Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki młodzieżowe > Oni są przyszłością bielskiej siatkówki

Oni są przyszłością bielskiej siatkówki

Podbeskidzie gościło uczestników czwartego młodzieżowego turnieju siatkarskiego Bielsko-Biała Cup 2008. Swoje mecze rozgrywali kadeci oraz juniorzy. W międzynarodowym towarzystwie nie mogło zabraknąć także bielskich drużyn, które spisały się całkiem nieźle.

Ten turniej to świetny pomysł, bo w okresie świąteczno-noworocznym trwa przerwa w rozgrywkach ligowych, a same treningi nie wystarczą. Dobrze, że mogliśmy tu przyjechać i sprawdzić swoją formę przed ligą – mówił trener kadetów Skry Bełchatów Marek Kwieciński. – W Bielsku zawsze organizacja jest świetna, dobre warunki do gry, dobre warunki socjalne i wysoki poziom zawodów charakteryzują ten turniej – chwalił gospodarzy trener UKS-u Jastarnia Leszek Hermann.

Gospodarze potrafią grać w siatkówkę



Naszym celem było nie zająć ostatniego miejsca i cel udało się osiągnąć – mówił po zawodach trener BBTS-u Włókniarz Wojciech Bućko. Zadanie może niezbyt ambitne, ale biorąc pod uwagę fakt, że BBTS w turnieju kadetów zagrał młodzikami (chłopcy o dwa lata młodsi od swoich rywali) to siódme miejsce w stawce 9 drużyn jest niezłym osiągnięciem, zwłaszcza, że za bielszczanami sklasyfikowano jedną z drużyn włoskich.

Po pierwszym dniu i czterech rozegranych meczach byliśmy wyczerpani, a przecież musieliśmy rozegrać jeszcze dwa spotkania w drugi dzień zawodów. Dobrze, że daliśmy radę – uśmiechał się kapitan BBTS-u Włókniarz Kajetan Marek.

Lepiej spisał się drugi bielski zespół UKS SMS Bielsko-Biała, który w rozgrywkach kadetów zajął 3 miejsce, a wśród juniorów zdobył srebrny medal. – Chcieliśmy powalczyć o zwycięstwo, ale jednak drużyny z Bełchatowa i Jastarni okazały się lepsze – mówił niepocieszony kapitan SMS-u Jakub Teter.

Ci siatkarze, których tu dziś widzimy to jest przyszłość bielskiej siatkówki. Możemy za kilka lat mieć z nic dużo pociechy – prognozuje trener Bućko, który w swoim składzie ma dwóch siatkarzy: Bartosza Bućko i Kajetana Marka, którzy w poprzednim sezonie pod wodzą trenera Romana Gila zajęli siódme miejsce w Polsce nawiązując tym samym do największych sukcesów BBTS-u w młodzieżowej siatkówce. Dodatkowo ten pierwszy w nagrodę za znaczące osiągnięcia w mini-siatkówce nie tylko spotkał się z Sebastianem Świderskim, ale był również gościem jednego z najlepszych klubów na świecie – Lube Banca Macerata. – To była świetna przygoda. Warto przeżyć coś takiego. Warto dla takich chwil grać w siatkówkę – uśmiecha się Bartek Bućko.

Emocje sięgały zenitu

Największe emocje wzbudził na trybunach mecz o pierwsze miejsce między UKS-em Jastarnia a Skrą Bełchatów. – Ten mecz był ozdobą tego turnieju. Chłopcy pokazali świetną grę na co najmniej drugoligowym poziomie – chwalił rywali trener Bućko. Ostatecznie po pasjonującym tie-breaku zakończonym wynikiem 25:23, 2:1 w setach zwyciężył zespół z Jastarni i to on mógł się cieszyć ze zwycięstwa w turnieju. – Opłacało się jechać te 700 km. Te złote medale i puchar to jakby przedłużenie prezentów gwiazdkowych – nie krył zadowolenia trener zwycięzców Leszek Hermann. – Obudziliśmy trochę kibiców swoją grą i to cieszy, bo kibice przez swój żywiołowy doping i oklaski docenili naszą pracę i wysiłek wkładany na treningu – mówił opiekun Skry Marek Kwieciński.

W zawodach słabo spisały się drużyny włoskie, z których najlepsza GS Dinamis Falconara zajęła 4 miejsce. – W Polsce i we Włoszech jest zupełnie inny system szkolenia, dlatego dopiero w zespołach seniorskich będzie można porównywać czy jesteśmy lepsi my czy oni – mówi Jakub Teter.

Wśród juniorów w stawce pięciu zespołów najlepszą drużyną został MOS UKS Opole. Drugie miejsce zajął UKS SMS Bielsko-Biała, a trzecie LO Andrychów.

źródło: super-nowa.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki młodzieżowe, rozgrywki towarzyskie

Więcej artykułów z dnia :
2009-01-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved