Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Historyczne zwycięstwo AZS-u Politechniki

PlusLiga: Historyczne zwycięstwo AZS-u Politechniki

fot. archiwum

Warszawscy "Inżynierowie" odnieśli pierwsze w historii zwycięstwo w lidze nad ekipą z Jastrzębia. Podopieczni Krzysztofa Kowalczyka wygrali w Hali Arena Ursynów 3:1.

Pierwszego seta udanie rozpoczęła drużyna gości. Dobre zagrywki Nico Freriksa i jednocześnie kiepska postawa w ataku warszawiaków sprawiły, że jastrzębianie szybko odskoczyli stołecznym. Już na początku partii, przy stanie 0:3, trener Krzysztof Kowalczyk poprosił o czas dla swojego zespołu, ale przerwa wcale nie wybiła z rytmu świetnie dysponowanych zawodników Jastrzębskiego Węgla. Po czasie Robert Prygiel dołożył do wyniku kolejne oczko, a Wojciech Jurkiewicz autową zagrywką podarował rywalowi pierwszy punkt. Dalsze jednak błędy gospodarzy sprawiły, że był to ich pierwszy i jedyny punkt zdobyty do pierwszej przerwy technicznej. Przy wysokim prowadzeniu, 8:1, schodzili na nią bowiem jastrzębianie. Po przerwie gra zaczęła się toczyć punkt za punkt, a od stanu 4:10 gospodarze przystąpili do bardziej zdecydowanego ataku. Świetne zagrywki Jurija Gladyra i dobry blok „Inżynierów” pozwoliły im odrobić do przeciwnika kilka punktów. Z kolei dobra postawa w ataku i na zagrywce Rafała Buszka spowodowała, że przewaga jastrzębian stopniała jeszcze bardziej i zrobiło się 11:13. Goście utrzymali jednak dwupunktowe prowadzenie do drugiej przerwy technicznej (14:16). Po czasie 15 punkt zdobyli stołeczni, a dwa asy serwisowe Jurija Gladyra pod rząd sprawiły, że wyszli oni na pierwsze w tej partii prowadzenie -17:16. Niestety nie trwało ono długo, gdyż jastrzębianie odrobili straty. Końcówka seta była wyrównana. Jednak, znów po błędach gospodarzy, od stanu 18:18 to jastrzębianom udało się uzyskać dwupunktową przewagę nad rywalem, którą utrzymali aż do końca, a nawet ją powiększyli, ostatecznie zwyciężając partię pewnie, 25:21.

 

Druga odsłona spotkania zaczęła się bardzo szczęśliwie dla gospodarzy. Dzięki skuteczności Jurija Gladyra i Radosława Rybaka , a także błędom przyjezdnych, już po krótkim czasie prowadzili oni 4:0. Podrażnieni takim wynikiem gracze Jastrzębskiego Węgla ruszyli do ataku. Gra przebiegała jednak punkt za punkt i warszawiacy zdołali utrzymać czteropunktową przewagę do pierwszej przerwy technicznej (8:4). Po niej po stronie „Inżynierów” pojawiły się problemy ze skończeniem ataku, co wykorzystali jastrzębianie i zniwelowali przewagę rywala do jednego punktu (8:7). Trener Kowalczyk poprosił wtedy o czas dla Warszawy i słusznie, gdyż po nim jego zespół zdobył wreszcie dziewiąty punkt, powiększając przewagę nad przeciwnikiem do dwóch punktów. Gra toczyła się punkt za punkt, ale liczne nieporozumienia i błędy w grze Jastrzębskiego Węgla spowodowały, że na drugą przerwę techniczną warszawiacy schodzili prowadząc 16:14. Ostatnia część seta to ostra wymiana ciosów z obu stron. Drużyny walczyły ze sobą dosłownie o każdą piłkę, co spowodowało, że byliśmy świadkami wielu długich i ciekawych akcji. Jednak to akademicy z Warszawy wyszli z tego boju zwycięsko, wygrywając partię 26:24 i doprowadzając tym samym do remisu 1:1 w setach.



 

Gra na początku trzeciego seta to kontynuacja tego, co działo się w końcówce poprzedniej partii. „Rozpędzone” drużyny toczyły wyrównaną walkę. Z drugiej strony zespoły pomagały sobie wzajemnie, gdyż był to też pokaz błędów z obu stron. Ostatecznie, na pierwszą przerwę techniczną przy minimalnym, jednopunktowym prowadzeniu zeszli gracze Jastrzębskiego Węgla. W drugiej odsłonie partii obraz gry zmienił się nieznacznie. Nadal trwała wymiana ciosów. Na uwagę zasługuje tu dobra postawa Rafała Buszka w zespole Politechniki, a także kontrowersyjna sytuacja, po której trener jastrzębskiej drużyny, Roberto Santilli , za dyskusje z sędzią otrzymał żółtą kartkę, a tym samym, drużyna z Warszawy 16 punkt. Ta sytuacja wyraźnie rozzłościła przyjezdnych i chyba lekko zdeprymowała. Mimo ambitnej walki z coraz lepiej grającym przeciwnikiem, to warszawiacy utrzymywali przewagę. Drużyny po raz kolejny zafundowały nam też emocjonująca końcówkę. Ponownie zwycięsko wyszli z niej gospodarze, którzy wygrali partię 26:24 po efektownym asie serwisowym Radosława Rybaka.

 

Czwarty set zaczął się pomyślnie dla drużyny Jastrzębskiego Węgla. Początek partii to szereg błędów ze strony warszawiaków, których trener przy stanie 2:4 poprosił o czas. Po przerwie gra jego zespołu poprawiła się. Z dobrej strony po raz kolejny pokazali się Rybak i Buszek. Zagrywki tego drugiego przez pewien czas uniemożliwiały jastrzębianom wyprowadzenie skutecznej akcji. Na pierwszą przerwę techniczną drużyny schodziły przy prowadzeniu akademików 8:6. Po przerwie wynik ten szybko powiększał się na korzyść gospodarzy. Seria skutecznych bloków spowodowała, że w pewnym momencie na tablicy wyników było już 12:7 dla warszawiaków. Do drugiej przerwy technicznej jastrzębianie zdołali odrobić do rywala kilka punktów, ale i tak zeszli na nią przegrywając 13:16. Po przerwie autowy serw Buszka, a następnie skuteczny blok jastrzębian spowodowały, że przewaga Politechniki stopniała do zaledwie jednego punktu. Wtedy jednak efektownymi atakami popisali się znów Rybak i Gladyr. Od stanu 20:18 zaczęła się seria zepsutych zagrywek po obu stronach. Ekipy walczyły ze sobą punkt za punkt, ale ostatecznie więcej szczęścia mieli gospodarze i to oni przy stanie 24:21 mieli pierwszą piłkę setową i meczową zarazem. Kto by pomyślał, że będą potrzebować ich aż trzech… W końcu jednak błąd na zagrywce popełnił Guillaume Samica , dzięki czemu „Inżynierowie” zdobyli upragniony 25 punkt, wygrywając całą partię do 23, a całe spotkanie, historycznie 3:1.

 

Politechnika Warszawska sprawiła zatem sporą niespodziankę w 12. kolejce PlusLigi. Po pucharowej porażce z Jadarem Radom drużyna Krzysztofa Kowalczyka tym razem pokazała się z bardzo dobrej strony i tak, jak zapowiadała udowodniła, że środowa przegrana była tylko wypadkiem przy pracy.

 

MVP spotkania został Jurii Gladyr .

 

AZS Politechnika Warszawska – Jastrzębski Węgiel 3:1

(21:25, 26:24, 26:24, 25:23)

 

Składy :

AZS Politechnika : Gladyr, Buszek, Rybak, Kłos, Kapelus, Neroj, Milczarek (libero) oraz Położewicz, Kwaśniczka i Tepling

Jastrzębski Węgiel : Samica, Prygiel, Nowik, Freriks, Hardy, Jurkiewicz, Rusek (libero) oraz Grygiel, Łomacz, Pęcherz, Czarnowski i Yudin

 

Statystyki meczowe :

      AZS POLITECHNIKA


               JASTRZĘBSKI WĘGIEL



sety sety
razem| IV III II I | | I II III IV |razem
98 | 25 26 26 21 | punkty | 25 24 24 23 | 96
51 | 12 14 16 9 | atak | 12 13 9 9 | 43
11 | 5 2 2 2 | blok | 1 4 2 2 | 9
5 | 0 2 0 3 | serwis | 1 0 2 0 | 3
31 | 8 8 8 7 | błąd | 11 7 11 12 | 41

 

Statystyki indywidualne :

      AZS POLITECHNIKA


               JASTRZĘBSKI WĘGIEL




Punkty :
1. Iurij Gladyr 21 pkt 1. Robert Prygiel 16 pkt
2. Radosław Rybak 17 2. Guillaume Samica 14
3. Rafał Buszek 12 3. Adam Nowik 8
Benjamin Hardy 8

Atak :
1. Radosław Rybak 16 pkt 1. Robert Prygiel 15 pkt
2. Iurij Gladyr 14 2. Guillaume Samica 12
3. Rafał Buszek 11 3. Benjamin Hardy 8

Blok :
1. Iurij Gladyr 4 pkt 1. Adam Nowik 6 pkt
Karol Kłos 4 2. Robert Prygiel 1
3. Sierhiej Kapelus 2 Patryk Czarnowski 1

Serwis :
1. Iurij Gladyr 3 pkt 1. Guillaume Samica 2 pkt
2. Rafał Buszek 1 2. Nico Freriks 1
Radosław Rybak 1

 

Zobacz również:

Tabela i wyniki 12. kolejki PlusLigi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-01-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved