Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Kto się przełamie?

PlusLiga: Kto się przełamie?

Po zimnym prysznicu, który spotkał Trefl i AZS w Pucharze Polski, pora na niezwykle ważny dla układu tabeli mecz. Broniący się przed spadkiem Gdańsk podejmie zajmujący siódme miejsce zespół z Częstochowy.

Sytuacja żółto-czarnych nie przedstawia się dobrze. Podopieczni trenera Kaszy doznali pięciu porażek z rzędu, zatem każdy kolejny mecz staje się dla nich walką o życie. W poprzedniej kolejce Treflowi nie udało się ugrać nawet seta w Kędzierzynie, a w środę ulegli w pucharowej potyczce swemu bezpośredniemu rywalowi o miejsce w ósemce – Delekcie Bydgoszcz. Gdańszczanie w życzeniach noworocznych z pewnością wymieniali przede wszystkim zdrowie i szczęście, bo na razie narzekać mogą na brak obydwu. Co prawda po kilkumiesięcznej przerwie powoli wraca do gry Bruno Zanuto, ale za to ze składu wypadają kolejni zawodnicy. Na problemy z plecami narzeka Łukasz Kadziewicz, a z Bydgoszczy z kontuzją palca wrócił Jakub Bednaruk. Nie wiadomo, czy obaj będą mogli zagrać przeciwko „Akademikom”. W dodatku pomorska drużyna nadal nie może liczyć na Bojana Janica, którego barkiem zajmują się teraz serbscy lekarze, ani na Dmitrija Skorija. Rosjanin ma problemy z kostką i przez co najmniej tydzień nie będzie jeszcze brał udziału w treningach. Zaraz po pechu, największym wrogiem gospodarzy wydają się być oni sami. Zawodnikom Trefla brakuje na boisku pewności siebie, co podkreślał po meczu w Kędzierzynie Marko Samardzic. Czy powrót na boisko Brazylijczyka doda gdańszczanom skrzydeł? Na odpowiedź na to pytanie trzeba będzie jeszcze trochę poczekać.

Tymczasem na Wybrzeże spod Jasnej Góry przyjeżdża zespół, który doznał chyba najbardziej niespodziewanej porażki w ostatnim czasie. Po zaciętym ligowym spotkaniu ze Skrą Bełchatów, w którym AZS poległ dopiero w tie-breaku, wydawało się, że wygrana z Pamapolem Wieluń będzie tylko formalnością. Nic bardziej mylnego. Zawodnicy Damiana Dacewicza postawili wszystko na jedną kartę, zagrali z radością i bez presji. To wystarczyło na słabiej dysponowaną w tym dniu drużynę z Częstochowy, która musiała przełknąć gorzką pigułkę. Przegrana 0:3 stawia zespół Radosława Panasa w bardzo trudnej sytuacji przed rewanżem.



Na razie jednak „Akademicy” skupiają się na rozgrywkach ligowych. Ich starcie z Treflem Gdańsk w pierwszej rundzie miało dość nieoczekiwany przebieg. Dwa pierwsze sety padły łupem gości i wydawało się, że gdańszczanie wywiozą z Częstochowy trzy punkty. Tymczasem zawodnicy AZS-u podnieśli się i rzucili do odrabiania strat. Ostatecznie udało im się wygrać 3:2, w dużej mierze dzięki bardzo dobrej zagrywce.

W sobotę w gdańskiej hali AWFiS dojdzie do rewanżu. Różnica punktowa między rywalami jest spora, choć dzielą je tylko dwa miejsca w tabeli. Sześć punktów Trefla wygląda słabo przy czternastu oczkach częstochowian. Ale to nie punkty ani miejsce w tabeli zdecydują o zwycięstwie w tym spotkaniu. Zarówno dla zespołu trenera Kaszy, jak i dla gości z Częstochowy, mecz ten jest szansą na przełamanie nie najlepszej passy. Można się zatem spodziewać, że emocji nie zabraknie. Doświadczenie gospodarzy stanie naprzeciw młodzieńczej fantazji „Akademików”. Kto z tej walki nerwów wyjdzie zwycięsko? Spotkanie Trefla Gdańsk z AZS Częstochowa już w sobotę o godzinie 17.


Przed spotkaniem w Gdańsku w drużynie AZS-u panuje mobilizacja – Nastawiamy się na dużą walkę – mówi libero Paweł Zatorski, a jego kolega z drużyny, środkowy Andrzej Wrona dodaje – Nie jedziemy tam na wycieczkę i będziemy chcieli wywieźć stamtąd punkty.

Po raz pierwszy w tym sezonie zespoły spotkały się w trzeciej ligowej kolejce. Było to pierwsze zwycięstwo akademików w Plus lidze – W poprzedniej rundzie ten mecz z Gdańskiem pozwolił nam uwierzyć we własne możliwości. Przegrywaliśmy go 2:0, żeby wyciągnąć na 3:2 – wspomina Andrzej Wrona, a libero częstochowskiej drużyny zauważa – Na pewno nam wtedy pomogli wspaniali kibice, którzy dzisiaj [rozmowa była przeprowadzana po spotkaniu ze Skrą] pokazali swoją klasę.

Od tego spotkania minęły jednak niespełna trzy miesiące, a co za tym idzie, w obu zespołach wiele się zmieniło. – Teraz na pewno będzie to zupełnie inny mecz. My gramy inaczej, lepiej. Gdańsk na pewno też. – twierdzi środkowy akademików.

Częstochowianie spodziewają się zaciętego spotkania – Gdańsk ma pewne problemy, ale myślę, że oni nie będą myśleć o kłopotach finansowych, ani też o kontuzjach. Będą grać dla kibiców. – powiedział Fabian Drzyzga. Paweł Zatorski dodaje – Jeśli w Treflu wrócą zawodnicy kontuzjowani, to ta drużyna będzie naprawdę mocnym przeciwnikiem

Wypowiedzi zebrała: Patrycja Bytner

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2009-01-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved