Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Kw. do MŚ mężczyzn: Szokująca porażka Brytyjczyków

Kw. do MŚ mężczyzn: Szokująca porażka Brytyjczyków

Siatkarze Wielkiej Brytanii niespodziewanie przegrali z reprezentacją Izraela podczas pierwszego dnia turnieju kwalifikacyjnego do MŚ 2010, który rozgrywany jest w Sheffield. - Nie było ducha walki - przyznał Ben Pipes.

Nie wiedzieliśmy dużo o zespole Wielkiej Brytanii przed tym spotkaniem. Zagrali na wyższym poziomie niż się spodziewaliśmy – powiedział po meczu trener Izraela Avishi Karpovski. – Nie zagraliśmy zbyt dobrze, ale wystarczająco dobrze, aby wygrać mecz. Teraz zmierzymy się z silną ekipą Białorusi. Ale wierzę, że osiągniemy nasz cel.

Kapitan reprezentacji Wielkiej Brytanii, Ben Pipes, przyznał, że przed własną publicznością nie zagrali zgodnie z oczekiwaniami. – Nie był to dobry występ. Nie było ducha walki, co jest rozczarowujące. Dla wszystkich jest frustrujące to, że nie podnieśliśmy się po drugim secie. Nie możemy sobie na takie mecze pozwalać. Musimy być zespołem, który walczy o każdą piłkę, nieważne czy wynik wynosi 24:1 czy 24:24.



Siatkarze izraelscy pokazali ducha walki już w pierwszym secie, w którym rozpoczęli od prowadzenia 5:0. Szybko doprowadzili do stanu 8:1. Na siatce walczył jednak Mark McGivern, a po jednym z jego ataków przegrywali już tylko 6:8. Izraelczycy ulepszyli jednak grę blokiem i bardzo szybko powiększali swoją przewagę. Ostatecznie zwyciężyli wysoko 25:14. W drugim secie Brytyjczycy wyszli na parkiet mocno zmobilizowani. Zdołali wypracować prowadzenie 10:7. Jednak tuż po II przerwie technicznej rywale wyrównali na 16:16. Tym razem jednak Izraelczycy popełniali więcej błędów, co wykorzystali gospodarze i wygrali 25:21.

Ta porażka nie zmniejszyła woli walki gości, którzy z dużą mocą rozpoczęli trzecią partię. W pierwszych akcjach wypracowali sobie prowadzenie 6:2. Jednak Brytyjczycy też nie odpuszczali i po akcji Chrisa Lamonta wyszli na prowadzenie 13:12. Ten stan trwał tylko chwilę, bowiem dwa skuteczne bloki wykonał Yohai Dadon i Izrael znów prowadził. Po błędzie Plotyczera goście wygrali 25:22. Ta wygrana dodała im sił i wiary, że kolejny set może być ostatnim. Tak też się stało. Świetna gra Izraelczyków spowodowała, że wygrali wysoko 25:14.

Wielka Brytania – Izrael 1:3

(14:25, 25:21, 22:25, 14:25)

Mieliśmy okropny start – takie rodzaju starty mogłem sobie jedynie wyobrażać w najgorszych koszmarach – mówił po meczy trener Brytyjczyków, Harry Brokking. – Mieliśmy dwóch, trzech zawodników, którzy nie byli pewni siebie. Dokonałem zmian na boisku i wygraliśmy drugiego seta. Miałem nadzieję, że utrzymają dobry poziom. Jednak te same problemy mieliśmy znów od początku trzeciej partii.

źródło: fivb.org, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Więcej artykułów z dnia :
2009-01-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved