Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Kolektyw prezes Doleckiej

Kolektyw prezes Doleckiej

fot. archiwum

Warszawscy "Inżynierowie" świetnie spisywali się w ostatnich meczach ligowych. - Chłopcy są w formie, tworząc bardzo mocny i zgrany kolektyw - z zadowoleniem przyznaje Jolanta Dolecka, prezes AZS-u Politechniki Warszawskiej.

Biorąc po uwagę ostatni sezon, kiedy to Politechnika zdobyła tylko 13 punktów, w tym roku te 11 oczek po pierwszej części rundy zasadniczej, to bardzo dobry wynik.

 

Jolanta Dolecka : – Odkąd znajdujemy się wśród najlepszych zespołów w Polsce, a gramy już szósty sezon, nie pamiętam abyśmy mieli tyle punktów po pierwszej rundzie sezonu zasadniczego. Jestem pod ogromnym wrażeniem postawy zespołu. Trudno mi teraz sobie wyobrazić, chociaż przy tak grających ostatnio Delekcie i Jadarze jest to możliwe, abyśmy mieli walczyć o miejsca 9-10. Najważniejsze, że drużyna jest w formie i tworzy bardzo mocny i zgrany kolektyw .



 

Sporo pani ryzykowała budując zespół w oparciu o młodych, mało doświadczonych zawodników.

 

Przez Politechnikę Warszawską przewinęło się wielu trenerów. Każdy z nich miał swoją wizję zespołu, która zakładała grę w oparciu o „starszych”, doświadczonych zawodników. W tym sezonie, mimo iż zarzucano mi, że młodzież nie utrzyma PlusLigi w Warszawie, postanowiłam dać szansę właśnie młodym siatkarzom. Drużynę prowadzi Krzysztof Kowalczyk, trener, który przed laty pracował z reprezentacją. Tutaj również zarzucano mi, iż do drużyny sprowadzam statystyka. Jednak znam go długo i bardzo dobrze wiem, że jest to szkoleniowiec na poziomie, umiejący dobrze pracować z tak młodymi ludźmi .

 

Wojciech Drzyzga mówiąc o Karelu Kvaśniczce zarzucił pani, że tylko niewidomy mógł sprowadzić do klubu zawodnika, który od dwóch lat zmaga się z rożnego rodzaju dolegliwościami.

 

Nie jesteśmy niewidomi. Przed podpisaniem kontraktu Karel przeszedł specjalistyczne badania, które jednoznacznie wykazały, że jest w 100 procentach zdrowy. Wszystko było w porządku, kontuzje objawiły się dopiero w trakcie sezonu. Tak naprawdę jaka jest gwarancja, że ściągnięty do klubu zawodnik, taki jak Kvaśniczka czy Hernandez nie będzie miał problemów ze zdrowiem..? Nie ma żadnej!

 

Skład zespołu zawsze ustalam w porozumieniu ze sztabem szkoleniowym. W przypadku zarówno Jerzego Taczały, który miał pierwotnie prowadzić zespół, jak i Krzysztofa Kowalczyka, Karel otrzymał pełną akceptację. Obaj trenerzy od razu przystali na tę propozycję sprowadzenia go do Warszawy. Nigdy nie ukrywaliśmy, że tego bardzo sympatycznego Czecha sprowadziliśmy do Politechniki w jednym celu – poprawy przyjęcia. Jeszcze przed rozpoczęciem sezonu zastanawialiśmy się czy nie przekwalifikować go na libero, jednak Krzysztof Kowalczyk na tej pozycji wolał Roberta Milczarka. Jak widać była to bardzo dobra decyzja, bo chłopak gra naprawdę bardzo dobrze .

 

W meczach ze Skrą i AZS-em Częstochowa rozstawione były dodatkowe trybuny, czy będą one już stałym elementem podczas meczów rozgrywanych w Warszawie?

 

Trudno odpowiedzieć mi na to pytanie. Załatwienie tej dodatkowej trybuny kosztuje mnie wiele zdrowia. Jak wiadomo Hala Arena Ursynów nie jest najlepsza do rozgrywania meczów siatkarskich, a to ze względu na to, że kibice znajdują się tylko z jednej strony. Powstaje pewna pustka, której nie ma na innych obiektach. Siatkówka jest dyscypliną sportową lubiącą grać przy publiczności, dlatego zależało nam, aby stworzyć na meczach ze Skrą i AZS-em Częstochowa atmosferę bliskości kibica z zawodnikiem. Z perspektywy tych dwóch meczów myślę, że to się udało .

 

Zainteresowanie siatkówką w stolicy jest coraz większe. Więc może mecze rozgrywać na Torwarze?

 

Na razie nie. Nas nie stać na wynajęcie tego obiektu. Koszty związane z tym przedsięwzięciem są ogromne i nie bylibyśmy w stanie pokryć ich z biletów. Poza tym nie mam gwarancji, że zapełnimy Torwar. Organizowano tam już Ligę Światową, Puchar Polski i nigdy nie udało się zgromadzić kompletu publiczności. Dodatkowo grając na Torwarze, nasi zawodnicy też graliby na obcej dla siebie hali, a nie stać nas na opłacanie tam treningów .

 

Widać zainteresowanie kibiców, a jak ono przekłada się na zainteresowanie sponsorów? Wydawać się może, że w Warszawie nie trudno pozyskać pieniądze na sport .

 

Na dzień dzisiejszy nie ma żadnego zainteresowania. I obawiam się, że kryzys, o którym się mówi dosięgnie wcześniej czy później też sport. Rozmawiam z prezesami wielu warszawskich firm, którzy nie mogą wyłożyć pieniędzy na siatkówkę ze względu na to, że decyzje w sprawie sponsoringu zapadają poza granicami naszego kraju. A szkoda bo gdybyśmy mieli pieniądze, moglibyśmy stworzyć zespół, który z powodzeniem walczyłby o pierwszą czwórkę, a nie jak miało to miejsce dotychczas, o utrzymanie się w lidze. Wszystko w klubie robimy w zasadzie pół charytatywnie. Zależy nam, aby dla społeczności warszawskiej, mecze siatkarskie były swego rodzaju alternatywą w stosunku do kina czy teatru. Wiemy, że ludzie lubią sport, a siatkówka jest na topie .

 

Jest pani jedyną kobietą prowadzącą klub w PlusLidze, czy przez to łatwiej uzyskać korzystne dla klubu rozwiązania?

 

Myślę, że nie. Biznes to biznes, a pieniądze są pieniędzmi, także nie ma to większego znaczenia czy klub prowadzi kobieta czy mężczyzna .

 

AZS Politechnika Warszawska to nie tylko siatkówka w PlusLidze, ale i kobiety grające w lidze wojewódzkiej…

 

Jako Kierownik Studium Wychowania Fizycznego i Sportu na Politechnice Warszawskiej byłam inicjatorką założenia sekcji kobiet. Wszystko zaczęło się od rozmowy z prezesem OSRAM-u, który bardzo chciał mieć swój własny zespół. Zaproponowałam mu właśnie tworzoną sekcję dziewcząt, jako OSRAM AZS Politechnika Warszawska. W ostatniej chwili firma podjęła decyzje, że całkowicie zainwestuje w męską siatkówkę, a co do sekcji kobiet… zobaczymy jak będą przedstawiały się koszty. W zespole mamy sporo naszych studentek. Na dzień dzisiejszy mamy tylko jedną porażkę w lidze wojewódzkiej i z pewnością powalczymy o II ligę .

 

Idzie Nowy Rok, czego pani życzyć?

 

Proszę mi życzyć zdrowia i jeszcze większego zapału do sportu, bo bardzo zależy mi na tym, aby siatkówka na najwyższym poziomie jak najdłużej gościła w stolicy .

 

* rozmawiał Tomek Tadrała (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2008-12-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved