Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Hernandez kontra Hernandez, czyli Kuba w Radomiu

Hernandez kontra Hernandez, czyli Kuba w Radomiu

W najbliższą sobotę, o godz. 17:00, w hali radomskiego MOSiRu, miejscowy Jadar podejmie zespół Asseco Resovii Rzeszów. W tabeli oba zespoły dzieli aż siedem lokat i aż 16 punktów, co nie oszukujmy się stanowi ligową przepaść.

W poprzedniej kolejce oba zespoły wypadły dość blado, z tą różnicą, że rzeszowianom udało się zdobyć 2 punkty. Zespół z Radomia natomiast z wyjazdu na Śląsk powrócił z zerowym dorobkiem punktowym.

Tydzień temu, siatkarze Jadaru zmierzyli się z zespołem Jastrzębskiego Węgla. Faworytem tego spotkania był bezsprzecznie zespół gospodarzy, jednak wszyscy mieli w pamięci wcześniejszy mecz Radomian z AZS Olsztyn, w którym to niespodziewanie drużyna z Mazowsza zgarnęła pełną pulę wygrywając 3:1. Trener Jan Such mógł mieć więc uzasadnione nadzieje, na dobry występ swoich zawodników w Jastrzębiu. Jeśli je miał, to na nadziejach wszystko się skończyło. Gospodarze okazali się wyjątkowo niegościnni w swej hali i w przysłowiową godziną z prysznicem rozprawili się z przyjezdnymi. Radomianom, w żadnym z setów nie udało się zdobyć nawet 20 punktów. Mało tego w ostatniej partii zostali znokautowani 25:13. Oprócz początków drugiego seta, gdzie goście osiągnęli chwilową przewagę, mecz przebiegał pod dyktando graczy Jastrzębskiego Węgla, którzy byli lepsi w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła.



Zupełnie inaczej wyglądało ubiegłotygodniowe spotkanie Resovii, która podejmowała na własnym parkiecie ekipę Delecty Bydgoszcz. Bydgoszczanie podobnie jak zespół z Radomia od początku sezonu okupują dół ligowej tabeli, jednak w ostatnich kolejkach zaprezentowali się bardzo korzystnie, przez co zaczęto ich traktować jako zespół nieobliczalny. Rzeszowianie rozpoczęli spotkanie zgodnie z planem. W pierwszym secie dominowali od początku do końca, pewnie wygrywając 25:18. W drugiej partii już tak łatwo nie było. Set był długo kończony w grze na przewagi, ale w końcu gospodarze uporali się z przyjezdnymi 31:29. Bardzo często po takim secie, drużyna przegrana nie potrafi się otrząsnąć z porażki i kolejnego seta gładko przegrywa, czego przykład mieliśmy ostatnio w Olsztynie. W Rzeszowie było jednak zupełnie inaczej. Goście dwa kolejne sety zapisali na swoje konto, i mecz na korzyść gospodarzy zakończył się dopiero w piątym secie wygranym 15:11. Resovia w tym meczu zagrała dość nierówno, nie potrafiąc od początku do końca utrzymać odpowiedniego poziomu mobilizacji. Niezwykle jednak zmobilizowany był atakujący ekipy z Podkarpacia, Mikko Oivanen, który zapisał na swoim koncie aż 30 punktów.

Zespół Jadaru Radom poza dwoma dobrymi występami w tegorocznych rozgrywkach PlusLigi, w których zdobył komplet sześciu punktów, rozegrał dziewięć meczy, w których udało się wygrać tylko jednego seta! Ta statystyka mówi wiele. Wyróżniającą się na tle zespołu, a wręcz całej ligi jest z pewnością postać młodego atakującego Radomian, Wojciecha Żalińskiego, ale czy jedna armata wystarczy na Resovię Rzeszów, której artyleria składa się z kilku równych i skutecznych dział? Jedna nie, ale w środowym meczu Pucharu Polski Radomianie pokazali że potrafią zagrać dobry mecz.

Szczególnie krzepiące oprócz zwycięstwa nad faworyzowaną Politechniką, był dobry występ grających od pierwszych minut dwóch kubańskich zawodników. Mocny i wyrównany skład z Podkarpacia grywał w tym sezonie dosyć nierówno, miewając wpadki, ale zespół gra już ze sobą kilka miesięcy, więc powinien grać tylko lepiej. Oceniając na chłodno szanse obu zespołów w sobotniej konfrontacji należy jednoznacznie wskazać zawodników trenera Ljubomira Travicy, jako zdecydowanych faworytów. Wydaje się, iż każdy wynik dający jakąkolwiek zdobycz punkową gospodarzom będzie niespodzianką. Pamiętajmy jednak, iż siatkówka jest grą nieobliczalną. Na ostatni mecz w Radomiu, Olsztyński AZS UWM jechał po pewne 3 punkty, a pamiętamy jak ta wyprawa się zakończyła.

Na zakończenie warto wspomnieć o dodatkowych smaczkach spotkania. Po pierwsze ekipę z Radomia poprowadzi niedawny trener rzeszowian Jan Such. Po drugie po raz pierwszy w historii siatkarskiej ekstraklasy w jednym meczu wystąpi aż trzech Kubańczyków! Oprócz znanego już od roku w Polsce środkowego Rzeszowian Ihosvany Hernandeza, na parkiecie zobaczymy jego rodaków, Maikela Moreno Salasa i Sirianisa Mendez Hernandeza.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2009-01-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved