Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Bielska prawda o dwóch transferach

Bielska prawda o dwóch transferach

fot. archiwum

Z pozoru wydaje się, że sprawa przejścia Mileny Sadurek i Pauliny Maj z BKS Aluprof do Farmutilu jest zamknięta. Czy tak jest w istocie? O tym mówi Ryszardem Bortliczkiem - dyrektor bielskiego klubu.

Czy po werdyktach związkowego sądu polubownego kwestię przejścia Mileny Sadurek i Pauliny Maj do Farmutilu można uznać za zakończoną?

 

Ryszard Bortliczek : – Myślę, że tak. Jeśli chodzi o Paulinę Maj sąd uznał za niewłaściwe z naszej strony wiązanie zawodniczki z klubem po upływie umowy. Pewne wątpliwości w całej sprawie zostały, ale jest już po sprawie. Natomiast w kwestii Mileny Sadurek od początku byłem przekonany o niewłaściwym postępowaniu zawodniczki. Nic nie upoważniało jej do lekceważenia klubu, który ją wyszkolił i wypromował. Postąpiła według własnego „widzimisię”, czyli wyjechała z klubu na zgrupowanie kadry bez słowa, a po powrocie zameldowała się w Pile na rozmowach, co uważam za bardzo niewłaściwe .



 

Mimo, iż status obu siatkarek nie do końca był uregulowany zgodziliście się na ich występy w Farmutilu.

 

Zawsze stałem na stanowisku, że nigdy nie będę grał i wygrywał przy „zielonym stoliku”. Dlatego też wyraziliśmy zgodę na grę obu zawodniczek w Pile, zdając sobie sprawę, że jest to ich zawód i tylko na parkiecie mogą udowodnić swoją wartość. Niemniej uważam, że więcej niż w połowie winni całemu zamieszaniu są działacze pilskiego klubu, nie wyłączając osoby trenera Jerzego Matlaka. To oni utwierdzali obie siatkarki, że nie czynią nic nagannego i bez żadnych przeszkód będą mogły grać w barwach Farmutilu. Przez długie miesiące nikt z Piły do mnie nie telefonował, nie szukał kontaktu. Pan Radosław Ciemięga w wywiadach informował, że karty zawodnicze już „idą” do Piły. No więc tak sobie szły i szły, aż… nie doszły. W ostatnio udzielonej informacji dla portalu Strefa Siatkówki pan Ciemięga wprowadza wszystkich w błąd mówiąc, iż to my skierowaliśmy sprawę obu zawodniczek do sądu. To oczywista nieprawda! To panie Maj i Sadurek pozwały nasz klub do sądu. Po drugie, włącza w cała sprawę mecenasa Krzysztofa Wyrwę, który na pewnych sprawach nie zna się lub być może jest przez niego wprowadzany w błąd. Mówi się o działaniu BKS-u na szkodę siatkarek. Nie wiem gdzie jest ta szkoda skoro zawodniczki mogły trenować, grać i zarabiać pieniądze tam gdzie chciały. Myślę, że szkodę to raczej nam wyrządzono .

 

W werdykcie sądu polubownego mowa o kwocie 100 tysięcy złotych ekwiwalentu za przejście Mileny Sadurek. Tymczasem jej przedstawiciel zapowiada, że nikt nie zamierza płacić przytoczonej kwoty, co więcej – w przygotowaniu jest treść nowego pozwu. Jaka jest Państwa reakcja?

 

Myślę, że Panowie reprezentujący klub z Piły nie chcą ujawnić całej prawdy o zawodniczkach i przebiegu spraw związanych z ich transferem. Zostało zawarte porozumienie. Na jego podstawie zawodniczki otrzymały zgodę na występy w Farmutilu. W treści wspomnianego porozumienia było kilka zastrzeżeń i warunków. Strona przeciwna miała udowodnić, że ta zgoda im się należy. W przypadku wygranej przed sądem polubownym mieliśmy otrzymać pewne kwoty za wyszkolenie i wypromowanie w naszym klubie. Całość porozumienia została poręczona przez Farmutil Piła oraz Polską Ligę Piłki Siatkowej. Sprawę wygraliśmy i nasze roszczenia powinny zostać zaspokojone. Dzięki wspomnianym poręczeniom cała sprawa w sumie przestaje mnie interesować. Pozostaje Milenie Sadurek, Paulinie Maj i Farmutilowi życzyć sukcesów .

 

Należy zatem rozumieć, że bielski klub nie jest zainteresowany tym, kto wpłaci 100 tysięcy złotych?

 

Mamy takie zabezpieczenie, że te pieniądze otrzymamy od pilskiego klubu lub od PLPS na sto procent, co zamknie definitywnie całą sprawę. Natomiast na jej podstawie można wyciągnąć wnioski dotyczące rzetelności zawodniczek. Nie jest tak, że to zawsze kluby są winne wobec siatkarek. Okazuje się, że niesolidność zawodniczek przy poparciu klubów, a w tym konkretnym przypadku Farmutilu także ma miejsce. Niemal każdego roku pilski klub wpada w takie zawirowania z pozyskiwaniem zawodniczek oraz w konflikty z innymi klubami .

źródło: sportowebeskidy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-01-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved