Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Damian Wojtaszek – 180 centymetrów ambicji

Damian Wojtaszek – 180 centymetrów ambicji

fot. archiwum

To już trzeci sezon Damiana Wojtaszka w zespole AZS Politechniki Warszawskiej i trzeci sezon, w którym musi walczyć o miejsce w wyjściowym składzie. - To cholernie ambitny chłopak - mówią o nim koledzy z drużyny.

Popularny „Mały” do warszawskich „Inżynierów” trafił ze stołecznego MOS-u Wola, zauważony przez trenera AZS-u, Krzysztofa Felczaka. W pierwszym sezonie w Polskiej Lidze Siatkówki osiemnastoletni wówczas Wojtaszek rywalizował o miano pierwszego libero zespołu z Radosławem Maciejewiczem, a kiedy ten został przesunięty na przyjęcie, z Tomaszem Drzyzgą. Przed rokiem jego rywalem był sprowadzony z wrocławskiej Gwardii, Radosław Szymczak. Wtedy przełomowy dla siatkarza był mecz z Płomieniem Sosnowiec, w którym warszawscy szkoleniowcy postawili na młodego zawodnika. Po dymisji trenera Edwarda Skorka, Wojtaszek stał się pewnym punktem w ekipie prowadzonej przez Jerzego Taczałę, grając w pierwszej szóstce bez zmian do końca rundy zasadniczej i barażów o utrzymanie. Obecnie w drużynie akademików z Warszawy pierwszym libero został Robert Milczarek. – Jeszcze przed rozpoczęciem sezonu wiedziałem, że klub, z Bełchatowa sprowadzi Roberta. Ale i tak chciałem zostać w stolicy. Kontrakt z Politechniką podpisałem na trzy lata. Poza tym chciałbym skończyć studia, które rozpocząłem w Warszawie – mówi libero „Inżynierów”, Damian Wojtaszek . – Cieszę się, że mogę jednocześnie studiować i grać w PlusLidze – dodaje.

 

O umiejętnościach Wojtaszka przekonany jest jego trener. – Damian na boisku bardzo przypomina Krzyśka Wójcika. Jest zawodnikiem dobrze wyszkolonym technicznie, jeśli dalej będzie rozwijał się w tym tempie, to za dwa, trzy lata może być o nim głośno – z przekonaniem mówi Krzysztof Kowalczyk . – To cholernie ambitny chłopak – mówią o nim koledzy z drużyny. – Gdyby odpukać coś stało się Robertowi, z powodzeniem może zastąpić go na boisku – zgodnie dodają. Tymczasem „Mały” pojawił się kilkakrotnie na boisku, lecz nie jako libero, a najmniejszy w lidze przyjmujący. To on w meczu z Jastrzębskim Węglem znacząco wzmocnił przyjęcie zastępując na boisku Andrzeja Skórskiego , a w tie-breaku Ukraińca, Serhiy`a Kapelusa . Przeciwko mistrzom Polski, Skrze Bełchatów, dał zmianę Rafałowi Buszkowi. – Na boisku pojawiam się w drugiej linii, aby poprawić przyjęcie. Trener liczy na mnie wystawiając mnie w ważnych dla zespołu momentach. Mam nadzieję, że realizują wszystkie jego założenia – mówi. Mierzący 180 centymetrów libero „Inżynierów” chętnie brałby również udział w ataku swojej drużyny. – Brakuje mi tych kilku centymetrów, wtedy mógłbym pograć sobie na przyjęciu. Szkoda, że jest inaczej… Już się z tym pogodziłem, jednak gra na pozycji libero też mi sprawia dużą frajdę. Przynajmniej mogę się pobawić podbijając piłki w obronie .



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2008-12-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved