Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga mężczyzn: Lider pokonany

I liga mężczyzn: Lider pokonany

Zmagania w I lidze mężczyzn w roku 2009 rozpoczęły się od niespodzianki w Międzyrzeczu. BBTS Bielsko-Biała uległ w trzech setach zespołowi Orła Międzyrzecz. Spotkanie cały czas toczyło się pod dyktando gospodarzy.

Od początku tego spotkania widać było, że siatkarze Orła są mocno zmotywowani. Swoją wysoką dyspozycję potwierdzał co chwila Maciej Kordysz. Orzeł utrzymywał około dwupunktową przewagę do stanu 6:4, chwilę później wydarzyło się kilka kluczowych akcji, po których gospodarze wyszli na prowadzenie 11:5. Duży wpływ na taki obrót spraw miały, aż cztery bloki, na które nadział się kapitan BBTS-u Michał Jaszewski. Goście dwukrotnie zdołali zmniejszyć przewagę Orła do czterech punktów ale końcówka tej partii znów wyraźnie należała do podopiecznych Andrzeja Stanulewicza.

Drugiego seta lepiej rozpoczęli goście, ale siatkarze Orła szybko wyrównali stan rywalizacji w tej partii i wypracowali sobie trzypunktową zaliczkę 11:8. Jednak podopiecznym Grzegorza Wagnera także udała się ta sztuka, głównie dzięki świetnym zagrywkom, bardzo dobrze znanego w Międzyrzeczu, Grzegorza Pająka. Wynik oscylował wokół remisu do stanu 15:15, później znów na czteropunktowe prowadzenie wyszli gospodarze i nie oddali go już do końca. Pierwszą piłkę setową Orzeł miał przy stanie 24:19. Goście obronili dwa setbole ale przy trzecim w polu zagrywki pomylił się Mariusz Gaca.



Nadzieję na lepszą grę gości miało dać pozostawienie na boisku trzech graczy wprowadzonych pod koniec drugiej partii: Macieja Kusaja, Jana Króla i Bartłomieja Jajszczaka. Początek trzeciej partii nie dał jednak podstaw do potwierdzenia tej tezy. Dobrze grający skrzydłowi Orła, Kordysz, Lach i Hajbowicz nie pozostawali złudzeń BBTS-owi. Goście po ataku Tomasza Tomczyka zbliżyli się do miejscowych na jeden punkt (13:12), ale to wszystko na co stać było gości w tym dniu.

Zadowolony trener Orła nie krył, że zaskoczyła go tak gładka wygrana z liderem tabeli – Uważam, że największy wpływ na nasze zwycięstwo dziś miała bardzo konstruktywna zagrywka, którą sobie ustaliliśmy – to był pierwszy klucz do sukcesu. Ja po wczorajszym treningu spodziewałem się, że dyspozycja moich zawodników będzie wysoka, ale nie sądziłem, że będzie aż tak dobrze. – cieszył się Andrzej Stanulewicz. Zwykle nie chcę nikogo wyróżniać, ale dziś muszę. Zdecydowanie na wyróżnienie zasłużył rozgrywający Maciej Fijałek, który dziś dzielił piłki jak przysłowiowy „stary wyjadacz”. – złamał swoją zasadę po meczu szkoleniowiec gospodarzy. Zawodnicy Orła też nie kryli zadowolenia z wysokiej wygranej: – To była podwójna motywacja. Jedną była nasza przegrana w trzech poprzednich meczach z rzędu i chcieliśmy pokazać, że jesteśmy dobrym zespołem i że te nasze wcześniejsze sześć zwycięstw nie było przypadkiem. Drugą motywacją było to, że grając w Bielsku też mieliśmy mecz niemalże wygrany a zmieniło się to po kilku niejasnych decyzjach arbitrów i dziś chcieliśmy udowodnić, że jesteśmy lepszym zespołem – tłumaczył koncertową grę swoją i kolegów jeden z najbardziej skutecznych zawodników w tym meczu – Maciej Kordysz.

Mniej powodów do zadowolenia mieli zawodnicy z Bielska-Białej: – Nie mam pojęcia dlaczego ten mecz dziś wyglądał tak słabo w naszym wykonaniu. Jestem trochę podłamany tym wynikiem bo liczyliśmy tu na wygraną a tymczasem gospodarze „zbili” nas jak dzieci. Nie wiem może uwierzyliśmy, że jesteśmy drużyną nie do przejścia i to się zemściło. Wszyscy dziś zawiedli, ale trzeba oddać też gospodarzom, że zagrali świetny mecz. – komentował środkowy BBTS-u Mariusz Gaca. Jego słowa potwierdził także pierwszy szkoleniowiec gości: – Byliśmy dziś gorsi w każdym elemencie i dostaliśmy nauczkę. Drużyna Orła zagrała bardzo dobre spotkanie, my się nie dostroiliśmy do poziomu widowiska i stąd takie gładkie i przekonywujące zwycięstwo gospodarzy. Uważam, że tak grająca drużyna Orła wygrałaby tu dzisiaj z każdym w trzech setach. Ale to dobrze bo zimny prysznic też nam się przyda bo uważam, że to pierwsze miejsce trochę za bardzo rozbudziło wiarę w nasze możliwości. Taka porażka pozwoli nam wrócić na ziemię i mam nadzieję, że będziemy umieli wyciągnąć wnioski – szukał jasnych stron tej sytuacji Grzegorz Wagner.

Orzeł Międzyrzecz – BBTS Bielsko-Biała 3:0

(25:17, 25:21, 25:18)

Składy zespołów:

Orzeł: Fijałek, Lach P., Lach M., Kordysz, Hunek, Hajbowicz (kapitan), Pachliński (libero)

BBTS: Tomczyk, Gaca, Jaszewski (kapitan), Mikołajczak, Pająk, Bielicki, Sufa (libero) oraz Król, Kusaj, Jajszczak, Kałasz

Zobacz również:

Wyniki 13. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2009-01-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved