Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Kandydat na trenera gra na dwa fronty?

Kandydat na trenera gra na dwa fronty?

Wieczorem do Warszawy przyleci dziś jeden z kandydatów na selekcjonera reprezentacji Polski siatkarzy Daniele Bagnoli. - To dowód, że poważnie traktuje naszą ofertę i wcale nie musi wybrać propozycji rosyjskiej. Jeśli oczywiście taką dostanie - przekonuje Artur Popko.

Czy jednak przylot obecnego trenera Dynama Moskwa nie jest tylko kolejnym elementem gry Włocha o jak najwyższą pensję, ale… nie w Polsce, a w Rosji?

Nie powinniśmy mieć żadnych kompleksów. Dobry trener chce pracować z dobrą reprezentacją, co w tym dziwnego? Dzwonił jego menedżer, pytał o ustalony plan spotkania, prosił o sprecyzowanie tematów, na jakie będziemy rozmawiać. To wszystko świadczy o jego profesjonalizmie i zaangażowaniu w nasz konkurs – zaręcza szef komisji do spraw wyboru trenerów kadry Artur Popko.



Problem jednak w tym, czy Bagnoli z jeszcze większym zaangażowaniem nie przygotuje się do wyborów selekcjonera reprezentacji Rosji, do których również zgłosił swoją kandydaturę?

Z takim przypadkiem Polacy mają złe doświadczenia sprzed czterech lat. Wtedy również Zoran Gajić udawał zainteresowanie reprezentacją naszego kraju, a ostatecznie okazało się, że chciał tylko, by hojniejsi i bardziej skorzy do podjęcia decyzji byli nowi mocodawcy ze Wschodu. Gdyby i teraz sprawy przybrały podobny obrót, Polski Związek Piłki Siatkowej znalazłby się w bardzo trudnej sytuacji. Z kilkunastu kandydatów tuż przed Świętami pozostawił zaledwie trzech, gdyby więc odpadł Bagnoli, wybór ograniczyłby się do Daniela Castellaniego i Grzegorza Wagnera.

*Autor – Żelisław Żyżyński

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2009-01-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved