Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Jadar bez punktu w Jastrzębiu

PlusLiga: Jadar bez punktu w Jastrzębiu

Siatkarze Jadaru Radom pojechali do Jastrzębia po przynajmniej jeden punkt. Przegrali jednak gładko 0:3 i nadal pozostają ostatnią ekipą w tabeli rozgrywek PlusLigi.

Mecz dobrze rozpoczęli goście, którzy w pierwszej akcji zatrzymali blokiem wychowanka Czarnych Radom, Roberta Prygla. Ta sztuka udała się podopiecznym Jana Sucha jeszcze dwukrotnie, ale to gospodarze prowadzili na pierwszej przerwie technicznej 8:7. Po czasie jastrzębianie wyraźnie odskoczyli przeciwnikowi. Wynikało to głównie z błędów zawodników Jadaru i świetnej zagrywki Prygla. W pewnym momencie gospodarze prowadzili siedmioma punktami i ich zwycięstwo w tej partii było niezagrożone. Nie pomogło nawet pojawienie się na parkiecie Sirianisa Mendeza Hernandeza. Jastrzębie wygrało pierwszego seta 25:19.

Na drugą odsłonę goście wyszli bardziej umotywowani i od początku chcieli pokazać, że nie dadzą za wygraną. Po skutecznych atakach przede wszystkim Wojciecha Żalińskiego i Marcina Kocika Jadar prowadził 8:5. Po przerwie technicznej stracił jednak aż cztery punkty w jednym ustawieniu. Problemy w ataku miał Kocik i o czas poprosił Jan Such. Radomianie zaczęli popełniać błędy z poprzedniej partii. Nie potrafili skończyć piłki w ataku. Macieja Pawlińskiego zmienił Konrad Małecki, ale i on nadział się na blok jastrzębian i Jadar przegrywał 10:16. Podobnie jak w poprzednim secie gospodarze odnieśli zwycięstwo, ale tym razem wyższe, bo 25:17.



O trzeciej partii, i jak się okazało ostatniej, siatkarze radomskiego Jadaru będą chcieli z pewnością jak najszybciej zapomnieć. Najwidoczniej podopieczni Jana Sucha nie chcieli być gorsi od zawodników AZS Częstochowa, który uległ we wczorajszym spotkaniu ze Skrą Bełchatów w jednej z partii aż 7:25. W Jastrzębiu nie było gorzej gdyż od początku gospodarze narzucili swój styl gry i prowadzili 10:2. Nieudolne próby odrobienia strat kończyły się fiaskiem. Siatkarze Jastrzębskiego Węgla kontrolowali całkowicie przebieg tego seta. Wygrali go 25:13 i całe spotkanie, łatwo i przyjemnie 3:0.

Jastrzębski Węgiel – Jadar Radom 3:0

(25:19, 25:17, 25:13)

Składy zespołów:

Jastrzębski Węgiel: Freriks, Jurkiewicz, Nowik, Samica, Hardy, Prygiel, Rusek (libero) oraz Grygiel, Łomacz i Pęcherz

Jadar Radom: Macionczyk, Terlecki, Kosok, Kocik, Pawliński, Żaliński, Stańczak (libero) oraz Hernandez Sirinais, Owczarski, Moreno Salas, Domonik i Małecki

Po meczu powiedzieli:

Marcin Kocik (kapitan Jadaru): – Nie ukrywam, że przyjechaliśmy z nadzieją urwania jakiegoś seta, może punktu. Zespół z Jastrzębia pokazał bardzo dobrą siatkówkę. Byli we wszystkich elementach lepsi i wygrali zdecydowanie. Naszą bolączką było słabe przyjęcie i to zadecydowało o jednostronnym przebiegu meczu.

Robert Prygiel (kapitan Jastrzębia): – To był dla nas bardzo przyjemny mecz. Troszeczkę się go obawialiśmy, gdyż dostaliśmy więcej wolnego niż pozostałe zespoły w lidze, bo aż osiem dni.

Jan Such (trener Jadaru): – My mamy inne cele i inne zadania. Ostatnio trenowaliśmy dwa razy dziennie. Było widać, że brakowało dziś świeżości. Przyjechaliśmy stworzyć dobre widowisko, ale niestety, nie udało się. Wiemy, że za trzy tygodnie mamy bardzo ważne spotkania. Jeśli wygramy mecze u siebie z bezpośrednim rywalami, to jest szansa uratować się przed spadkiem. To jest dla nas najważniejsze.

Roberto Santilli (trener Jastrzębia): – Mecz po takiej przerwie może być trudny. Jednak dziś zagraliśmy bardzo skoncentrowani przez całe spotkanie. Pokazaliśmy się jako bardzo dobra drużyna. Cieszę się, że od początku do końca podejście do gry było takie same. Każdy element funkcjonował jak należy.

Zobacz również:

Wyniki 11. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: RadomSport.pl, SportRadom.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2009-01-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved