Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Anita Chojnacka: Musimy wygrywać jak najwięcej spotkań

Anita Chojnacka: Musimy wygrywać jak najwięcej spotkań

fot. archiwum

Calisia Kalisz, zespół, w którym występuje Anita Chojnacka nie najlepiej spisuję się w rozgrywkach PlusLigi Kobiet. Zawodniczka ma nadzieje, że jej zespół w końcu zacznie wygrywać i zagra w fazie play–off.

Kiedy miał miejsce twój pierwszy kontakt z siatkówką?

 

Moja przygoda z siatkówką zaczęła się w 5 klasie szkoły podstawowej. Pierwszym moim trenerem był wówczas pan Adam Grabowski i to on mnie zaraził siatkówką. Później trenowałam z drugim zespołem "Nafty" u pana Artura Pyszewskiego i wzmacniałam zespół Sparty Złotów trenera Janusza Patriaka w młodzieżowych Mistrzostwach Polski. Potem trafiłam do SMS-u, gdzie spędziłam 4 lata .



 

Po szkole Mistrzostwa sportowego zdecydowałaś się na grę w Pile, z jakich względów?

 

Pochodzę z Piły i to tam trenowałam zanim poszłam do Sosnowca. Od początku było wiadomo, że po szkole wrócę do macierzystego klubu. Poza tym był to zespół, w którym było mnóstwo doświadczonych zawodniczek chciałam się czegoś od nich nauczyć .

 

Druga runda rozpoczęła się od porażki w Mielcu. Czy od tego momentu Calisia zacznie wygrywać?

 

Mecz z Mielcem był dla nas niezwykle ważny, bardzo chciałyśmy go wygrać, a czasami tak jest, że gdy się czegoś bardzo chce, to nie najlepiej to wychodzi. Pierwsze 2 sety chyba zjadły nas nerwy i nie bardzo wiedziałyśmy, co się dzieje. W kolejnych setach podjęłyśmy walkę i doprowadziłyśmy do tie-breaka. Po pięciu setach mecz przegrałyśmy i na Święta jechałyśmy w nie najlepszych humorach. Przed nami druga runda, musimy wygrać jak najwięcej meczów, aby zagrać w fazie play-off. Mimo, że wiele osób skazało nas już na baraże wierzę, że pokażemy jeszcze pazury i wyjdziemy z tej opresji zwycięsko .

 

Ze spraw zawodowych przejdźmy w sprawy prywatne. W Kaliszu jesteś sama bez rodziny i narzeczonego. Czy tęsknisz za nimi?

 

Tęsknie i czasami jest mi tu ciężko samej. Robimy z narzeczonym wszystko, by widzieć się jak najczęściej. Jestem bardzo związana z moją rodziną – brakuje mi rodziców i mojego małego bratanka, który zawsze każdego potrafi rozweselić. Jednak zmieniając klub dobrze wiedziałam, na co się decyduje i nie ma, na co narzekać .

 

Co robisz poza treningami i meczami?

 

W wolnym czasie jadę pochodzić po galerii kaliskiej, a wieczorki spędzam przy dobrym filmie lub przy komputerze. Staram się też znaleźć czas na naukę, aby odrobić zaległości na uczelni .

 

Studiujesz w Gorzowie Wielkopolskim wychowanie fizyczne, czy zakończeniu kariery zamierzasz uczyć w szkole?

 

Przede wszystkim to ja muszę najpierw ukończyć tą szkołę, a póki co idzie mi to strasznie "gramolnie". Jak ukończę studia to będę miała jakieś perspektywy na przyszłość. Na dzień dzisiejszy jeszcze nie wiem, czym będę się zajmować, choć czas najwyższy pomyśleć, bo w siatkówkę nie będę grać wiecznie .

 

Jak spędziłaś Święta Bożego Narodzenia?

 

Święta spędziłam w Pile ze swoją rodziną i najbliższymi. Jak co roku mam aż dwie Wigilię pierwszą z rodziną mojego narzeczonego i drugą zaraz potem z moją rodziną. W pierwszy dzień Świąt odpoczywałam i spędzałam miło czas, natomiast drugiego dnia odwiedziłam swoją chrześniaczkę, a wieczorem wróciłam do Kalisza .

 

Czego życzyć ci w nadchodzącym Nowym Roku?

 

Tego by kolejny rok był lepszy od poprzedniego. Wytrwałości, wiary, siły a przede wszystkim tego, aby nasz zespół omijały kontuzję, a Nowy Rok przyniósł nam mnóstwo zwycięstw .

 

*Rozmawiał Paweł Sowa – Strefa Siatkówki

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2008-12-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved