Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > M. Bujek: Udowodniliśmy, że nie jesteśmy dziećmi do bicia

M. Bujek: Udowodniliśmy, że nie jesteśmy dziećmi do bicia

fot. archiwum

Siatkarki Chemika Police odniosły dość niespodziewane zwycięstwo nad Budowlanymi Toruń. Wygrana za trzy punkty pozwoliła podopiecznym Mariusza Bujka zmniejszyć różnicę do czołowych zespołów I ligi.

Pokazaliśmy charakter w końcówkach. Udało nam się wyjść z opresji i zwyciężyć. Generalnie kiedyś pewnie byśmy przegrali ten mecz, a teraz wygraliśmy. W trzecim secie zdobyliśmy osiem punktów, a było po cztery (śmiech) – to taka kuriozalna sytuacja. Cieszę się, bo wygraliśmy z drużyną, która jest przed nami i udowodniliśmy, że nie jesteśmy dziećmi do bicia dla pierwszej piątki – opowiadał po meczu trener Chemika, Mariusz Bujek .

 

Szkoleniowiec policzanek podkreślił, że zespół z Torunia jest jedną z lepszych drużyn w pierwszoligowych rozgrywkach. – Budowlani to bardzo mocny zespół złożony z wielu fajnych zawodniczek i tym większa nasza zasługa, że potrafiliśmy wygrać z takim dobrym zespołem. (…) W sumie nie graliśmy tak dobrze jakbym się tego spodziewał. Myślałem, że będziemy grać lepiej, ale zwycięzców się nie sądzi .



 

Według trenerki Budowlanych Toruń głównym elementem, który zadecydował o zwycięstwie Chemika był dobry serwis. – Przede wszystkim Police były lepsze w takim elemencie jak zagrywka. Wygrały swoją konsekwentną i odważną zagrywką. To spowodowało, że o te milimetry były lepsze .

 

Wiele emocji i sporo nerwów było w drugim secie. – Bardzo się przedłużał drugi set. Wydaje mi się, że zupełnie nie potrzebnie. Ja też często widzę, że ktoś się pomyli, ale to tylko gra i nie widzę w tym nigdy przyczyn zewnętrznych. Ludzie są omylni. Ja nie zauważyłem tych błędów, co drużyna przeciwna. Nie spodziewałem się, że tak opanowani ludzie mogą w ten sposób reagować – dziwił się Mariusz Bujek.

 

Mecz był bardzo ładny, na bardzo dobrym poziomie, wyrównany i równie dobrze mogło być w naszą stronę. Na pewno sędzia poziom widowiska obniżają, jeśli doprowadza do tego, że są dyskusje to znaczy, że nie panuje nad sytuacją. Ten problem jest w ekstraklasie i na każdym innym poziomie. Jest mi tylko przykro, że ci ludzie dostają pieniądze, ale według mnie nie są one uczciwie zarabiane. Człowiek jest tylko człowiekiem i ma prawo popełniać błędy, ale tutaj mi nie o to chodziło. W każdym bądź razie dwie żółte kartki za co? Za to że zawodnik, w tym wypadku kapitan nie ma prawa odezwać się – to jest abstrakcja. Ja nie pamiętam kiedy mój kapitan dostał dwie żółte kartki, to ja prędzej mogłabym je dostać – dodała Ewa Openchowska .

źródło: inf. własna, Polskie Radio Szczecin

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-01-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved