Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Radosław Rybak: My możemy w tym roku zrobić wszystko

Radosław Rybak: My możemy w tym roku zrobić wszystko

fot. archiwum

- Jeśli chcemy cokolwiek zwojować w lidze, za wszelką cenę trzeba utrzymać ekipę. Sezon jeszcze się nie skończył, a my możemy w tym roku zrobić wszystko - mówi kapitan AZS Politechniki Warszawskiej, Radosław Rybak.

Maciej Kułak: Po pierwszej rundzie najbiedniejszy w ekstraklasie zespół J.W. Construction OSRAM AZS Politechnika jest na szóstym miejscu w tabeli. Urwaliście punkt Skrze Bełchatów.

 

Radosław Rybak : Dla nas to nie jest zaskoczenie. W tym sezonie Politechnika to zupełnie nowa drużyna. Już po pierwszych treningach i meczach sparingowych czułem, że możemy zajść wysoko, zdobywać punkty z każdym. Ciekawsza jest też cała liga. Kto by przewidział, że Jastrzębie przegra z Delectą, a AZS Olsztyn z Jadarem. Wszystko więc w tym sezonie jest możliwe. Także to, że będziemy walczyć o wysokie miejsce w tabeli. Ciągle mamy spore rezerwy, jak choćby w bloku i obronie .



 

Wasz znak rozpoznawczy to ryzykowna gra, mocna, odrzucająca zagrywka. Jeśli jednak serwis wam nie wychodzi, to o dobry wynik jest bardzo ciężko.

 

Nie każda drużyna ma tu takie możliwości, a my w dodatku wciąż robimy postępy. Większość z nas w każdym meczu może mieć kilka asów serwisowych. Już w tej chwili jesteśmy na drugim miejscu w lidze w tym elemencie gry i kwestią czasu będzie – myślę, że za jedno-dwa spotkania – kiedy znajdziemy się na samej górze. Zagrywka ustawia całą grę .

 

Przy takim sposobie gry trzeba mieć komfort psychiczny.

 

Wszystko zależy od podejścia trenera i kolegów, bo przy takiej taktyce ryzyko zepsucia zagrywki jest duże. Jeśli trener czy koledzy się krzywią, bo któryś z zawodników zepsuł kilka piłek z rzędu, trudno się wstrzelić. Jeśli jest zaufanie, nawet gdy się straci dwie-trzy piłki, później można zyskać znacznie więcej .

 

Wraca pan jeszcze wspomnieniami do najbardziej nieudanego meczu Politechniki w tym sezonie?

 

Do meczu z Delectą? Dobrze się stało, że ta porażka przyszła w tym, a nie innym momencie. Wiele czasu poświęciliśmy na analizę i wyciągnęliśmy wnioski. W efekcie na cztery kolejne mecze trzy wygraliśmy bez straty seta i urwaliśmy punkt mistrzom Polski .

 

Chyba tego ostatniego meczu wam szkoda najbardziej. Prawie 3 tys. widzów na trybunach, Skra w niemalże najmocniejszym składzie, a wy byliście o krok od sprawienia sensacji.

 

Żal. Naprawdę byliśmy bliscy zwycięstwa. Trzeba jednak pamiętać, że Politechnika to zupełnie nowa drużyna. Potrzebujemy trochę czasu .

 

To pana czwarty sezon w Politechnice. W drużynie zmiany jakościowe są ogromne w porównaniu z poprzednimi latami. Czy także organizacyjnie zauważył pan postęp?

 

Wszystko idzie w dobrą stronę, choć oczywiście mogłoby być jeszcze lepiej. Wiadomo, że nie dysponujemy jakimś wielkim budżetem, a mimo to udało się zebrać całkiem ciekawy zespół. Do tego jednak była potrzebna odrobina szczęścia. Niestety, na dłuższą metę z tak nikłymi środkami trudno będzie myśleć nie tylko o dobrych miejscach, ale przede wszystkim o utrzymaniu drużyny w dotychczasowym składzie. Jeśli zaś chodzi o przygotowanie spotkań, oprawę meczów, to wyżyny naszej ligi. Gdyby jeszcze były większe pieniądze .

 

Sponsorzy poszukiwani więc od zaraz. Dla biednych niedługo może zabraknąć miejsca w elicie.

 

Niestety. Mamy fajną drużynę, w innych klubach nasze postępy nie przeszły bez echa. A to może zaowocować tym, że część zawodników zostanie podkupionych. Jeśli chcemy cokolwiek w tej lidze zwojować, za wszelką cenę trzeba utrzymać ekipę. Sezon jeszcze się nie skończył, a my możemy w tym roku zrobić wszystko .

 

Europejskie puchary?

 

Aż tak daleko nie wybiegamy, ale wszystko jest możliwe. Stać nas na wyrównaną walkę z każdym. Jeśli osiągniemy dobry wynik w tym sezonie, może w następnym budżet będziemy mieli dwa razy większy?

 

A pana nie korci, by spróbować sił w innym klubie?

 

W Warszawie jest doskonała atmosfera, mam niedaleko do rodzinnej Rawy Mazowieckiej, przeprowadzka więc nie wchodzi w grę. Nie ukrywam jednak, że miałem propozycje. To, co mimo braku wielkich pieniędzy trzyma wielu innych zawodników w tym klubie, to atmosfera. Tu się pracuje naprawdę z wielką przyjemnością. Chciałbym tu grać jak najdłużej, bo sprawia mi to ogromną frajdę .

 

*Więcej w Gazecie Wyborczej

*Rozmawiał Maciej Kułak

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2008-12-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved