Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Strefowe podsumowanie 1. rundy I ligi kobiet

Strefowe podsumowanie 1. rundy I ligi kobiet

fot. archiwum

Jedenaście rozegranych spotkań to w I lidze kobiet półmetek rozgrywek. Jak dotychczas najwięcej punktów - 26 zgromadziła drużyna z Łodzi, natomiast outsiderem jest zespół z Poznania, który ma na swoim koncie jedynie 8 oczek.

W sezonie 2008/ 2009 głównym faworytem do awansu do PlusLigi Kobiet jest drużyna Budowlanych Łódź. Bezpośrednio po uzyskaniu awansu z II ligi ekipa z Łodzi została wzmocniona takimi zawodniczkami jak: Katarzyna Jaszewska , Marta Pluta czy Julia Szeluchina . Od samego początku rozgrywek aspiracje łodzianek zostały potwierdzone. Przekonywujące zwycięstwo 3:0 nad Piastem Szczecin, czy Budowlanymi Toruń „uśpiły” nieco czujność faworytek. Do niespodziewanej porażki podopiecznych Jacka Pasińskiego doszło w meczu w Rumi z tamtejszym TPS-em w stosunku 1:3. Dodać należy, że właśnie z tą drużyną Budowlane trzykrotnie wygrały w drodze do I ligi i uzyskały pewny awans. Kolejną gorzką pigułkę sympatycy łódzkiej ekipy musieli przełknąć w meczu z SMS-em Sosnowiec. Łodzianki prowadziły w meczu z adeptkami siatkówki 2:0 i najwyraźniej zlekceważyły swoje rywalki, które doprowadziły do remisu w meczu. Dopiero w piątym secie zapadło decydujące rozstrzygnięcie na korzyść łodzianek. Po stracie punktów w tych spotkaniach, Budowlane w meczu na „szczycie” z Sokołem łatwo pokonały chorzowianki na ich parkiecie 3:0. Pierwsze spotkanie rundy rewanżowej łodzianki rozegrały w Szczecinie i uległy Piastowi 2:3. We wcześniejszych trzech spotkaniach nie straciły nawet seta. W spotkaniu tym nie zagrała Małgorzata Niemczyk . Beniaminek z Łodzi bardzo dobrze radził sobie również w Pucharze Polski, gdzie awansował do szóstej rundy rozgrywek w której spotka się z MKS-em Dąbrowa Górnicza. Gwiazdą łódzkiej ekipy jest niewątpliwie Małgorzata Niemczyk, wielokrotna reprezentantka Polski, która łączy grę w Budowlanych z pracą komentatora w Polsacie Sport. Czasami oba te zajęcia kolidują ze sobą, przez co pani Małgorzata nie może wspomóc swoich koleżanek z drużyny.

 

Piast Szczecin to największe zaskoczenie in – minus w I lidze kobiet. Trzy pierwsze spotkania ze względu na remont własnej hali szczecinianki rozgrywały na wyjeździe i krótko mówiąc zakończyły się one totalną klęską. Porażka na inaugurację z Budowlanymi w Łodzi, jeszcze o niczym nie świadczyła. W kolejnym meczu w Rumi podopieczne Marka Mierzwińskiego uległy gospodyniom 2:3. „Czerwone światełko” dla Piasta zapaliło się po przegranym meczu z SMS-em w Sosnowcu 1:3. Trener Marek Mierzwiński podał się do dyspozycji zarządu, gdyż drużyna z takimi nazwiskami jak: Irina Archangielska , Justyna Sachmacińska , czy Anna Szydełko zamiast być w czubie ligowej tabeli znalazła na jej dnie. Rozmowy z zarządem klubu niczego nie zmieniły i trener Mierzwiński nadal pozostał na swoim stanowisku. Pierwszy mecz na własnym parkiecie Piast rozegrał z Sokołem Chorzów i … przegrał to spotkanie 1:3. Jak widać pierwsza runda w wykonaniu popularnych „piaściar” to zupełny niewypał. Wygrane mecze z niżej notowanymi rywalami też nie przyszły łatwo, a za przykład może posłużyć mecz w Ostrowcu Świętokrzyskim. W spotkaniu tym Piast przegrywał w setach 0:2 i po ciężkiej przeprawie zdołał odwrócić losy meczu i wygrać 3:2. Czwarta lokata w tabeli na pewno nie jest osiągnięciem, które zadowala sztab szkoleniowy jak i zarząd klubu. Aspiracje przed sezonem były zdecydowanie większe i szybko zostały zweryfikowane. Pamiętać jednak należy, że większość meczów Piast rozegra we własnej hali, co może okazać się atutem szczecinianek.



 

Sokół Chorzów to niewątpliwie największa rewelacja, a zarazem niespodzianka rozgrywek w I lidze kobiet. Chorzowianki przegrały dotychczas tylko trzy mecze i wszystkie trzy we własnej hali. Pierwszej porażki Sokół doznał z niżej notowaną Wisłą Kraków 1:3, drugiej z Budowlanymi Łódź 0:3 i ostatniej trzeciej w pierwszym meczu rewanżowym z TPS Rumia 2:3. Postawa podopiecznych trenerskiego duetu Wojciecha Jaroszewskiego i Zdzisławy Kani budzi jednak podziw, gdyż drużyna z Chorzowa nie doznała jakichś spektakularnych wzmocnień. Wyrównany skład, wola walki i ambicja powodują, że ekipa chorzowska jest groźna dla wszystkich. Na podkreślenie zasługuje fakt, że Sokół wszystkie dotychczasowe spotkania wyjazdowe wygrał za trzy punkty w tym z Budowlanymi Toruń, niewygodnym Chemikiem Police, czy Piastem Szczecin. W meczach rewanżowych chorzowianki na pewno będą dążyły do utrzymania drugiej pozycji w tabeli.

 

Budowlane z Torunia podobnie jak w ubiegłym sezonie potwierdziły dobrą dyspozycję. Młody perspektywiczny zespół trenerki Ewy Openchowskiej ma za zadanie grę w pierwszej czwórce. Cel ten zostanie raczej zrealizowany. Torunianki pomimo tego nie ustrzegły się porażek jak choćby z Sokołem Chorzów na własnym parkiecie 1:3, czy z przedostatnią drużyną KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 2:3. Pomimo tego widać bardzo dobrą współpracę na linii sztab szkoleniowy – zarząd – zawodniczki. Jeżeli w rundzie rewanżowej dyspozycja toruńskiej ekipy zostanie utrzymana to mecze z udziałem Budowlanych będą na pewno emocjonujące.

 

Beniaminek z Mysłowic zastąpił przed rozpoczęciem rozgrywek drużynę Skry Bełchatów, która to ekipa wycofała się z 1 ligi. Podopieczne trenera Sebastiana Michalaka plasują się po pierwszej rundzie rozgrywek na ósmej pozycji w ligowej tabeli i grają ze zmiennym szczęściem, przeplatając dobre mecze słabymi występami. Mysłowicki zespół zdołał „urwać” jeden punkt we własnej hali faworytkom z Łodzi, przegrywając po zaciętym meczu 2:3. Taki sam wynik mysłowiczanki zanotowały z SMS-em Sosnowiec ulegając uczennicom 2:3. Kontuzje podstawowych zawodniczek w tym m.in. Karoliny Pazderskiej w znaczny sposób osłabiły siłę drużyny. Walka o prawo gry w czołowej szóstce drużyn będzie trwała do samego końca i MOSiR będzie musiał walczyć o spokojny ligowy byt. Na pewno nie będzie to zadanie proste i łatwe do wykonania, gdyż w pierwszym meczu rundy rewanżowej z Chemikiem Police mysłowiczanki uległy swoim rywalkom 1:3 we własnej hali.

 

Chemik Police – skromny, solidny zespół pod trenerską wodzą Mariusza Bujka po raz kolejny musi walczyć o miejsce w pierwszej szóstce. Cel postawiony przez zarząd klubu właśnie taki jest i na pewno nie będzie łatwy do zrealizowania. Mocna i silna zagrywka jest niewątpliwie atutem drużyny z Polic. W bezpośrednich meczach z drużynami walczącymi o grę w pierwszej szóstce Chemik grał ze zmiennym szczęściem. Policzanki potrafiły wygrać w Sosnowcu z SMS-em 3:2, aby przegrać u siebie z TPS Rumia 0:3. Cenne zwycięstwa wyjazdowe Chemik zanotował także w dwóch spotkaniach z Wisłą w Krakowie 3:0 i MOSiR-em Mysłowice wygrywając 3:1. Podopieczne Mariusza Bujka grają zespołowo i jak określił swoje zawodniczki trener: – Moja drużyna to zespół bez gwiazd, bez indywidualności, to drużyna rzemieślniczek.

 

W Wiśle Kraków przed rozpoczęciem sezonu doszło do największych zmian personalnych. Magdalena Śliwa odeszła do MKS Dąbrowa Górnicza, Małgorzata Sikora przeszła do Piasta Szczecin, Karolina Kosek do niemieckiego zespołu VC Wiesbaden, Katarzyna Mróz powróciła do Centrostalu Bydgoszcz, Monika Targosz wzmocniła szeregi Muszynianki Muszyna, a Agnieszka Seta zasiliła KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Do zmiany doszło także na stanowisku trenerskim Krzysztofa Mazurka zastąpił Lesław Kędryna . O sile krakowskiej drużyny stanowią młode zawodniczki, juniorki. Gabriela Gasidło czy Paulina Stojek , które grają bez żadnych kompleksów i są wyróżniającymi się zawodniczkami. Trener Lesław Kedryna będzie chciał zbudować krakowską drużynę z myślą o awansie do PlusLigi Kobiet za dwa, trzy lata. W obecnym sezonie priorytetem wydaje się być zachowanie ligowego bytu. Po dwóch wyjazdowych zwycięstwach z SMS Sosnowiec i Sokołem Chorzów krakowska drużyna mocno spuściła z tonu. Szczególnie bolesną porażkę wiślaczki zanotowały w meczu przeciwko KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Na parkiecie rywala prowadziły już 2:0 i nie potrafiły wykorzystać nadarzającej się okazji do wygrania meczu. W efekcie przegrały to spotkanie 2:3. Podobnie jak rywalki Wisły, tak i krakowianki grały w kratkę raz dobrze, a raz źle. W spotkaniu przeciwko TPS Rumia drużyna „białej gwiazdy” odniosła zwycięstwo 3:2, lecz w pierwszym spotkaniu rundy rewanżowej podopieczne trenera Kędryny nie sprostały SMS-owi Sosnowiec ulegając uczennicom 1:3 i plasują się na dziewiątym miejscu.

 

TPS Rumia to kolejny beniaminek, który zajął miejsce w 1 lidze po wycofaniu się drużyny z Andrychowa. Rumianki trzy pierwsze mecze rozgrywały we własnej hali i zanotowały dwie porażki z MOSiR-em Mysłowice oraz Sokołem Chorzów oraz odniosły zwycięstwo nad Piastem Szczecin 3:2. Podopieczne trenera Jerzego Skrobeckiego zanotowały również cenne zwycięstwo nad Budowlanymi Łódź 3:1. O wartości drużyny z Rumi stanowi Kinga Kasprzak , która w ubiegłym sezonie występowała w Gedanii Gdańsk. Beniaminek rozegra większość meczów na wyjeździe i to z rywalami z którymi będzie musiał walczyć bezpośrednio o pierwszą szóstkę. W pierwszym meczu rundy rewanżowej zespół z Rumi pokonał w Chorzowie Sokół 3:2. Dobre występy rumskiej drużyny zostały także poparte wynikami w Pucharze Polski, gdzie w szóstej rundzie rumianki zagrają z AZS Białystok.

 

Kolejna drużyna która zaskakuje swoimi wynikami i jednocześnie jest rewelacją rozgrywek to młode uczennice SMS z Sosnowca. Drużyna, która w ubiegłym sezonie przegrywała ze wszystkimi ekipami z meczu na mecz zbiera coraz lepsze opinie. Wygrane w meczach wyjazdowych z MOSiR-em Mysłowice, czy AZS-em Poznań po 3:2 każą budzić respekt przed podopiecznymi Andrzeja Pecia . Bliskie wywiezienia kompletu punktów uczennice z Sosnowca były w meczu z KSZO w Ostrowcu Świętokrzyskim. W Łodzi z kolei w spotkaniu z Budowlanymi młode adeptki siatkówki wywiozły jeden punkt przegrywając 2:3. Na własnym parkiecie SMS wygrał z Piastem Szczecin 3:1 i uległ Chemikowi Police 2:3. Miłą świąteczną niespodziankę SMS sprawił w pierwszym meczu rundy rewanżowej pokonując w Krakowie Wisłę 3:1. W pozostałych spotkaniach sosnowiecki zespół ulegał swoim rywalkom i nie zdobył żadnych punktów. Jeżeli w pozostałych spotkaniach rundy rewanżowej SMS będzie grał z taką wolą walki i determinacją to mecze z udziałem SMS-u będą emocjonujące.

 

Przedostatnia drużyna to KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Jest to ekipa, która większość meczy przegrywała 2:3 lub wygrywała 3:2. W tym miejscu można mnożyć przykłady takich meczów. Pierwsze punkty drużyna z Ostrowca Świętokrzyskiego zdobyła w meczu z TPS Rumia wygrywając to spotkanie 3:2. Kolejny wynik 3:2 padł w meczu z SMS-em Sosnowiec, choć podopieczne Krzysztofa Leszczyńskiego przegrywały 0:2 to zdołały odwrócić losy tego spotkania. Taka sama sytuacja miała miejsce w meczu z Wisłą Kraków. Z Piastem Szczecin akademiczki z Ostrowca Świętokrzyskiego nie wykorzystały piłek meczowych przy prowadzeniu własnym 2:0 i w efekcie tego przegrały 2:3. Niemal identyczna sytuacja miała miejsce w meczu z MOSiR-em Mysłowice. Te dwie porażki spowodowały, że zamiast sześciu punktów ostrowiecki zespół musiał zadowolić się dwoma „oczkami”. Sytuacja w tabeli drużyny z Ostrowca Świętokrzyskiego nie jest łatwa i nie zmieniło tego nawet zwycięstwo w Toruniu w stosunku… 3:2. Przedostatnie miejsce w tabeli sprawia, że uratowanie ligowego bytu będzie celem nadrzędnym dla drużyny KSZO.

 

O wiele trudniejsze zadanie stoi przed AZS-em Poznań. Drużyna została zgłoszona do rozgrywek I ligi bardzo późno, a co za tym idzie skład został skompletowany niemal w ostatniej chwili w związku z tym pierwszy mecz z Wisłą Kraków został przełożony. Podopieczne Wojciecha Lalka odniosły do tej pory dwa zwycięstwa: jedno z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski na własnym parkiecie w stosunku 3:1, a drugie w Rumi z tamtejszym TPS-em 3:0. W dwóch innych meczach akademiczki uległy SMS-owi 2:3 we własnej hali i w takim samym stosunku przegrały z Chemikiem Police. Jeżeli w rundzie rewanżowej AZS nie zacznie wygrywać meczów i zdobywać punktów, to widmo spadku do drugiej ligi stanie się coraz bardziej realne. Zespół jakim dysponuje Wojciech Lalek jest oparty głównie na juniorkach, lecz z drugiej strony po takich zawodniczkach jak Olga Owczynnikowa , czy Urszula Bejga można spodziewać się więcej.

 

Zobacz również:

Wyniki oraz tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2008-12-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved