Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Tie-break w Nysie dla gospodarzy

I liga M: Tie-break w Nysie dla gospodarzy

Obie drużyny do spotkania przystąpiły z pełną mobilizacją. Zespół z Nysy chciał się pozytywnie zaprezentować przed własną publicznością i powtórzyć wynik z Wrocławia.

Mecz rozpoczął się od wyrównanej gry po obu stronach siatki. Do połowy seta toczyła się „walka punkt za punkt”. Zawodnicy z obu drużyn starali się mocno zagrywać, aby maksymalnie utrudnić odbiór przeciwnikowi. Od stanu 16:15 dla Nysy, gospodarze zaczęli wypracowywać przewagę. Po asie serwisowym Daniela Górskiego oraz mocnym ataku Dawida Migdalskiego, podopieczni trenera Janusza Bułkowskiego, wyszli na trzypunktowe prowadzenie 19:16. Gwardia jednak „tanio skóry nie sprzedała”. Wrocławianie doprowadzili do remisu 23:23. Końcówka była bardzo emocjonująca, obie drużyny pokazały charakter. Ostatecznie asem serwisowym seta zakończył Jakub Kowalczyk.

Druga partia rozpoczęła się od mocnego uderzenia Gwardzistów. Asa serwisowego posłał Wojciech Szczurowski, następnie ten sam wyczyn powtórzył William Thwaite. Przy stanie 5:1 o pierwszy czas poprosił trener gospodarzy. Przerwa na pewno pomogła nyskim siatkarzom, zaczęli odrabiać straty. Po asie serwisowym Pawła Szabelskiego oraz mocnym ataku Adriana Szlubowskiego, straty zostały zniwelowane do jednego punktu. Było 5:4 dla EnergiiPro. Następne akcje to głównie dobra gra środkiem po stronie wrocławian. Punkty zdobywał Maciej Krupnik, co było zasługą rozgrywającego Gwardii Jozefa Janosika. Wrocławianie ponownie uzyskali bezpieczną przewagę punktową, 15:8. Trener Bułkowski próbował jeszcze ratować wynik wprowadzając na boisko Michała Koconia. Kocoń zaliczył dobrą zmianę, ale w tej części seta było już za późno, aby wynik mógł ulec zmianie. Dodatkowo po stronie gości zaczął funkcjonować blok. Został zablokowany Adrian Szlubowski, co doprowadziło do wyniku 23:16. Siatkarzom z Opolszczyzny udało się zdobyć jeszcze tylko jeden punkt. Ostatecznie set zakończył się wynikiem 25:17 dla wrocławian.



Trzecią partię od zdobycia punktu rozpoczął Dawid Migdalski. Gwardziści jednak szybko wyrównali i do stanu 7:7 walka toczyła się „punkt za punkt”. Następnie możliwości znów pokazał przyjmujący „Akademików” Dawid Migdalski, a dodając do tego blok na Adamie Kurianie, siatkarze z Nysy odskoczyli na dwa punkty, 9:7. O pierwszą przerwę poprosił trener Maciej Jarosz. Czas na nic się nie zdał, zaraz po nim Daniel Górski i Paweł Szabelski zablokowali atak Wojciecha Szczurowskiego. Trener wrocławian zdecydował się na zmianę, za Szczurowskiego na boisku pojawił się Mateusz Gorzewski. Wrocławianie jednak nadal mieli problemy z przyjęciem zagrywki, co skrzętnie wykorzystywali gospodarze. Przy stanie 15:10 dla Nysy, asa posłał Paweł Szabelski. W końcówce trener Jarosz próbował ratować zespól zmianami. Za Macieja Krupnika pojawił się Arkadiusz Świechowski, Adama Kuriana natomiast zastąpił Łukasz Karpiewski, jednak nie zmieniło to gry gości. Dodatkowo w końcówce kontuzji kolana nabawił się libero wrocławian Adrian Mihułka. Seta zakończył Michał Żuk i Nysa wygrała 25:20.

W secie czwartym nastąpiło jedna główna zmiana. Na boisku po stronie gości w roli libero pojawił się Arkadiusz Olejniczak. Siatkarze z Nysy mogli się już cieszyć z jednego punktu na swoim koncie, natomiast Gwardziści grali o „być albo nie być” w meczu. Set od początku lepiej układał się dla gości, siatkarze z Nysy zaczęli mylić się na zagrywce i w ataku. Po bloku Adama Kuriana na Michale Żuku, było 13:8 dla Gwardii. O przerwę poprosił trener gospodarzy Janusz Bułkowski. Czas pomógł drużynie, bo zminimalizowała straty do dwóch punktów 14:12. Szybko zareagował trener Maciej Jarosz, poprosił o przerwę, aby uspokoić swoich siatkarzy. Gra wrocławian znów zaczęła wyglądać dobrze. Punkty zdobywali Kurian i Szczurowski. Atak Dawida Migdalskiego zablokował Jozef Janosik. Wrocławianie wyszli zwycięsko z tej partii, która zakończyła się wynikiem 25:21.

Tie-breaka od mocnego uderzenia rozpoczęli nyscy siatkarze. Wrocławianie nie mogli przebić się przez szczelny blok, jaki postawili gospodarze. Po kolei blokowane były ataki Wojciecha Szczurowskiego i Adama Kuriana. Do stanu 5:1 dla Nysy, trener Maciej Jarosz zdążył wykorzystać dwie przerwy. Gwardzistom udało się nieznacznie „dogonić” gospodarzy (8:6). Jednak końcówka należało już tylko do siatkarzy z Opolszczyzny. Dobrze zaprezentował się młody atakujący Adrian Szlubowski, który kilka razy utarł nosa swojego starszemu koledze, z którym grał w poprzednim sezonie, Adamowi Kurianowi. Tie-break ostatecznie zakończył się wynikiem 15:8. Gospodarze wygrali całe spotkanie 3:2.

AZS PWSZ Nysa – Gwardia Wrocław 3:2

(30:28, 17:25, 25:20, 21:25, 15:8)

Składy zespołów:

AZS Nysa: Szabelski, Górski, Żuk, Migdalski, Kowalczyk, Szlubowski, Ratajczak (libero) oraz Bułkowski i Kocoń

Gwardia Wrocław: Szczurowski, Olejniczak, Krupnik, Thwaite, Kurian, Janosik, Mihułka (libero) oraz Gorzewski, Świechowski i Karpiewski

Zobacz również:

Wyniki 13. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2009-01-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved