Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki młodzieżowe > PZPS, sprawy młodzieżowe i kiełbasa wyborcza

PZPS, sprawy młodzieżowe i kiełbasa wyborcza

Rozgrywki młodzieżowe, których nie ma? Są, oczywiście że są, tylko czy tak powinny wyglądać? Czy w interesie PZPS jest to by młodzież w Polsce grała w siatkówkę tylko przez 2-3 miesiące w roku?

Rozgrywki młodzieżowe w Polsce (w każdym województwie oddzielnie) rozpoczynają się na przełomie września i października. W każdej kategorii wiekowej startuje po kilkanaście zespołów, ale rozgrywki kończą się bardzo szybko, bo trzeba wyłonić, w narzuconym przez PZPS terminie, dwa najlepsze zespoły. Z powodu absurdalnego geograficznego podziału na województwa (podziału, który nie ma nic wspólnego z rywalizacją sportową, bo i tak do dalszych rozgrywek PZPS tzw. centralnych często awansują zespoły słabe, a odpadają dobre – kuriozalne prawda?) rozgrywki kończą się po 2-3 miesiącach dla ponad 90% istniejących klubów w Polsce. Przykładowo tegoroczna rywalizacja na Mazowszu w kategorii juniorów zakończyła się już 19 grudnia! Z 17 zgłoszonych zespołów dwa grają dalej. A reszta? Więcej. Słabsze zespoły grały od 19 września do 26 października (oznacza to, że sezon dla nich trwał 37 dni!).

To, że funkcjonujący od lat system rozgrywek młodzieżowych oparty o geograficzny podział na województwa, jest zły i niesprawiedliwy środowisko młodzieżowe mówi od dawna. Mówi, ale nie ma do kogo mówić. W PZPS nie ma osób ani woli zmiany tej sytuacji. Wygoda corocznego układania tabelek (16 województw, z każdego dwa zespoły, potem ćwierćfinały, półfinały i finały) jest tak paraliżująca, że każda próba zmiany tej sytuacji jest w PZPS traktowana jako NIEWYKONALNA.



Mnie osobiście nie udało się przeforsować cztery lata temu prawie żadnych zmian. Wnioskowałem i walczyłem o zniesienie kooptacji i utworzenie rozgrywek kadetów dla reprezentacji województw i to się udało zrobić, ale potem wszystko utknęło. Mówiono mi, że chcę zrobić wszystko naraz, a to się tak nie da. Obecny przewodniczący wydziału ds. młodzieży, ten sam co w minionej kadencji (skądinąd przesympatyczny i zasłużony dla siatkówki człowiek) na samą myśl o wprowadzaniu zmian aż się poci. Z tego powodu nasza współpraca cztery lata temu się szybko skończyła. Mnie pozostało znów tylko mówienie.

Szanowni działacze czy to jest dobrze, że ponad 90% polskich zespołów młodzieżowych gra w siatkówkę tylko przez dwa- trzy miesiące w roku?

Czy to jest sprawiedliwe, że w silnych siatkarsko województwach wyrzuca się z rozgrywek mocne zespoły, które spokojnie wygrałyby rywalizację w innych słabszych województwach? Czy w PZPS ktokolwiek ma pomysł na zmianę tej sytuacji?

Moim zdaniem rozgrywki młodzieżowe powinny trwać jak najdłużej – najlepiej od września do kwietnia (potem plażówka). Można utworzyć ogólnopolski system ligowo-turniejowy, w którym mocne zespoły grałyby ze sobą, słabsze ze sobą (progowe wartości są zawsze najlepszym bodźcem treningowym). Jest to na pewno temat do dyskusji, tylko kto i z kim ma dyskutować?

Szkoda, że tego typu pytania i szukanie na nie odpowiedzi nie są chlebem powszednim w PZPS. Miniona kadencja przebiegała pod hasłem „Lozano”. Teraz zapowiada się kolejne czterolecie pod hasłem „Kto po Lozano?”. A przed kolejnymi wyborami w PZPS wróci na chwilę temat „Sprawy młodzieżowe” – niestety prawdopodobnie znów tylko jako kiełbasa wyborcza.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki młodzieżowe

Więcej artykułów z dnia :
2009-01-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved