Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Ciężka przeprawa Skry w Częstochowie

PlusLiga: Ciężka przeprawa Skry w Częstochowie

Pierwsza wygrana ligowa w 2009 roku przypadła aktualnym mistrzom Polski. Podopieczni Daniela Castellaniego po chwilami zaciętym spotkaniu, pokonali w tie-breaku częstochowski AZS.

Potrójny blok Mlyakow, Wrona, Gradowski oraz skuteczna gra w ataku gospodarzy pozwoliły już na początku spotkania odskoczyć AZSowi na prowadzenie 5:1. Trener Castellani nie czekał na dalszy rozwój sytuacji i szybko poprosił swoich zawodników do siebie. Dobre akcje w obronie i atak Wlazłego zmniejszyły straty do dwóch oczek (5:7). Dodatkowo kłopoty zagrywką sprawił miejscowym Heikkinen, co pozwoliło mistrzom Polski wyprowadzić kolejną kontrę. W kolejnej akcji autowe zbicie Mlyakowa wyrównało stan seta po 7. Na pierwszą przerwę technicznej ekipy zeszły przy jednopunktowym prowadzeniu częstochowian. Po przerwie przez jakiś czas gospodarze starali się prowadzić grę, jednak po dobrej zagrywce Plińskiego prowadzenie przeszło w ręce mistrzów Polski (11:10). Szybko prowadzenie powróciło na stronę częstochowian po dobrym serwie Mlyakowa (14:13). Od razu po przerwie technicznej prowadzenie AZS wzrosło do trzech punktów, a wszystko dzięki akcji Stelmacha oraz potrójnym bloku miejscowych (18:15). Szybko jednak Skra podniosła się i po kontrze Murka wyrównała (18:18). Częstochowianie raz po raz uciekali bełchatowianom, którzy mieli problemy z przyjęciem zagrywki gospodarzy (20:18). Skra próbowała dogonić rywala, jednak ten już do końca seta utrzymywał przewagę. Pierwszą piłkę setową częstochowski AZS miał po ataku ze środka Nowakowskiego. Do niego należało też ostatnie słowo w tej partii. Dzięki czemu gospodarze wygrali ją 25:23.

Drugiego seta otworzyła bardzo dobra zagrywka Antigii, co w połączeniu z nieskutecznością AZS dało mistrzom Polski prowadzenie 4:0. Nie pomógł czas, o który poprosił trener Panas. Bełchatowianie po przerwie ponownie zwyciężyli w dwóch kontrach i przewaga Skry wzrosła do sześciu oczek. Przyjezdni prowadzili już 7:0 po autowym ataku Bartmana, jednak w kolejnych dwóch akcjach górą był przyjmujący AZS. Atak i blok Bartmana dały dwa punkty jego drużynie. Po przerwie technicznej Skra dzięki akcji w bloku powróciła do siedmiopunktowego prowadzenia 9:2. Podwyższyły je dwa autowe ataki Bartmana (11:2). Trener Panas sięgnął po rezerwowych. Na boisku pojawił się Wierzbowski. Mimo to świetna akcja w bloku Heikkinena oraz błąd AZS dołożyły kolejne punkty do przewagi Skry (13:2). Kolejne akcje nie przynosiły gospodarzom punktów. Po pojedynczym bloku Murka na Janeczku oraz kiwce tego przyjmującego bełchatowianie miażdżyli rywali podczas drugiej przerwy technicznej 16:2. Sytuacja nie zmieniła się po przerwie. W pierwszej akcji po czasie kolejny punkt zdobyli goście. Trzeci punkt udało się zdobyć dopiero w kolejnym uderzeniu Janeczkowi (17:3). Kolejna ściana bełchatowian – Antiga/ Heikkinen dała szesnasty punkt przewagi Skrze (20:4). Koniec partii to już liczne błędy drużyny z Częstochowy, którzy zbici w tej partii przez mistrzów Polski starali się choć trochę zatrzeć plamę, jaką była tak wysoka przegrana. Podopiecznym Radosława Panasa nie udało się w tym secie wyjść poza granicę dziesięciu punktów. Partię zakończył Antiga a Skra pozwoliła w niej zdobyć rywalom zaledwie siedem oczek.



W kolejnej partii częstochowianie rozpoczęli dużo lepiej. Długie akcje obu drużyn dały wyrównany początek. Gospodarze nie pozwolili już zbyt szybko odskoczyć rywalom na wysokie prowadzenie. Trzy oczka przewagi Skra uzyskała dopiero przy stanie 7:4. Po przerwie błąd gospodarzy dał kolejny punkt Skrze (9:5). Bardzo dobra zagrywka Heikkinena sprawiła, że na tablicy wyników widniało prowadzenie Skry 11:6 a trener Panas poprosił o czas. Nic to jednak nie pomogło, gdyż w kolejnej akcji atak gospodarzy powstrzymał Pliński a reprezentant Finlandii po raz kolejny zapunktował w polu zagrywki. Kłopoty z komunikacją w drużynie Częstochowy sprawiły, że bełchatowianie prowadzili 14:6. Dobra postawa w zagrywce gospodarzy sprawiła, że prowadzenie mistrzów stopniało do czterech oczek, a po ataku z przechodzącej Drzyzgi Skrze pozostały jedynie trzy punkty prowadzenia (15:12). Ciągle utrzymywała się jednak kilkupunktowa przewaga Skry. Trener Panas przy stanie 18:13 ponownie poprosił swoich graczy do siebie, gdyż w polu zagrywki po raz kolejny zapunktował Pliński. Po czasie bełchatowianie dobrze spisali się w obronie, co dało kolejną kontrę. W polu zagrywki stanął ponownie Pliński, który zdobył z tego miejsca kolejne dwa oczka (21:13). Częstochowianie na chwilę otrząsnęli się i postawili dwa skuteczne bloki (15:21). Bełchatowianie dążyli już jednak spokojnie do końca tego seta, raz po raz punktując gospodarzy zagrywką. Po asie serwisowym Bąkiewicza mistrzowie Polski mieli pierwszą piłkę setową przy stanie 24:16 a całą partię wygrali 25:17.

Od dobrej zagrywki ponownie rozpoczęła Skra seta kolejnego. As serwisowy Falaski dał bełchatowianom prowadzenie 2:0. Gospodarze szybko jednak wyrównali po 2. Kolejny as Skry – tym razem Wlazłego, wyprowadził gości na prowadzenie 5:3. Jednak dwie akcje w ataku Bartmana szybko dały remis 5:5 a błąd Falaski wyprowadził częstochowian na prowadzenie 6:5, które utrzymywało się także w czasie pierwszej przerwy technicznej. Po przerwie w ataku pomylili się Antiga i Wlazły, co dało gospodarzom prowadzenie 10:7. W kolejnej akcji blok Nowakowskiego zatrzymał natarcie przyjezdnych i przewaga siatkarzy z Częstochowy wzrosła do czterech oczek. Świetna zagrywka Antigi pozwoliła odrobić straty – AZSowi pozostał już jedynie punkt (12:11). Podopieczni trenera Panasa utrzymali ją a po kontrze Mlyakowa podwyższyli do trzech oczek (15:12). Bełchatowianie uwijali się w obronie, jednak stracili swoją skuteczność w ataku, co pozwoliło AZSowi na wyprowadzenie kolejnej kontry, którą skończył Bartman a gospodarze prowadzili podczas drugiej przerwy technicznej 16:12. Gdy częstochowianie nie przyjęli potężnej zagrywki Wlazłego, z przechodzącej zaatakował Murek zmniejszając straty do dwóch oczek (14:16). Chwilę później zbicie atakującego Skry zatrzymał blokiem Bartman i siatkarze z Częstochowy powrócili do czteropunktowego prowadzenia (18:14). Pojedynczy blok Heikkinena na Wronie po raz kolejny pozwolił zbliżyć się Skrze na dwa oczka straty (16:18), jednak w kolejnej akcji bełchatowianie wpadli w siatkę i AZS prowadził 19:16. Świetny okres gry częstochowian potwierdzały ataki Bartmana oraz akcje w bloku gospodarzy, którzy w niedługim czasie odskoczyli do stanu 22:17 i dużymi krokami zbliżali się do tie-breaka. Atak Mlyakowa pozwolił cieszyć się częstochowianom z pierwszej piłki setowej a wygraną w partii dała zepsuta zagrywka rywala.

Po przegranych przez częstochowian dwóch setach mało kto przypuszczał, że podopieczni Radosława Panasa zdołają doprowadzić do seta decydującego. Zwłaszcza po deklasacji w drugiej partii. Tym czasem gospodarze sprawili dużą niespodziankę i z wielkim animuszem mogli rozpocząć tie-breaka. Jednak od prowadzenia 2:0 rozpoczęli go bełchatowianie, a kolejne zdobyte punkty przewagi przypadły w udziale Plińskiemu i Antidze (4:1). Częstochowianie, mimo że starali się to popełniali niepotrzebne błędy, co nie pozwalało im na prowadzenie równorzędnej walki w pierwszym okresie seta. To błędy młodych siatkarzy AZS sprawiły, że przegrywali oni 2:6 a starty z każdą akcją rosły. Drużyny zmieniły strony boiska przy prowadzeniu Skry 8:2. Po zmianie stron raz po raz punktowali mistrzowie Polski. Atak Bartmana oraz potrójny blok gospodarzy pozwoliły ocknąć się podopiecznym trenera Panasa (4:10), jednak straty były już na tyle wysokie, że nawet świetna zagrywka Bartmana (7:11) nie zdołała odmienić losów seta. Po chwili rozprężenia bełchatowianie spokojnie dążyli do wygranej w całym spotkaniu. Gdy kontrę wykorzystał Antiga goście mieli pierwszą piłkę meczową (14:8). Całą partię mistrzowie Polski wygrali 15:9.

MVP meczu wybrany został Stephane Antiga.

AZS Częstochowa – Skra Bełchatów 2:3

(25:23, 7:25, 17:25, 25:20, 9:15)

Składy drużyn:

AZS: Stelmach, Bartman, Gradowski, Nowakowski, Wrona, Mlyakow, Zatorski (libero) oraz Drzyzga, Gunia, Wierzbowski, Janeczek i Michalczyk

Skra: Falasca, Murek, Antiga, Pliński, Heikkinen, Wlazły, Gacek (libero) oraz Kurek i Bąkiewicz

Statystyki meczowe:

      AZS CZĘSTOCHOWA               SKRA BEŁCHATÓW
            sety                         sety
razem|V   IV  III  II   I|      | I   II  III  IV  V |razem
  83 |9   25  17    7  25|punkty|23   25   25  20  15|108
  36 |2   10   7    3  14| atak |14    7   10   8   8| 47
   9 |1    3   2    1   2| blok | 0    5    2   1   0|  8
   3 |2    0   0    0   1|serwis| 2    2    7   4   1| 16
  35 |4   12   8    3   8| błąd | 7   11    6   7   6| 37

Statystyki indywidualne:

      AZS CZĘSTOCHOWA               SKRA BEŁCHATÓW

                         Punkty:
1. Zbigniew Bartman    16 pkt   1. Stephane Antiga    19 pkt
2. Smilen Mlyakow      10       2. Mariusz Wlazły     15
3. Piotr Nowakowski     7       3. Dawid Murek        14

                         Atak:
1. Zbigniew Bartman    14 pkt   1. Dawid Murek        13 pkt
2. Smilen Mlyakow       8          Mariusz Wlazły     13
3. Piotr Nowakowski     5       3. Stephane Antiga    12

                         Blok:
1. Andrzej Wrona        3 pkt   1. Janne Heikkinen     5 pkt
2. Piotr Nowakowski     2       2. Dawid Murek         1
3. Wojciech Gradowski   1          Stephane Antiga     1
   Smilen Mlyakow       1          Daniel Pliński      1
   Dawid Gunia          1
   Fabian Drzyzga       1

                         Serwis:
1. Zbigniew Bartman     2 pkt   1. Stephane Antiga     6 pkt
2. Smilen Mlyakow       1       2. Daniel Pliński      4
                                2. Mariusz Wlazły      2

Zobacz również:

Wyniki 11. kolejki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2009-01-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved