Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > PlusLiga Kobiet: Zwycięstwo AZS Białystok w Kaliszu

PlusLiga Kobiet: Zwycięstwo AZS Białystok w Kaliszu

fot. archiwum

Siatkarki AZS-u pokonały w Kaliszu tamtejszą Calisię i awansowały na piąte miejsce w tabeli. Dla kaliszanek była to kolejna trzecia porażka z rzędu.

Spotkanie rozpoczęło się bardzo dobrze dla siatkarek Calisi Kalisz, bowiem po udanych zbiciach Anny Woźniakowskiej i bloku na Agacie Karczmarzewskiej , podopieczne Mariusza Pieczonki prowadziły 4:0. W tym momencie o czas poprosił szkoleniowiec Pronaru – Dariusz Luks . Długo jednak kaliszanki nie cieszyły się z tego prowadzenia, ponieważ udany atak Karczmarzewskiej, blok na kapitanie Calisi i zbiciu w aut Sylwii Wojcieskiej doprowadził do stanu 4:3. Od tego momentu rozpoczęła się walka punkt za punkt, która trwała do stanu 7:5 dla kaliszanek. Następnie kilka udanych kontr ze strony białostoczanek i błędy w ataku siatkarek z najstarszego miasta w Polsce dały remis 11:11. Nieporozumienie w kaliskiej ekipie i autowy atak zawodniczek z Kalisza dał prowadzenie „Akademiczkom” (13:11) i o czas poprosił trener gospodyń, Mariusz Pieczonka. Gdy oba zespoły powróciły na parkiet to siatkarki z Kalisza zabrały się do odrabiania strat: aut z serwisu Marleny Mieszały oraz kolejny aut w wykonaniu Izabeli Żebrowskiej i na tablicy wyników był remis 13:13. W tym momencie po raz kolejny rozpoczęła się wymiana punkt za punkt, która trwała aż do stanu 20:19 dla siatkarek Calisi. Wykorzystana kontra przez kapitana kaliskiej ekipy dała wynik 21:19. W tym momencie o przerwę dla swojego zespołu poprosił trener przyjezdnych – Dariusz Luks. Gdy oba zespoły powróciły na parkiet udane zbicia podlasianek i as serwisowy Lucie Muhlsteinovej dał kolejny remis 21:21, więc kibice mogli liczyć na wyrównaną końcówkę tego seta i tak też było. Kilka udanych akcji obydwu zespołów spowodowało, że na tablicy wyników widniał kolejny remis 23:23. Udane zbicie z obejścia Dominiki Koczorowskiej dało piłkę setową drużynie z Białegostoku, w tej sytuacji Magdalena Godos rozegrała piłkę do lidera drużyny Anny Woźniakowskiej, która nie myliła się w tak ważnych chwilach i kaliszanki doprowadziły do remisu 24:24. W tym momencie o swojej obecności na boisku przypomniała Izabela Żebrowska, która jeszcze w poprzednim sezonie występowała właśnie w Kaliszu. Zawodniczka popisała się udanym atakiem z prawego skrzydła. Partię zakończyła zbiciem w aut Dominika Sieradzan , która w tym spotkaniu zagrała na środku, ponieważ Ewelina Toborek jest kontuzjowana.

 

Początek drugiej odsłony to wyrównana walka obydwu drużyn (3:3). Dominika Koczorowska skutecznie zaatakowała w boisko a zbicie w aut kaliszanek spowodowało, że białostoczanki wygrywały 5:3. W tym momencie siatkarki Calisi zupełnie straciły pomysł na grę – żaden element nie funkcjonował poprawnie – począwszy od przyjęcia, na ataku skończywszy. Przyciśnięte do muru kaliszanki zaczęły grać bardzo chaotycznie i niedokładnie. Taki obraz gry utrzymywał się do stanu 10:4 dla AZSu Białystok. Trener Mariusz Pieczonka poprosił o przerwę dla swojego zespołu. Gdy obie drużyny wróciły na parkiet to zespół z Kalisza nadal mylił się. Białostoczanki grały spokojnie, pewnie wykorzystując błędy rywalek. Nie do zatrzymania w ataku była Agata Karczmarzewska – Pura , która popisywała się efektownymi atakami. Aut Żebrowskiej dał wynik 19:10 dla przyjezdnych. Następnie as Sylwii Wojcieskiej i blok na Żebrowskiej zniwelowały nieco straty do „Akademiczek” 19:12. Kaliszanki nadal nie potrafiły utrzymać dobrego poziomu gry, co więcej- nie przyjmowały trudnych zagrywek Agaty Karczmarzewskiej i zawodniczki z grodu nad Prosną przegrywały 13:23. W tym momencie zmiany w swoim zespole dokonał Dariusz Luks, na boisku za Karczmarzewską pojawiła się Ilona Gierak . Atak Żebrowskiej dał piłkę setową dla białostoczanek. Siatkarkom AZSu do zwycięstwa w tej partii był potrzebny tylko jeden punkt, jednak przez długi czas nie potrafiły go zdobyć, bowiem skuteczne ataki tradycyjnie Anny Woźniakowskiej i efektowne bloki kaliszanek doprowadziły do stanu 24:19 dla Pronaru AZS Białystok. Niemoc w zespole z Podlasia przełamała Marlena Mieszała, wykorzystując przechodzącą piłkę 25:19.



 

Od początku trzeciego aktu w drużynie Calisi doszło do kilku zmian: na boisku pojawiła się Magdalena Wawrzyniak , zmieniając Masami Tanakę , a Anita Chojnacka została przesunięta na pozycję przyjmującej. Początek tego seta był wyrównany do stanu 3:3. Błędy w ataku zespołu z Białegostoku dały kaliszankom dwupunktową przewagę 5:3. Niestety i tym razem podopieczne Mariusza Pieczonki nie potrafiły utrzymać dobrej passy, bowiem białostocka drużyna doprowadziła do remisu 7:7. Od tego momentu rozpoczęła się wymiana punkt za punk, taki obraz gry utrzymywał się do stanu 11:11. Siatkarki AZSu przejęły inicjatywę, której jak się później okazało nie oddały do końca spotkania. Po udanych atakach Marleny Mieszały i Agaty Karczmarzewskiej było 16:13 dla podlasianek. Kaliski zespół próbował odrobić straty do swoich przeciwniczek, jednak udało się im zmniejszyć dystans do jednego punktu 19:18 dla AZSu Białystok. Zmian w swoim zespole postanowił dokonać kaliski szkoleniowiec. Na placu gry pojawiła Masami Tanaka zmieniając Magdalenę Wawrzyniak. Dzięki niezwykle trudnej zagrywce Żebrowskiej i skutecznym ataku tej zawodniczki, białostoczanki powiększyły swoją przewagę i prowadziły 21:18. W dalszej części seta to siatkarki Dariusza Luksa nie pozwoliły odebrać sobie zwycięstwa w tym meczu a i spotkanie zakończyła Izabela Żebrowska (25:22).

 

Calisia Kalisz – AZS Białystok 0:3

(24:26, 19:25, 22:25)

 

Składy zespołów:

Calisia Kalisz :Chojnacka, Woźniakowska, Godos, Sieradzan, Wojcieska, Tanaka, Kuhn – Jarek (libero) oraz Wawrzyniak.

AZS Białystok : Karczmarzewska – Pura, Mieszała, Truchanova, Koczorowska, Muhlsteinova, Żebrowska, Saad (libero) oraz Manikowska, Szeszko, Walawender, Gierak


Po meczu powiedzieli :

 

Magdalena Godos (Calisia Kalisz) : – Spodziewałyśmy się, że to będzie dla Nas trudne spotkanie, ponieważ nasza środkowa- Ewelina Toborek doznała kontuzji w ostatnim meczu i graliśmy bez nominalnej środkowej. Dominika Sieradzan musiała wystąpić w tej roli, wiedziałyśmy, że odbyłyśmy tylko dwa treningi w takim ustawieniu a to jest zbyt mało aby dojść do jakiegokolwiek zgrania. Grałyśmy tak, aby jak najlepiej wypaść i uszczypnąć chociaż jeden punkt. Niestety nie udało się, cóż zrobić? Chyba fatum nad nami czuwa .

 

Agata Karczmarzewska – Pura (AZS Białystok) : – Zagrałyśmy konsekwentnie, według taktycznych założeń trenera, tak jak trener nam zalecił przed meczem myślę, że to był klucz do sukcesu. Miałyśmy konkretnie założenia na kogo mamy zagrywać, żeby przynosiło to skutek. Myślę, że dobrze zagrałyśmy zagrywką. Generalnie grałyśmy zespołowo, każda z nas rozegrała dobre spotkanie. Miałyśmy wpływ na wynik końcowy .

 

Anna Manikowska (AZS Białystok) : – Tego spotkania nie możemy zaliczyć, do tych na wysokim poziomie, nie zaprezentowałyśmy siatkówki miłej dla oka i dla kibiców. Powiem szczerze, że to była męczarnia z jednej i z drugiej strony, ale na szczęście udało nam się to spotkanie wygrać, ważne, że wywozimy z Kalisza całą pulę punktów .

 

Dominika Sieradzan (Calisia Kalisz) : – Zagrałam dzisiaj w bardzo trudnej roli, bo na środku, na tej pozycji jeszcze nie występowałam. Starałam się godnie zastąpić koleżankę, ale marny to skutek był. Byłam jak dmuchawce latawce na tym bloku. Szkoda mi bardzo pierwszego seta, dlatego, że przegrałyśmy go na przewagi, w sumie to nie wiem czego nam brakło aby tę partię wygrać. W drugim secie to spuściłyśmy głowę i chyba za bardzo myślałyśmy, że nie mamy tej środkowej, jakoś tak jesteśmy skazane na porażkę. W trzecim secie znów uwierzyłyśmy, że to my możemy wygrać, ale niestety nie udało się .

 

Dariusz Luks (trener AZS Białystok) : – Spotkanie to odbyło się, mogę powiedzieć, że stało na bardzo niskim poziomie. Ciesze się, że wygraliśmy za trzy punkty. W drugim secie graliśmy trochę więcej przez środek, wiadomo, że w tym spotkaniu nie zagrała Toborek. My wypełnialiśmy swoje zadania, zagrywaliśmy w drugim secie trochę inną zagrywką i to właśnie tak miało wyglądać. Później mojej drużynie przytrafił się przestój, Ania Woźniakowska zagrywała i mieliśmy problemy z dokładnym przyjęciem jej serwisu . Jak chcemy grać porządnie to nie możemy tak jakich spotkań rozgrywać .

 

Zobacz również:

Tabela i wyniki 11. kolejki PlusLigi Kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-01-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved