Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Oni pragną Skowronka (i jej koleżanek)

Oni pragną Skowronka (i jej koleżanek)

Niektórzy specjaliści od siatkówki trochę narzekali, że wybór trenera kadry żeńskiej nie odbędzie się na zasadzie konkursu, jak dzieje się to z drużyną mężczyzn.

Ale kiedy ujawniono nazwiska kandydatów do funkcji selekcjonera, protesty zamilkły, bo obaj są fachowcami z najwyższej półki. Mniej więcej w połowie stycznia PZPS zdecyduje, czy Katarzynę Skowrońską i jej koleżanki poprowadzi do boju Jerzy Matlak czy Alojzy Świderek.

Obaj kandydaci na trenera kadry mówią „Super Expressowi”, jak sobie wyobrażają pracę ze „Złotkami” i co uważają w niej za najważniejsze. – Kiedy powiedziałem, że po „okresie rzymskim” (to aluzja do trenera Marco Bonitty – przyp. red.) w kadrze żeńskiej trzeba będzie zrobić porządek, parę osób niepotrzebnie przestraszyłem. Tymczasem nie chodzi mi o żadne czystki, tylko o zmianę stylu pracy. Żeby mniej pary szło „w gwizdek”, małe sensacyjki, a więcej w uczciwą robotę – deklaruje Jerzy Matlak.



Według Matlaka nowy trener kadry musi przede wszystkim wiedzieć, kto chciałby w reprezentacji grać, a kto nie. – Parę czołowych zawodniczek ogłosiło, że z kadrą zrywają, ale… ja nie do końca wierzę kobietom, które mówią „już nigdy”. Wiem to z trenerskiej praktyki. Prowadziłem już reprezentację w latach 80., ale obecnie jej możliwości i szanse są nieporównanie większe. To duże wyzwanie, ale też… duża mina, na której można wylecieć w powietrze – mówi.

Rywal Matlaka – Alojzy Świderek, złożył w PZPS swój projekt prowadzenia kadry żeńskiej, lecz – jak zaznacza – zawartych w nim konkretnych rozwiązań nie wolno mu na razie zdradzać. – Ale mogę powiedzieć o głównym celu: to przygotowanie drużyny do igrzysk w Londynie za 4 lata. Oczywiście na igrzyska można pojechać dzięki „dzikiej karcie” FIVB, ale ja wolałbym z niej nie korzystać.

Świderek tonuje oczekiwania, przypomina, że „Złotka” zajmują obecnie dopiero 9. pozycję na świecie. – Najlepsze drużyny pochodzą spoza Europy, najpierw trzeba dorównać do poziomu tej stawki. To może trochę potrwać – przestrzega.

* Autor – Tomasz Bielecki

źródło: Super Express

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2008-12-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved