastrzębia od tamtej pory został znacznie przemeblowany. Ze starej ekipy gra tam tylko libero Paweł Rusek – wspomina Rybak. – Jedno się tylko nie zmieniło. Od kilku sezonów Jastrzębie ma apetyty na mistrzowski tytuł. Nie inaczej jest w tym roku. Jednak, moim zdaniem, nie uda im się ta sztuka – dodaje kapitan AZS-u Politechniki.

 

Inaczej uważa trener Akademików Krzysztof Kowalczyk . – Nasz sobotni rywal należy do ścisłej czołówki w Polsce, z takim składem ma szansę na mistrzostwo, a już na pewno znajdzie się w strefie medalowej – mówi Kowalczyk.



 

Rzeczywiście przed sezonem Jastrzębie dokonało znacznych wzmocnień. – Guillaume Samica to podstawowy przyjmujący reprezentacji Francji, gra bardzo widowiskowo. Robert Prygiel ma ogromne doświadczenie, jest klasą samą w sobie. Australijczyk Benjamin Hardy przez wiele lat występował w lidze włoskiej, a Nico Freriks to rozgrywający Holendrów – zachwala rywali Kowalczyk.

 

Prygiel po latach wraca do stolicy. Reprezentant Polski bronił kiedyś barw warszawskiej Legii. – Do tej pory mam w stolicy wielu kolegów. Bardzo miło wspominam tamten okres. Czy jesteśmy faworytem? Mogę to dopiero powiedzieć po meczu – twierdzi 32-letni atakujący, który komplementuje warszawski klub.

 

Mieli do dyspozycji bardzo mały budżet, a mimo to stworzyli niezłą drużynę, której atutem jest gra zespołowa. W zeszłym sezonie wszyscy grali tylko na Radka Rybaka , a teraz każdy z zawodników może wygrać mecz. Mają też dobrą zagrywkę – dodaje Prygiel.

 

Politechnika rok 2009 zaczęła od dwóch porażek – z AZS Olsztyn i Jadarem. Szczególnie bolesna była ta druga, gdy Akademicy, mimo prowadzenia 2:0 w setach, przegrali 2:3. – Nie ma mowy o żadnym kryzysie. Przecież do pewnego momentu z Jadarem graliśmy bardzo dobrze. No cóż, takie mecze się zdarzają – mówi Rybak. – W czwartek porozmawiałem z zespołem. Wyciągnęliśmy wnioski z porażki, ale żadnej rewolucji nie było – dodał Kowalczyk.

 

* Piotr Kaszubski (Życie Warszawy)

źródło: Życie Warszawy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-01-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved