Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jan Such: Sentymenty idą na bok

Jan Such: Sentymenty idą na bok

Jan Such w minionym sezonie prowadził Asseco Resovię. W sobotę stanie naprzeciw tej właśnie drużyny. Dla 61-letniego szkoleniowca Jadaru Radom, spotkanie z ekipą z Rzeszowa nie niesie jednak ogromnych emocji i sentymentu.

Przygotowujemy się jak do każdego innego meczu ligowego, choć sentyment do Resovii mam ogromny – mówi trener Jan Such. – W środowym meczu Pucharu Polski przeciwko Politechnice dałem szanse zagrać rezerwowym zawodnikom, bo dla nas najważniejsza jest liga. Co prawda w następnej rundzie czeka Resovia i fajnie byłoby przyjechać do Rzeszowa, ale my musimy skupić się na zachowaniu ligowego bytu. W sobotę faworytem jest na pewno Resovia, ale my z tego powodu broni nie złożymy. Najważniejszy dla nas jednak będzie kolejny mecz z Delectą, który zadecyduje o układzie w dolnych rejonach tabeli.

Serce jednak w sobotę mocniej nie zabije?



Od 40 lat czuję się resoviakiem i zawsze będę kibicować temu klubowi. Teraz jednak jestem w Radomiu i muszę zrobić wszystko, żeby pomóc w utrzymaniu w lidze. Zresztą dziękuję władzom Resovii za pozwolenie na pracę w Jadarze. Sentymenty więc idą na bok. Czeka nas bardzo ciężkie zadanie, ale gdybym nie wierzył, że ten zespół nie będzie stać na utrzymanie, to by mnie tutaj nie było. Poza Wojtkiem Żalińskim nie mamy gwiazd w zespole, ale ciężką pracą można sporo osiągnąć.

Do niedawna Jan Such regularnie bywał na meczach Asseco Resovii. Silne i słabe strony tego zespołu nie są panu obce?

Nadal oglądam mecze telewizyjne Resovii i analizuję jej grę w innych spotkaniach. Znam już na tyle Ljubo Travicę, że domyślam się, jakim składem z nami zagra. Pod tym kątem przygotowuję taktykę. Nad aktualną formą Resovii nie chcę się tutaj rozwodzić, bo za to odpowiedzialny jest sztab szkoleniowy klubu z Rzeszowa. Na pewno zaskoczył mnie ich ostatni wynik z Delectą. Niezrozumiałe jest, jak można blokiem zdobyć 22 pkt i 70-procentowe przyjęcie, a wymęczyć tylko 3-2. Wcześniej z Kędzierzynem mieli tylko jeden blok i fatalnie się zaprezentowali. Zespół nie gra tego, na co go stać. Zbyt dużo jest w nim gwiazd i właśnie z wyborem szóstki ma największy problem Ljubo Travica.

Nadal jednak pan chyba kibicuje ekipie z Rzeszowa?

Oczywiście i pomagam też w miarę możliwości. Wygraliśmy z Olsztynem, odbierając mu trzy punkty. Próbowaliśmy urwać punkty Jastrzębiu, ale ze słabą zagrywką nie byliśmy w stanie. W sobotę jednak sentymentów nie będzie. Później postaramy się powalczyć z ZAKSĄ i Skrą, i może coś z nimi ugrać. Mam nadzieję, że Resovia utrzyma trzecie miejsce do fazy play-off, bo to będzie w późniejszej walce duży atut.

Ostatnia dyspozycja Asseco Resovii może jednak napawać niepokojem…

Moim zdaniem, na początku sezonu grała lepiej. Gładko wygrała z Delectą na wyjeździe, a z Kędzierzynem przegrała po walce 2-3. Na razie tej zwyżki formy, która gwarantowałaby sukces, nie widać, ale może zespół jest w takim cyklu treningowym, że w play-offach to się zmieni.

* Rozmawiał Rafał Myśliwiec

źródło: Super Nowości

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2009-01-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved